Święto Lasu jest, ale nie ma Święta Leśnika

Wszyscy w najrozmaitszych formach korzystamy z lasu, który ma wiele funkcji. A co ludzie robią dla lasu? Czy znają go, chronią i należycie rozumieją? Jak media przedstawiają las i złożone mechanizmy przyrody, które tam od wieków funkcjonują? Tak pisał Stefan Żeromski w „Dziejach grzechu”: „Drzewa żyją wraz z człowiekiem. Tylko drzewa żyją życiem powszechnym, w którym i nasze życie się mieści. Kiedy po latach witać się ze znajomymi drzewami, znajduje się w nich zmiany niemal takie jak w sobie”.
26.04.2014

Wszyscy w najrozmaitszych formach korzystamy z lasu, który ma wiele funkcji. A co ludzie robią dla lasu? Czy znają go, chronią i należycie rozumieją? Jak media przedstawiają las i złożone mechanizmy przyrody, które tam od wieków funkcjonują? Tak pisał Stefan Żeromski w „Dziejach grzechu”: „Drzewa żyją wraz z człowiekiem. Tylko drzewa żyją życiem powszechnym, w którym i nasze życie się mieści. Kiedy po latach witać się ze znajomymi drzewami, znajduje się w nich zmiany niemal takie jak w sobie”.

Z pewnością warto las wciąż poznawać, wykorzystując różne okazje, a pomagać  w tym powinny współczesne media. Podobnie warto poznawać pracę leśników o czym staram się od kilku lat przekonywać Was, skrobiąc wieczorami w Blogu Leśniczego. Liczne grono przyjaciół, listy, komentarze i statystyki odwiedzin jednoznacznie potwierdzają, że warto to robić, a sprawy lasu i przy okazji sprawy leśników są ciekawe i interesują ludzi w różnym wieku oraz reprezentujących wszelkie profesje. Jednak natknąć się na temat lasu w mediach, pomijając różne katastrofy, klęski czy tanie sensacje jest niesłychanie trudno. Podobnie jak na „media” w lesie. Dziennikarze zwykle boją się lasu i nie kwapią się, aby go bliżej poznać. Bo kleszcze, komary, błoto, kurz, rozjechane drogi…  Dlatego mamy niewiele okazji czytać, słuchać czy oglądać rzetelnych materiałów dziennikarskich o  leśnych sprawach. Z podkreśleniem słowa rzetelnych

 Ostatnio trwał medialny festiwal pisania o leśnikach, ich pracy, zarobkach i finansach Lasów Państwowych. Niewiele z tych materiałów miało związek z czymś, co się nazywa misją dziennikarską, a polega na rzetelnym i obiektywnym pisaniu prawdy. Wielu dziennikarzy pewnie dawno nie zaglądało do ustawy prawo prasowe z 1984 roku i stąd pewnie sporo zatarło się w pamięci, szczególnie zapisy artkułów 10-12. A przecież nasze lasy zajmują blisko 30% powierzchni kraju i ich areał wciąż wzrasta, ogromna większość z nich to lasy państwowe, toteż należy o nich pisać i informować o wszystkim niezależnie i obiektywnie ich właściciela, czyli społeczeństwo. Ale fajnie pisać za objęte głęboką tajemnicą honorarium, siedząc w drewnianym domku pośród lasów, za drewnianym biurkiem, przy drwach płonących w kominku o „niebotycznych zarobkach” leśników i ich przywilejach, zawłaszczaniu państwowych lasów itd., bo leśników nikt nie pyta i nikt nie słucha. Oni są przecież po to, aby nam służyć…

Może właśnie tak wykorzystywać tę służbę, otwartość leśników i towarzyszyć im czasem w ich codziennej pracy? Najlepiej gdyby dziennikarze częściej korzystali z pomocy leśników, którzy doskonale znają las i chętnie o nim opowiadają. Wtedy przekaz byłby inny. Ostatnio jednak pojawiają się pierwsze zwiastuny szerszego medialnego zainteresowania lasem i pracą leśników. Prym wiedzie tu telewizyjny cykl „Las bliżej nas”.

