Oblicza Ludzi Lasu
Profesja: leśnik, emeryt
Mój związek z lasem trwa 45 lat.
Moje ulubione lasy to Kaczawy.
Las daje mi wytchnienie od codzienności. Jest miejscem realizowania mojej pasji – mykologii. Las stwarza możliwości odkrywania bogactw natury, wystarczy nauczyć się patrzeć we właściwą stronę.
Dzięki lasom w mojej okolicy ludzie znajdują miejsca na spacery oraz zgłębienie swojej wiedzy przyrodniczej. Las uczy pokory i cierpliwości, ale też uzależnia. Temu kogo urzeknie ciężko bez niego żyć.
Las to nie tylko kubiki. Pracę w Lasach Państwowych rozpocząłem w 1979 roku w Nadleśnictwie Międzylesie, gdzie po sześciu latach pracy, w 1985 roku, zostałem leśniczym. W 1992 roku zmieniłem miejsce pracy na Nadleśnictwo Lwówek Śląski. Tu objąłem stanowisko leśniczego Leśnictwa Wleń, na którym przepracowałem grubo ponad 30 lat, do czasu przejścia na emeryturę w 2024 roku.
Mając na co dzień kontakt z lasem, nie sposób przechodzić obojętnie obok tego, co stworzyła natura. Może nie od razu zwracamy uwagę na to, co nas otacza w lesie, bo gdy rozpoczynamy pracę leśnika, towarzyszą nam emocje związane z wykonywaną pracą. Okazuje się, że wielu rzeczy musimy uczyć się od początku, bo albo w szkole temat potraktowaliśmy powierzchownie, albo już zaszły istotne zmiany dotyczące danego zagadnienia i nasza wiedza jest nieaktualna. Przychodzi jednak czas, kiedy już wejdziemy w rytm pracy i wtedy przeraża nas świadomość, że z tego, co spotykamy na swojej drodze, tak naprawdę niewiele potrafimy nazwać. Tak też było i ze mną.
Pierwsze lata pracy w Nadleśnictwie Międzylesie, potem awans na leśniczego, pochłonęły większość całej mojej uwagi. Dopiero kiedy trafiłem do Nadleśnictwa Lwówek Śląski, dotarło do mnie, że z wielu gatunków roślin, które na co dzień widuję w pracy w lesie, tylko nieliczne potrafię nazwać, a mnogość ich, w stosunku do górskich lasów Międzylesia, jest ogromna. Szybko jednak (w ciągu kilku lat) przestałem trafiać na nowe, ciekawe gatunki. Od tego czasu głównym obiektem moich zainteresowań stały się grzyby. Miałem to szczęście, że na swojej drodze spotkałem świetnych mykologów, którzy jeszcze bardziej nakręcili moją chęć poznawania świata grzybów. Mając codzienny kontakt z lasem i patrząc w pracy coraz częściej „pod nogi,” zacząłem patrzeć na niektóre elementy natury trochę inaczej - pełniej. W miarę, jak powiększałem swoją wiedzę o grzybach, zauważałem ich dużo więcej, a dzięki zdjęciom, które robiłem, głównie w celu dokumentacji znalezisk, dostrzegałem kolejne składniki natury, których wcześniej nie zauważyłem.
Dzięki bioróżnorodności siedlisk na terenie Nadleśnictwa Lwówek Śląski, a szczególnie leśnictwa Wleń, gdzie byłem leśniczym, udało mi się odnaleźć wiele gatunków grzybów. Mrówcza praca Błażeja Gierczyka (Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu) i Tomasza Ślusarczyka (Klub Przyrodników w Świebodzinie), którzy oznaczyli moje znaleziska, sprawiła, że mam odnalezione 1040 gatunków, odmian oraz form grzybów. W tym 54 pierwszy raz stwierdzone w Polsce. Większość znalezisk z lat 2005-2016 zostało opublikowane w „Contribution to the knowledge of mycobiota of the Western Sudety Mountains and Western Sudety Foothills (SW Poland). Part 1.” — Acta Mycologica.
Moje poszukiwania obejmowały swym zasięgiem około 20% obszaru Nadleśnictwa Lwówek Śląski. Liczba znalezionych tu przeze mnie gatunków grzybów jest większa niż w większości naszych parków narodowych, np. w Karkonoskim Parku Narodowym odnaleziono tylko ok. 200 gatunków. Mnogość odnalezionych gatunków wynika głównie z dużej ilości różnorodnych siedlisk oraz bogatej szaty roślinnej na odwiedzanym przeze mnie obszarze. Szacuję, że wśród moich znalezisk na oznaczenie czeka jeszcze kolejnych kilkaset gatunków.
Grzyby to przedziwne organizmy. Są gatunki, których owocniki kończą swój żywot zaledwie po kilku godzinach egzystencji. Są gatunki powtarzające owocowanie, ale są też takie, których odnalezienie w kolejnych latach jest niemożliwe. Grzyby potrafią zaskakiwać swym kolorem, kształtem czy miejscem występowania. A przecież grzyby, to tylko niewielki fragment naszej pięknej, ojczystej przyrody…




