Oblicza Ludzi Lasu
Profesja: plastyk, starszy specjalista w Dziale Muzealnym Ośrodka Kultury Leśnej w Gołuchowie
Mój związek z lasem trwa nieprzerwanie od 25 lat, a rozpoczął się 1.03.1999 r. w Ośrodku Kultury Leśnej w Gołuchowie.
Moje ulubione lasy to to bardziej park w stylu angielskim Ośrodka Kultury Leśnej w Gołuchowie.
Las daje mi inspirację, niepowtarzalne światło, formy i kolory, które staram się „przefiltrować” przez moją wrażliwość na przyrodę i zinterpretować w akwareli, suchym pastelu, rysunku i innych technikach plastycznych… co nie jest zadaniem łatwym. W lesie… a właściwie w Ośrodku Kultury Leśnej w Gołuchowie udało mi się połączyć pasję z pracą.
Dzięki lasom w mojej okolicy podziwiam m.in. wschody i zachody słońca oraz leśną zwierzynę w sosnowym lesie, nieopodal Gołuchowa.
Las od dzieciństwa mnie fascynował i urzekał swoim niepowtarzalnym klimatem. Pracę zawodową rozpocząłem nie w Lasach Państwowych, lecz w Muzeum Okręgowym Ziemi Kaliskiej w Kaliszu jako rysownik w Dziale Archeologii. Jednakże las już wtedy był obecny w mojej „aktywności” zawodowej, ponieważ przez wiele lat rysowałem eksponaty archeologiczne, które były „eksplorowane” na cmentarzysku Kultury Łużyckiej w Brzeziu, właśnie na obrzeżach lasu oraz w samym lesie. Po „zamianie” muzeum o profilu archeologiczno-historycznym, rozpocząłem moją pracę w jednostce Lasów Państwowych o zasięgu krajowym, którym jest Ośrodek Kultury Leśnej w Gołuchowie. I w ten oto sposób zamieniłem kaliskie muzeum na Muzeum Leśnictwa w Gołuchowie, rozpoczynając moją przygodę z lasem oraz leśnikami. Przygoda ta, szczęśliwie i nieprzerwanie trwa do dziś, a ja jestem szczęściarzem, gdyż udało mi się połączyć moją pasję artystyczną z pracą plastyka oraz przewodnika muzealnego. Poprzez pracę w OKL-u zafascynowałem się ptakami drapieżnymi, bo konie kocham od zawsze! Do fotografii pozowały: sokół mojego serdecznego przyjaciela Piotra oraz klaczka anglo-arabska mojej córki Marysi, o wdzięcznym imieniu Sasza.