Świetną okazją nagłośnienia leśnych spraw jest Święto Lasu. Nie znajdziecie w kalendarzu konkretnego dnia, w którym jest Dzień Leśnika. Leśnicy są bowiem tą grupą zawodową, która nie świętuje Dnia Leśnika tylko Święto Lasu czy Dzień Lasu. Co więcej, realnie wygląda to tak, że w takie np. Dni Lasu, czy podczas imprez z okazji „Międzynarodowego Roku Lasów” lub innego, podobnego święta, leśnicy zawsze pracują i służą społeczności, a nie świętują. Taka to służba… Jest przecież jednak konkretne Święto Lasu. Może za mało i za rzadko o nim mówimy? Pewnie dlatego jest mało znane, a w różnych kalendarzach znajdziemy to leśne święto cichaczem poprzyklejane gdzie tylko się da: są bowiem Dni Lasu i Zadrzewień, Święto Leśników i Drzewiarzy, Dzień Ziemi, Święto Drzewa, Dzień Środowiska Naturalnego itd. W każdym kalendarzu inaczej. W marcu, kwietniu, maju, czerwcu, wrześniu…

Dodam też, że w naszej, polskiej rzeczywistości istnieje takie potoczne określenie, jak „święto lasu” – rozumiane nie jako święto w jakikolwiek sposób umieszczone w kalendarzu, a oznaczające po prostu dzień, w którym zdarza się coś wyjątkowego, zwykle pozytywnego. Dla ucznia to dzień bez klasówki, dla pracownika np. dodatkowa kasa. Podobnie mówimy „dzień dziecka” na dzień, kiedy nie chce się nam myć i rzucamy się do łóżka z pominięciem łazienki… Choć tego nie polecam w trosce o środowisko naturalne i trwałość gatunków.

 Oficjalne Święto Lasu powinno być ważną datą w kalendarzu każdego Polaka. Choćby dlatego, że leśnicy co roku sadzą około 500 mln drzew, które służą nam wszystkim.  Święto Lasu ma już długoletnią tradycję, bo obchodzono je w naszym kraju po raz pierwszy 29.04.1933 roku. Obecny Dyrektor Generalny Lasów Państwowych Adam Wasiak postanowił przywrócić dobrą tradycję i znaczenie obchodów Święta Lasu w całej Polsce. Jego termin przypadający w ostatniej dekadzie kwietnia jest dobrze wybrany, bo to wtedy zazwyczaj dobiega końca coroczna kampania odnowieniowo-zalesieniowa i wszyscy, nie tylko leśnicy, mamy prawo się cieszyć z nowo posadzonych lasów.

Jakie były początki tego święta?

Z formalną inicjatywą zorganizowania na terenie całego kraju stałego święta lasu wystąpiło w roku 1933 Prezydium Zarządu Głównego Związku Leśników Polskich, w którego szeregach skupili się przede wszystkim leśnicy polskich Lasów Państwowych. Ustalono, że święto, nazywane pierwotnie Świętem Lasu będzie organizowane co roku w ostatnią sobotę kwietnia.

10232.jpg

 Pomysł urządzania dorocznego Święta Lasu narodził się w 1932 roku w głowie inż. Leonarda Chociłowskiego, redaktora popularnego, wydawanego do dziś ( więcej na www.lasy.gov.pl) czasopisma „Echa Leśne”. Doprowadził on do powstania komitetu organizacyjnego Święta Lasu, w którego skład weszło wielu wybitnych polskich leśników. Utworzyli oni potem Główny Komitet „Święta Lasu”, który przejął inicjatywę, ale nadal działał pod patronatem Związku Leśników Polskich.

10233.jpg

Głównym założeniem Święta Lasu było uświadomienie społeczeństwu, jak wszechstronne znaczenie ma dla niego las i jakie potrzeby zaspokaja. Ten szczególny dzień miał posłużyć  obudzeniu i szerzeniu wśród narodu polskiego, a szczególnie wśród młodzieży szkolnej kultu lasu i drzew. Zachęcano w to święto do obsadzania dróg i osiedli drzewami, uświadamiano szerokie wartości lasu dla dobra ogółu, podkreślano znaczenie lasu dla kultury duchowej, fizycznej oraz materialnej. Centralne obchody miały miejsce w Warszawie. Jednak Święto Lasu bardzo uroczyście obchodzono w miastach i wsiach na terenie całego kraju, nawet na zagubionych w leśnych głuszach leśniczówkach.

