Korzeniówka i łuskiewnik- niby kwiaty bez zieleni

Wczoraj spotkałem ciekawą roślinę, ni to kwiat- nie kwiat… Bezpośrednio z podłoża wyrasta niezwykle blada, mięsista, wyprostowana i krucha, bladożółta łodyga o wysokości kilkunastu centymetrów. Pokryta jest zredukowanymi, łuskowatymi liśćmi, ciasno przylegającymi do pędu. Na wysokości kwiatostanu łodyga zagina się łukowato do dołu. Dziwny to kwiat bez kolorów i zielonych liści...
29.06.2013

Wczoraj spotkałem ciekawą roślinę, ni to kwiat- nie kwiat… Bezpośrednio z podłoża wyrasta niezwykle blada, mięsista, wyprostowana i krucha, bladożółta łodyga o wysokości kilkunastu centymetrów. Pokryta jest zredukowanymi, łuskowatymi liśćmi, ciasno przylegającymi do pędu. Na wysokości kwiatostanu łodyga zagina się łukowato do dołu. Dziwny to kwiat bez kolorów i zielonych liści...

Życie roślin to przecież ciałka zieleni: chloroplasty, bez których nie może na ogół samodzielnie żyć, ani przetrwać żadna roślina. Na ogół, bo są też rośliny całkowicie pozbawione chlorofilu. Zapytacie zatem jak one są zdolne utrzymać się przy życiu, rosnąć, kwitnąć i owocować? Istnieje w przyrodzie mało znana, mało liczna grupa roślin bezzieleniowych, pozbawionych chlorofilu i będących najczęściej półpasożytami. Żyją one w symbiozie z odpowiednim dla siebie grzybem, czerpiąc pokarm z gleby lub rzadziej są pasożytami całkowitymi, czerpiącymi substancje pokarmowe z korzeni drzew. Spotkana przeze mnie roślina to korzeniówka pospolita:

6863.jpg

Występuje na rozproszonych stanowiskach w lasach iglastych całej Polski, preferuje miejsca o grubej warstwie próchnicy, cieniste i wilgotne. Kwitnie właśnie teraz, czyli w czerwcu i lipcu, a właściwie nie tyle kwitnie, co raczej pojawia się na powierzchni ziemi:

6864.jpg

To wieloletnia roślina o mięsistych podziemnych kłączach pachnących wanilią. Kwiaty skupione są po kilka na krótkich szypułkach i zebrane w szczycie rośliny w gęste, jednostronnie zwisające grona. Późnym popołudniem i wieczorem intensywnie pachną wanilią. Korzeniówka nie ma chlorofilu i pomimo dostatku słońca i wilgoci nie jest zdolna do samodzielnej produkcji żadnej substancji.

 Korzeniówka pospolita pobiera składniki pokarmowe bezpośrednio z gleby leśnej. Odbywa się to za pomocą nitek grzybni, która ciasno oplata silnie rozgałęzione korzenie i szeroko przerasta glebę leśną. Nitki grzybni pobierają z podłoża wodę i zawarte w niej sole mineralne oraz mają szczególną zdolność przetwarzania martwej materii organicznej ze ściółki leśnej na próchnicę. W ten sposób korzeniówka otrzymuje znaczne ilości składników pokarmowych z przemiany materii grzybni, choć grzyb nie ma z tego w sumie żadnej korzyści. Podobną rośliną jest łuskiewnik różowy:

6865.jpg

To oryginalna roślina o fioletowo-różowych, gęstych, jednostronnych kwiatostanach, wyrastająca wczesną wiosną u podnóża grabów i leszczyn w grądach. Wyrastające kwiatostany wybrzuszają ziemię na podobieństwo kreciego kopczyka, by przebić się potem na jej powierzchnię. Łuskiewnik jest gatunkiem przywiązanym do lepiej zachowanych płatów grądów i może być uważany za ich roślinę wskaźnikową.

 Grąd – to  wielogatunkowy i wielowarstwowy las liściasty zazwyczaj z przewagą grabu i dębu i z udziałem różnych innych gatunków, także wcześniej wspomnianej leszczyny. Wykształcają się na siedliskach żyznych, dlatego najczęściej dawne grądy zostały kiedyś w ogromnej większości zniszczone przez człowieka i zajęte przez grunty rolne lub łąki. Grądy stanowią dziś siedlisko przyrodnicze chronione w sieci Natura 2000 i leśnicy starają się zwiększyć ich powierzchnię i zachować te, które przetrwały. Dlatego wszystkie informacje o występowaniu łuskiewnika wskazującego na istnienie tego siedliska są cenne. Co ciekawe, łuskiewnik różowy osiąga stadium kwitnienia dopiero po 10 latach. Warto je zatem podziwiać i zapamiętać wygląd:

6866.jpg

W lesie spotykam teraz oprócz korzeniówek także amatorów czarnych borówek i żółciutkich kurek, które może nie masowo, ale w miarę licznie pojawiły się:

6867.jpg

Zające zakończyły już czas godów, czyli parkoty, ale nadal dają okazję na pstryknięcie fajnego portretu:

6868.jpg

Wczoraj przed godziną 20 dostałem sygnał od obserwatora, że pojawił się duży dym w lesie w okolicach Kuligowa, kilkanaście kilometrów od lesniczówki. Pojechałem tam natychmiast, ale pomimo dokładnego sprawdzenia terenu nie znalazłem żadnych śladów pożaru. Całe szczęście… Wczoraj także pojawili się już harcerze ze Zbąszynka i rozpoczęli przygotowania do rozbicia obozu nad jeziorem Cegielnianym. Tak, to znaczy, że już na pewno rozpoczęło się lato…

Miłej niedzieli!

 

Leśniczy Jarek- lesniczy@erys.pl