Puszcza Knyszyńska zaprosiła biegaczy

Ponad 150 osób pobiegło w biegu "Biegam Bo Lubię Lasy" w Nadleśnictwie Dojlidy.
28.06.2016 | JAROSłAW KRAWCZYK, RZECZNIK REGIONALNEJ DYREKCJI LASóW PAńSTWOWYCH W BIAłYMSTOKU

Ponad 150 osób pobiegło w biegu "Biegam Bo Lubię Lasy" w Nadleśnictwie Dojlidy.

W niedzielę 31 maja odbyła się w Puszczy Knyszyńskiej impreza sportowa „Biegam Bo Lubię Lasy". Na zawody w bieganiu po lesie stawiło się blisko 160 zawodników, w tym całe rodziny – z dużymi i małymi dziećmi. Dorośli zawodnicy mieli do wyboru dwa dystanse o długości 5 km oraz 7,5 km, przebiegające po dawnej trasie kolejki wąskotorowej.

Trasa pięciokilometrowa prowadziła łagodnymi leśnymi drogami i duktami. Natomiast druga trasa (7,5 km), poza tym, że miała dłuższy dystans, stawiała jeszcze jedno wyzwanie – duży podbieg. W efekcie było bardzo dużo radości, zdrowego wysiłku fizycznego i uśmiechniętych zawodników, a na sprinterskich finiszach emocje udzielały się wszystkim kibicującym.

Na parking leśny w Rybnikach, położony piętnaście kilometrów na północ od Białegostoku, tam, gdzie odbywały się zawody „Biegam Bo Lubię Lasy", przyjechali zawodnicy z tak odległych miejscowości jak Warszawa, Ostrołęka czy Ciechanowiec, choć w większości byli to sportowcy z Białegostoku i najbliższych okolic.

Podczas imprezy odbyły się też biegi dzieci na dystansach 300 i 900 metrów. Na pierwszym dystansie biegły również dzieci z rodzicami. Była to prawdziwa rodzinna impreza sportowa.

Na sportowców i kibiców czekała też niespodzianka: 18. Białostocki Pułk Rozpoznawczy zaprezentował wóz bojowy. Wojskowy sprzęt i uzbrojenie żołnierzy ze szczególnym zaciekawieniem oglądały dzieci.

Organizatorami biegów było Nadleśnictwo Dojlidy i Fundacja Białystok Biega.