Wybuch drugiej wojny i przemiany społeczno-polityczne po jej zakończeniu na wiele lat przerwały tradycję organizowania Święta Lasu. Po wojnie od czasu do czasu podejmowano próby organizowania Dni Lasu, często połączonych z modnymi wtedy czynami społecznymi i przeniesiono ich organizowanie na początek czerwca. Było wtedy za późno na sadzenie drzew, a święto miało niewiele wspólnego z dotychczasową tradycją promującą leśników, las i jego wielorakie funkcje. Powrócono do niej dopiero po ponad półwieczu, w roku 1993, kiedy to po raz pierwszy po wojnie świętowano ogólnopolskie Dni Lasu w Gołuchowie.

 W tym roku obchody Święta Lasu przeniesiono na 6 maja 2014, ponieważ ostatnia sobota i niedziela kwietnia to uroczystość ustanowienia świętym papieża-Polaka, Jana Pawła II. Centralne obchody Święta Lasu odbędą  się w Lublinie, gdzie miejscowa regionalna dyrekcja LP uczci w ten sposób jubileusz 70-lecia istnienia. Święto Lasu objął patronatem Prezydent RP Bronisław Komorowski, który zasadzi tam jeden z 25 dębów wolności. Inne dęby są i będą sadzone w ramach obchodów Święta Lasu w całym kraju.

Ze Świętem Lasu od lat łączono także inne ważne, lokalne wydarzenia. Jedno z nich miało miejsce w sąsiednim nadleśnictwie Międzychód. Co ciekawe, zdarzyło się  ono w trakcie pierwszego święta, które odbyło się w dniu 29 kwietnia 1933 roku. Ogłoszone w tym dniu święto zbiegło się z ukończeniem na terenie Nadleśnictwa Międzychód prac zalesieniowych po gradacji strzygoni choinówki. Można to wyczytać z tablic, umieszczonych dla turystów w puszczy przez międzychodzkich leśników:

10234.jpg

 Z tej okazji podczas pierwszego Święta Lasu ustawiono kamień upamiętniający te wydarzenia. Usytuowano go w Puszczy Noteckiej, w pobliżu nieistniejącej dziś największej puszczańskiej wsi Radusz.

10236.jpg

 W tym miejscu odbyła się wielka uroczystość, w której uczestniczyli pracownicy nadleśnictwa, przedstawiciele władz, miejscowej społeczności, dzieci i młodzież oraz wszyscy, którzy swoim trudem doprowadzili do uporządkowania terenu poklęskowego i powstania Puszczy Noteckiej. Na pamiątkę tej uroczystości, uczniowie ówczesnej szkoły podstawowej w Kaplinie posadzili wokół kamienia dęby, które teraz mają już ponad 80 lat. Dęby otaczają wianuszkiem do dziś ten wyjątkowo skromny kamień z wyrytym napisem, upamiętniającym dzień tego święta.

10235.jpg

 Starannie dbają o niego leśnicy z Międzychodu i jest on niewątpliwą atrakcją turystyczną, podobnie jak pobliski Ośrodek Edukacji Przyrodniczej w dawnej leśniczówce Mokrzec i Muzeum Wsi Radusz. Kamień, być może z racji skromnego wyglądu, przetrwał  wojenną zawieruchę i jest wyjątkowo twardym dowodem trwałości pracy leśników i ich dbałości o tradycję oraz promocję walorów lasu.

 Choć w kalendarzu nie znajdziemy dotychczas konkretnej daty związanej z dniem leśnika i w zasadzie trudno jednoznacznie odpowiedzieć ludziom na pytanie: kiedy mamy leśne święto?, to z satysfakcją możemy spoglądać na ten i inne pamiątkowe kamienie, posadzone drzewa i nasze lasy. Bo to otaczające nas coraz piękniejsze lasy są najlepszą pamiątką i dowodem na dobrą, odpowiedzialną, codzienną pracę leśników, także w niedziele i święta. Nie tylko w Święto Lasu…

Ale o tym dziennikarze nie mówią i nie piszą, bo o zwyczajnej pracy zwyczajnych leśników nikomu nie chce się pisać. Może jednak właśnie dlatego, w jubileuszowym roku 90 lat istnienia Lasów Państwowych, powinno w każdym kalendarzu, pod konkretną datą,  pojawić się Święto Leśnika?

 

Leśniczy Jarek- lesniczy@erys.pl