Ku Tatrom

Wiem, że wielu ludziom trudno to sobie wyobrazić ale zapewniam Was, że rzeczywiście leśniczy także korzysta z urlopu. Moi znajomi mówią : Na co tobie urlop? Chodzisz sobie po lesie, liczysz robaki, oglądasz zwierzątka, pełen luz, zero stresu... Dopiero kiedy chwilę im poopowiadam o tym czym się zajmuję albo zabiorę ze sobą na 2-3 godziny do lasu, szybko zmieniają zdanie.
12.08.2011

Wiem, że wielu ludziom trudno to sobie wyobrazić ale zapewniam Was, że rzeczywiście leśniczy także korzysta z urlopu. Moi znajomi mówią : Na co tobie urlop? Chodzisz sobie po lesie, liczysz robaki, oglądasz zwierzątka, pełen luz, zero stresu... Dopiero kiedy chwilę im poopowiadam o tym czym się zajmuję albo zabiorę ze sobą na 2-3 godziny do lasu, szybko zmieniają zdanie.

Urlop leśniczemu jest konieczny do tego, aby  wciąż kochał las i miał energię tak potrzebną  w tej profesji. Inaczej z wirtuoza sztuki leśnej może stać się rzemieślnikiem, realizującym paragrafy przepisów. Prowadzić gospodarstwo o powierzchni ponad 2 tysiące hektarów o wartości, którą trudno nawet wyliczyć, ale z pewnością opiewającą na miliony złotych to nie w kij dmuchał... Zarządzanie majątkiem narodowym o wielkiej wartości materialnej i niematerialnej wymaga wiedzy, odpowiedzialności i doskonałego zdrowia. Fizycznego i psychicznego. Szczególnie psychicznego, bo stres jest wszechobecny, a praca leśniczego to wielka odpowiedzialność i ogrom zadań do wykonania.

Terminy, decyzje, kontrole, nieustanne telefony, wciąż ktoś coś chce... Dlatego czasem trzeba zmienić klimat, oderwać się od codzienności i po prostu wybrać się na urlop. Leśniczy, który urlop spędza w leśniczówce, choćby najpiękniej położonej nie potrafi się zregenerować bo wciąż będzie w pracy. To oczywiste i sprawdzone przez lata doświadczeń.

Każdy inaczej odpoczywa i inaczej spędza urlop. Mój sposób na wypoczynek to wyjazd w góry.

a641.jpg

 

 Dla mnie jak i pewnie wielu zakażonych tajemnym specyfikiem, który nazywa się „zakopianina" gdy słyszę:góry,  to myślę:  Tatry. Wspaniałe, monumentalne Tatry i Zakopane- choć zwykle zatłoczone, niby drogie i podobno przereklamowane ale z pewnością urocze, „klimatyczne" i swojskie. Od lat odpoczywam w Tatrach, choć dobrze znam i inne góry: Sudety, Bieszczady, Rudawy czy Pieniny. Plan „wyryp" układam sobie w jesienne i zimowe wieczory, a teraz wrzucam mapy i przewodniki w torbę, ekwipunek do plecaka, pakujemy z żoną potrzebne rzeczy do auta i jutro skoro świt obieramy kierunek na południe. Mój kolega - mechanik Ireneusz przejrzał mojego błękitnego Fokusa i daje gwarancje, że nie zawiedzie. Ubezpieczenie potrzebne w Tatrach Słowackich zakupione, rzeczy spakowane, aparat fotograficzny i akumulatorki w gotowości, dobry humor może nawet w nadmiarze...

Już od  kilkunastu  lat razem z żoną spędzamy urlop w Tatrach. Wędrujemy głównie po słowackiej części Tatr, bo jest tam więcej dzikich, mniej uczęszczanych przez ludzi szlaków.

a642.jpg

 

 Nocujemy jednak po polskiej stronie i spacerujemy wieczorami po uliczkach Zakopanego. Odwiedzamy co roku Pęksowy Brzyzek, Jaszczurówkę, Rusinową Polanę z cudowną panoramą słońca chowającego się za Tatry. W dolinie Olczyskiej słuchamy szumu potoku i obserwujemy pluszcze. Tyle piękna jest w Tatrach... Stara słowacka legenda mówi:

Kiedy Bóg stworzył ziemię, rozdzielił Aniołom piękno, aby go roznieśli w świecie. Najmłodszy z nich skrócił sobie drogę przez góry. Nie mógł jednak obciążony lecieć wysoko. Zawadził o jeden z ostrych szczytów i całe piękno rozsypało się po okolicznych dolinach. Starzy Słowianie nadali dzikim i baśniowym górom nazwę Tatry. Dziś są najmniejszymi wysokimi górami w świecie.

a643.jpg

Każdy, kto ma w sobie trochę wrażliwości i rozumie Naturę zakocha się w nich od pierwszego wrażenia. Tam można najlepiej odpocząć. W Tatrach poznaje się  miejsca, które napełniają człowieka Prawdziwym Pięknem. Majestat gór i potęga sił Natury pozwala odpocząć zmysłom i oczyszcza myśli. Wystarczy usiąść w dolince, na grani lub nad potokiem, niekoniecznie na jakimś „honornym" szczycie i cicho rozejrzeć się, pozwolić swoim myślom unieść się majestatem przyrody. Widzimy i czujemy wszystkimi zmysłami coś co trudno ogarnąć rozumem.

a644.jpg

Być może zrozumiecie wtedy również swoją odpowiedzialność za nieustanne trwanie  świata przyrody. Jest on nam wszystkim potrzebny, żeby żyć i odpoczywać po pracy. Także leśniczemu.

 

Leśniczy Jarek- lesniczy@erys.pl