Czas na budki lęgowe

Ostatnie dwa dni świadczą o tym, że zwiewna Pani Wiosna coraz bliżej. Kwitną leszczyny, dzięcioły bębnią na sękach donośne werble, ożywienia zapanowało pośród dzikich gęsi, których większość widzianych w mojej okolicy „celuje” w ujście Warty i zmierza w okolice Słońska. Niektóre robią przedwiosenny zwiad na polach:
27.02.2013

Ostatnie dwa dni świadczą o tym, że zwiewna Pani Wiosna coraz bliżej. Kwitną leszczyny, dzięcioły bębnią na sękach donośne werble, ożywienia zapanowało pośród dzikich gęsi, których większość widzianych w mojej okolicy „celuje” w ujście Warty i zmierza w okolice Słońska. Niektóre robią przedwiosenny zwiad na polach:

6301.jpg

Przez wczorajszy dzień prawie zupełnie zniknął śnieg z trawnika przed leśniczówką i natychmiast w pełni zakwitły przebiśniegi:

6298.jpg

Wystartowały także krokusy:

6299.jpg

Pora pomyśleć o ptakach, które niedawno chętnie korzystały z  naszej pomocy w napełnianiu kolorowych brzuszków:

6300.jpg

Ostatnie dni białej zimy ściągnęły w okolice leśniczówki dzięciołka:

6302.jpg

Dzięciołek, czyli dzięcioł mały to najmniejszy przedstawiciel rodziny leśnych kowali wielkości wróbla. Jest bardzo charakterystyczny, bo nie ma czerwieni na podogoniu, a samica pozbawiona czerwonej czapeczki tym bardziej jest zdecydowanie czarnobiała:

6303.jpg

To gatunek osiadły związany z drzewami liściastymi ale zachowuje się raczej dyskretnie i trudno go wypatrzyć. Nie łatwo go także sfotografować, toteż moje „dzięciołkowe”  fotki nie są najwyższych lotów…

Pośród ptaków zapanowało mocne ożywienie. Kowalik krzyczy donośnie i biega po pniach drzew liściastych wybierając miejsce dla towarzyszki życia godowego. Bo wiele ptaków, a także zwierząt rozpoczyna okres troski o potomstwo. Dlatego warto im pomóc. W przekształconym przez człowieka środowisku coraz mniej mamy dziuplastych, starych drzew, szczególnie w miastach i parkach. Wciąż widzimy wokół nas pniaki po starych drzewach, a lipy, cisy, wiązy, graby czy kasztanowce zastępują egzotyczne krzewy i iglaki. W lasach leśnicy bardzo dbają o miejsca lęgowe dla ptaków, stąd często zobaczycie tam różne budki, skrzynki i schrony zastępujące naturalne dziuple, których nie wystarcza na „potrzeby lokalowe” ptaków i nietoperzy:

 Sztuczne dziuple to pomysł niemieckiego ornitologa H. F. Berlepscha z końca XIX wieku. Wzorował się on na dziupli dzięcioła i prowadził eksperymenty nad zasiedlaniem budek lęgowych  w swoim parku. W 1906 osiągnął wynik 800 par na 10 ha. Ideę sztucznych skrzynek lęgowych rozpropagował w Polsce w XX wieku prof. Jan Sokołowski. Jest wiele typów sztucznych gniazd, z różnorodnych materiałów, a najczęściej wykonane są z desek, drążonych klocków drewna, trocinobetonu. Są to skrzynki typu Sokołowskiego o różnych wymiarach i średnicach otworu wlotowego w zależności od gatunku ptaka, dziuple drążone horyzontalnie dla sikor, pełzacza czy kowalika i dzięciołów, skrzynki lęgowe o większych otworach dla sów, pustułki czy gągoła. Używa się także skrzynek półotwartych zasiedlanych chętnie przez rudzika, muchołówki, kopciuszka czy pliszki. Co  roku wywieszamy nowe budki lęgowe i schrony dla nietoperzy oraz późną jesienią czyścimy stare. W trakcie czyszczenia budek i schronów sprawdza się ich stan techniczny i w razie potrzeby naprawia oraz ustala stopień ich zasiedlenia. W moim leśnictwie, gdzie jest jeszcze wiele starych drzewostanów i nie brakuje dziuplastych drzew tak potrzebnych ptakom, jesienią wyczyszczono 334 budki różnych typów. Mam także „na stanie” 27 schronów dla nietoperzy. Budki są dobrze wywieszone i przydatne ptakom, bo 78% z nich było zasiedlone. Zimą dowiesiłem kolejne 50 sztuk  w młodych drzewostanach, gdzie trudno o drzewo z dziuplą:

6305.jpg

Kilka powiesiłem też na drzewach  w pobliżu leśniczówki i dwie godziny po zawieszeniu już zaglądały do nich bogatki i modraszki!

Z budek korzysta wiele gatunków ptaków o czym informują tablice edukacyjne przygotowane przez leśników  na ścieżkach przyrodniczych:

6306.jpg

Budki i skrzynki dla ptaków można wywieszać cały rok, ale teraz, gdy pora zakończyć dokarmianie skrzydlatych przyjaciół to idealny czas, aby zamienić karmnik na budkę i nadal cieszyć się obecnością ptaków w naszej okolicy. Wiem, że mój serdeczny kolega Rafał, który pięknie i barwnie opowiada Wam o ptakach na blogu Skrzydlate Myśli – www.skrzydlatemysli.erys.plprzygotował cykl o budkach lęgowych. Zachęcam Was do poznania idei i zasad wieszania budek oraz pomagania w ten sposób ptakom, a Rafał Wam w tym doradzi i pomoże. Włączcie się umiejętnie w działania, które od lat podejmują leśnicy z korzyścią dla przyrody. Budki dla ptaków zasiedlają też owady oraz bardzo chętnie kryją się tam i zimują małe ssaki- koszatki, popielice czy żołędnice. Wiadomo, że pomysł Berlepscha nie zastąpi naturalnych dziupli, ale z pewnością okazał się przyjazny dla ptaków i innych mieszkańców lasu. Budki mogą być przeróżne, od takich na pokaz:

6304.jpg

jak ta z lewej, do historycznych- jak "poniemiecka", ceramiczna, z prawej strony, z początku XX wieku. Obie wiszą w mojej kancelarii leśniczego w celach edukacyjnych.

Wielu z nas pamięta stary podręcznik szkolny do nauczania przyrody, gdzie na rycinie przedstawiano sikorę, która siedziała na szalce wagi, a po drugiej stronie w równowadze była sterta włochatych gąsienic. Także każdy nietoperz zjada co noc tyle owadów ile wynosi masa jego ciała. Tysiące, miliony sikor i nietoperzy zjadałyby tony owadów. Dlatego zamiast wybierać środki chemiczne oraz miejsce na lądowiska dla samolotów opryskujących lasy, zamiast „chemią” traktować przydomowe ogródki i sady warto cały rok dbać o ptaki i o pożyteczne latające myszy - „ batmany”, czyli nasze sympatyczne nietoperze. Czasem do budowy budek możemy użyć surowców wtórnych:

6307.jpg

Wszyscy musimy troszczyć się o nasze ptaki, nie tylko leśnicy, bo jak pisał w leśniczówce Pranie K. I. Gałczyński,  dla wszystkich „bije olbrzymie, zielone serce przyrody”.

Leśniczy Jarek- lesniczy@erys.pl