Zimowe wyprawy na grzyby

Dla grzybiarza martwy sezon nie istnieje. Nawet w grudniu można znaleźć dość dużo grzybów owocujących przez cały rok.
28.07.2017 | ŁUKASZ PAPROCKI (NADLEśNICTWO STARE JABłONKI), ARTUR JEżEWSKI

Dla grzybiarza martwy sezon nie istnieje. Nawet w grudniu można znaleźć dość dużo grzybów owocujących przez cały rok.

W atlasach grzybów można znaleźć ponad 20 gatunków owocujących zimą i równie dużo tych, których owocniki występują wiosną.
 Jednym z „zimowych" grzybów jest płomiennica zimowa (Flammulina velutipes). Są to jadalne, smaczne grzyby, które można śmiało zebrać np. do potraw świątecznych.

Przeczytaj poprzednie „grzybowe" informacje z tego nadleśnictwa. 

O tej porze roku owocują również boczniaki ostrygowate (Pleurotus ostreatus). Jeśli akurat nie ma ich w lesie, to zawsze można kupić balot przerośnięty grzybnią boczniaka. Później takie grzyby można hodować w piwnicy. Jednak smak zbieranych w naturze jest lepszy, niż tych z hodowli.

W lasach nadal można znaleźć buławniczkę maczugowatą czy tęgoskóra cytrynowego (Scleroderma citrinum), który już był opisywany, ale jako żywiciel podgrzybka tęgoskórowego (Pseudoboletus parasiticus). Jednak w tej odsłonie, czyli pokrytego zielonymi glonami, otwartego dla uwolnienia zarodników, bardziej przypomina morskie, drapieżne stworzenia niż grzyba.

Niespodzianką jest znalezienie w grudniu owocujące czarki szkarłatne (Sarcoscypha coccinea). Gatunek ten jeszcze niedawno był pod ochroną, uznawany jest za jadalny, choć nie ma wyrazistego smaku. Za to świetnie się prezentuje na sałatce jarzynowej.

Zwykle grzyby te owocują na przełomie zimy i przedwiośnia, wtedy są bardzo wdzięcznym obiektem do fotografowania - szkarłat kontrastujący z zielonym mchem i białym śniegiem – na takie zdjęcia przyjdzie pora za trzy miesiące.