Drewno z lubelskich lasów cenione nie tylko w kraju

Zakończyła się jedenasta edycja Submisji Drewna Cennego „Lubelska Jesień 2020”. Pierwszy raz w historii „Lubelskiej Jesieni” drewno zostało zakupione przez kontrahenta z Włoch, co tylko potwierdziło fakt, że cieszy się ono dużym uznaniem nie tylko na arenie krajowej, lecz także międzynarodowej.
23.11.2020 | Paweł Kurzyna, RDLP w Lublinie

Zakończyła się jedenasta edycja Submisji Drewna Cennego „Lubelska Jesień 2020”. Pierwszy raz w historii „Lubelskiej Jesieni” drewno zostało zakupione przez kontrahenta z Włoch, co tylko potwierdziło fakt, że cieszy się ono dużym uznaniem nie tylko na arenie krajowej, lecz także międzynarodowej.

Rozstrzygnięcia submisji dokonano tradycyjnie na placu ekspozycyjnym przy Centrum Edukacyjno-Submisyjnym Nadleśnictwa Krasnystaw. Podsumowania i odczytania oficjalnych wyników dokonał zastępca dyrektora ds. ekonomicznych Piotr Mróz.  

W tym roku do sprzedaży zaoferowano ponad 741 m3 surowca dębowego o ponadprzeciętnych cechach użytkowych. Nabywców znalazło niemal całe proponowane drewno – nie sprzedano tylko dwóch spośród 616 oferowanych losów. Poza rodzimymi gatunkami dębu klienci mogli licytować również sztuki dębu czerwonego.
O tym, że drewno z lubelskich lasów miało duże wzięcie podczas tegorocznej edycji świadczy najlepiej zapotrzebowanie podmiotów zainteresowanych jego zakupem, które ponad pięciokrotnie przewyższało podaż dębu i przeszło dwukrotnie dębu czerwonego – zaznacza Piotr Mróz.

Najwięcej surowca spośród 12 podmiotów, które spełniły wszystkie kryteria ofertowe zakupił Lubelski Fornir. Ponad 167 m3 drewna trafi do austriackiego kontrahenta, zaś przeszło 101 m3 surowca nabyła firma z Włoch.
-  Kolejna edycja „Lubelskiej Jesieni” przeszła do historii i należy ją ocenić jako udaną. Jak co roku, tak i tym razem, największym wyzwaniem było dla nas zapewnienie klientom wyselekcjonowanego, najlepszego i najcenniejszego surowca wybranego z całorocznego planu pozyskania w poszczególnych nadleśnictwach. Osiągnięte ceny pokazują, że udało nam się spełnić ich wysokie wymagania i jest duże zapotrzebowanie na tego typu drewno z lubelskich lasów – podsumowuje dyrektor RDLP w Lublinie Marek Kamola.