Lasy mogą pochłaniać więcej CO₂

Udowodniliśmy, że zmiana sposobu prowadzenia gospodarki leśnej zwiększa możliwości pochłaniania dwutlenku węgla przez lasy - mówił Konrad Tomaszewski, dyrektor generalny Lasów Państwowych, podczas konferencji w Tucznie.
29.04.2016 | TOMASZ ZIELONKA

Udowodniliśmy, że zmiana sposobu prowadzenia gospodarki leśnej zwiększa możliwości pochłaniania dwutlenku węgla przez lasy - mówił Konrad Tomaszewski, dyrektor generalny Lasów Państwowych, podczas konferencji w Tucznie.

Podczas odbywającej się 28 i 29 kwietnia konferencji omawiano rolę lasów borealnych w bilansie CO₂. Na obradach zjawiło się ponad 100 zaproszonych gości z aż 15 krajów, w tym Stanów Zjednoczonych i Rosji, a także przedstawiciele Unii Europejskiej.
Spotkanie w Tucznie było następstwem Porozumienia Paryskiego i rządowej propozycji włączenia Lasów Państwowych do systemu pochłaniania CO₂ i handlu tymi emisjami na rynku alternatywnym UE.

- W Paryżu wytyczono nowe kierunki działania. Stwierdzono, że powinno być zawarte nowe porozumienie, że jak najszybciej, jak najtaniej i jak najskuteczniej należy zmniejszyć koncentracje dwutlenku węgla w atmosferze, tak żeby średnia temperatura na świecie nie wzrosła o więcej niż 2 stopnie Celsjusza – powiedział minister środowiska Jan Szyszko.

Na konferencji w Tucznie strona polska przekonywała, że pochłanianie CO₂ przez lasy powinno być traktowane na równi z innymi działaniami w zakresie redukcji emisji dwutlenku węgla. Autorzy pomysłu wyjaśniali, że pochłanianie przez lasy jest korzystniejsze niż np. popularniejsza, ale o wiele droższa technologia sekwestracji tego gazu (z ang. Carbon Capture and Storage, CCS). Polega ona na wychwyceniu dwutlenku węgla ze spalin, następnie przetransportowania i składowania go pod ziemią (metoda ta jest stosowana przeważnie przy dużych zakładach produkcyjnych emitujących CO₂).

- Cena jednej tony węgla, którą trzeba kupić przy metodzie CCS, to 100 euro. Koszt tony pochłoniętej przez las, może kosztować zaledwie 3 euro. Co ważne, pieniądze uzyskane ze sprzedaży jednostek CO₂ zostają na tym terenie, czyli będą rozwijać tereny wiejskie - przekonywał minister Szyszko.

Naprzeciw rządowemu pomysłowi wyszły Lasy Państwowe. Projekt zakłada powołanie nowatorskich leśnych gospodarstw węglowych, które poprzez odpowiednie zalesianie wyselekcjonowanymi gatunkami drzew będą zwiększać wchłaniane przez lasy CO₂.

Jak wynika z badań przedstawionych podczas konferencji dosadzenie np. buka oznacza zwiększenie możliwości pochłaniania dwutlenku węgla o 10 proc., niż w lesie, w których nie przeprowadzono takich dosadzeń. Nadwyżka zmagazynowanego w lasach CO₂ ponad zgłoszone do Konwencji Klimatycznej 27,1 mln ton rocznie, będzie mogła być sprzedawana na aukcjach firmom energetycznym.

- Przedstawiamy eksperymentalny system o nazwie leśne gospodarstwa węglowe i na konkretnym przykładzie udowadniamy, że występuje zjawisko dodatkowości – powiedział Konrad Tomaszewski, dyrektor generalny Lasów Państwowych. - Wyjaśniliśmy, że można zmusić lasy do większego pochłaniania, poprzez zmianę prowadzenia gospodarki leśnej - dodał.

Dwutlenek węgla jest wychwytywany przez rośliny w naturalnym procesie fotosyntezy. Im dłużej rośnie las, tym więcej węgla będzie w nim składowane. Ponadto, by zapobiec emisji zmagazynowanego węgla z powrotem do atmosfery, nie powinno się dokonywać tzw. całkowitych zrębów.

W ciągu dwóch dni konferencji prowadzono warsztaty plenerowe, na których dyrektor generalny wraz z leśnikami i ministrem Janem Szyszko prezentowali lasy, gdzie prowadzona jest właśnie taka gospodarka leśna.

Dzięki przedstawionym badaniom można stwierdzić, że na danych terenach występują lub nie gatunki owadów, grzybów i zwierząt, które są typowe dla terenów z podwyższoną, bądź obniżoną akumulacją węgla w glebie. Uczestnikom konferencji pokazano również wieżę badawczą, która na terenach eksperymentalnych analizuje absorpcję CO₂ przez lasy.

- Dzięki metodzie, którą stosują Lasy Państwowe możemy pochłaniać o 20 tysięcy gigagramow CO₂, czyli 20 mln ton więcej niż to się dzieje w naturze. Nasze badania pokazują, że las jest istotnym pochłaniaczem, to staraliśmy się przestawić naszym gościom. Początkowo strona niemiecka miała pewne wątpliwości, sądzę że podczas pracy, gdy zobaczyła dane dała się przekonać – podkreślił dyrektor Tomaszewski.

Oprócz pokazów plenerowych, prezentacji i dyskusji, konferencja zakończyła się konkretami. Dyrektor generalny Lasów Państwowych i przedstawiciele przemysłu podpisali listy intencyjne. Zostały one podpisane z największymi podmiotami gospodarki energetycznej, jednocześnie jednymi z największych emitentów gazów cieplarnianych na polskim rynku, m.in. PGNiG, PKN Orlen, Tauronem czy ENEA. Program będzie realizowany przez trzy lata, od 2017 do 2020 r.

W założeniu po zakończeniu eksperymentu jednostki emisyjne będzie można kupić na wolnym rynku. Ma to umożliwić zaprezentowana na konferencji strona internetowa e-węgiel, czyli system aukcyjny przygotowany przez ZILP, jednostkę Lasów Państwowych. Do aukcji będą miały dostęp wszystkie podmioty na rynku.