(Nie)pospolity mieszaniec znaleziony nad Krutynią

Na terenie Nadleśnictwa Strzałowo (RDLP w Olsztynie) - po raz pierwszy od zakończenia wojny - odnaleziono stanowiska turzycy Carex x boenninghausiana Weihe.
30.09.2016 | ANDRZEJ RYś, NADLEśNICTWO STRZAłOWO

Na terenie Nadleśnictwa Strzałowo (RDLP w Olsztynie) - po raz pierwszy od zakończenia wojny - odnaleziono stanowiska turzycy Carex x boenninghausiana Weihe.

Ten bardzo rzadki (wg danych literaturowych i współczesnej wiedzy) w skali Europy mieszaniec turzycy rzadkokłosej (Carex remota L.) i prosowej (Carex paniculata L.) został odnaleziony w sierpniu tego roku przez Piotra Kobierskiego, jednego z najlepszych w Polsce znawców turzyc.

Ten gatunek turzycy został stwierdzony na brzegu rzeki Krutyni. Mieszaniec turzyc został także odnotowany, przez autora tekstu, w dwóch kolejnych miejscach. Mieszaniec Carex x boenninghausiana Weihe nie ma swojej polskiej nazwy gatunkowej. Tak będzie do czasu aż się jego cechy genetyczne się utrwalą.

Carex x boenninghausiana Weihe podobnie jak jego krewniacy, z których powstał, występuje najczęściej na podmokłych terenach: w dolinach rzecznych, w szuwarach, lasach łęgowych i lasach bagiennych. Nowo odkryte stanowiska w Strzałowie zlokalizowane były:

  • na brzegu rzeki Krutyni, płynącej przez zurbanizowane tereny wsi Krutyń i rolnicze należące do gruntów Nadleśnictwa Strzałowo,
  • na konstrukcji starego, zawalonego mostu również na rzece Krutyni w rezerwacie „Krutynia",
  • w dolinie Powałczyńskiej Strugi w lesie bagiennym w miejscu, na którym w 2015 r. wykonano program małej retencji.

Przed II wojną światową mieszaniec Carex x boenninghausiana Weihe był stwierdzony na terenie Polski tylko na 18 stanowiskach (po jednym w Puszczy Rominckiej i Nizinie Szczecińskiej; trzy na Warmii i zachodniej części Mazur; sześć na pograniczu Dolnego Śląska i Ziemi Lubuskiej; siedem na Kaszubach i Kujawach). Tegoroczne odnotowanie mieszańca turzycy w Nadleśnictwie Strzałowo jest historycznie nowe dla Polski.

Niestety, różnorodność gatunkowa w Polsce jest wciąż w niewystarczającym stopniu rozpoznana. Wielokrotnie okazywało się, że gatunek uznawany za bardzo rzadki, występuje w wielu regionach Polski.

Przykładem jest leniec bezpodkwiatkowy, którego liczebność w zachodniej części Puszczy Piskiej, tylko po pobieżnej inwentaryzacji, oszacowano na ponad 50 tys. osobników. Natomiast w Polskiej Czerwonej Księdze Roślin napisano, że po 1990 r. gatunek ten z wyżej wymienionego kompleksu leśnego zniknął.

Znamienny jest fakt, że 2/3 stanowisk tego gatunku jest zlokalizowana na obszarach przekształconych przez człowieka, np. poboczach dróg (w tym również asfaltowych), torowisk czy w rowach przeciwczołgowych i transzejach. Na pozostałych stanowiskach leniec rósł na łąkach, czyli na siedliskach antropogenicznym. Podobnie było z groszkiem różnolistnym, który w Polsce po 1958 r. uznano za wymarły. Jednak w ubiegłym roku (2015 r.) groszek zinwentaryzowano na 15 stanowiskach w Strzałowie, z tego na 14 w lasach gospodarczych.