Rykowisko to czas króla lasów

Jesień to pora kojarzona przez większość z nas po części z kolorowymi, opadającymi liśćmi lub też z grzybobraniem. Nie wszyscy jednak wiedzą, że jest to także czas rykowiska, czyli okres, w którym król lasów – jeleń szlachetny ma swoje gody.
07.09.2018 | ŁUKASZ AUGUśCIK, NADLEśNICTWO KUDYPY

Jesień to pora kojarzona przez większość z nas po części z kolorowymi, opadającymi liśćmi lub też z grzybobraniem. Nie wszyscy jednak wiedzą, że jest to także czas rykowiska, czyli okres, w którym król lasów – jeleń szlachetny ma swoje gody.

Jeleń szlachetny (Cervus elaphus) jest zwierzęciem stadnym. Przez większość roku bytuje podzielony na dwie grupy – żeńską i męską.

W skład grup żeńskich wchodzą łanie z cielakami oraz młode samce poniżej czwartego roku życia, a grupom tym przewodzą starsze łanie – tzw. licówki. Z kolei grupy męskie tworzone są przez byki, które są w podobnym wieku. Tu dominacja kształtuje się z reguły zależnie od masy ciała czy też wielkości poroża.

Przez większość roku obie grupy bytują na oddzielnych rewirach, jednak  wraz z początkiem jesieni panujące do tej pory wzajemne relacje zmieniają się, a to wszystko za sprawą zbliżającej się rui. Do żeńskich grup dołączają dorosłe samce, po czym wyganiają z chmar młode samce. Z kolei wygnańcy tworzą grupy i bytują w bliskim sąsiedztwie swych rodzinnych chmar. Pokrótce tak właśnie mniej więcej wygląda początek, a właściwie przygotowania do rykowiska.

Samce, które dotychczas żyły skrycie w gąszczu ostępów leśnych, wychodzą odważnie na śródleśne łąki, czy też na sąsiadujące z lasem pola w poszukiwaniu partnerek. Powietrze przepełnione jest piżmowym zapachem jeleniego potu. Wystarczy jedna łania, aby samce zapomnieli o otaczającym świecie. Byki podążają za łaniami w rui, aby zabiegać o ich względy, a później za wszelką cenę bronić swych chmar.

W jesienne misterium w lesie i jego okolicach rozbrzmiewają koncerty byków. Przebieg rykowiska może wyglądać różnie. Często bywa jednak tak, że rankiem, gdy ukazują się pierwsze promienie słońca, panującą ciszę przerywa przyprawiający o dreszcze ryk jelenia. Tym pierwszym głosem byk zwany organistą rozpoczyna rykowisko. Zaraz po nim z różnych stron odpowiadają mu inne byki chcące stanąć z nim w konkury o przejęcie chmary.

Jeżeli w pobliże chmary pilnowanej przez byka stadnego zbliży się inny byk, rozpoczyna się misterny rytuał walki o względy łań. Początkowo rywale w tzw. marszu równoległym prezentują swe największe atuty – potęgę sylwetki i poroża oraz swój intensywny zapach. Bywa tak, że już na tym etapie jeden z rywali odpuszcza.

Jednakże, jeżeli to nie przyniesie efektu, dochodzi do bezpośredniego starcia byków. W trakcie walk ich wieńce krzyżują się i splatają, a niekiedy ostre zwieńczenia poroży zadają bolesne ciosy w tułów rywala. Wygrany byk obejmuje władzę nad chmarą i ma możliwość przekazania swych genów. Przegrany rywal, o ile nie polegnie na polu bitwy, a tak też może się zdarzyć, odchodzi z niczym.

Wraz z końcem rykowiska, byki zaszywają się w swe ostoje. Tam dochodzą do siebie po wyczerpujących godach, podczas których ich masa ciała może spaść nawet o ok. 25proc. Później samce ponownie łączą się w męskie chmary i tak do kolejnego rykowiska. Jednakże po ok. 34 tygodniach od rykowiska pojawia się jego najważniejszy efekt – na świat przychodzi nowe pokolenie jeleni.

To piękne misterium rykowiska możemy podziwiać na przełomie lata i jesieni. Nie ma w tym przypadku ściśle określonej daty. Niezmiernie ważnym elementem wpływającym na rozpoczęcie, przebieg i intensywność rykowiska jest pogoda. Najlepsze warunki na koncerty byków i ich godowe tańce są przy chłodnych, bezwietrznych oraz bezdeszczowych porankach.