Oblicza Ludzi Lasu
Profesja: leśnik, pasjonat historii, podróżnik, pisarz
Piotr jest leśniczym i pisarzem, który w wyjątkowy sposób, potrafi słowami namalować las i ludzi, którzy z lasem związali swój los. Sam o sobie pisze: „Mój czas spędzony w lesie rozpędzał się z szybkością startującego z wody łabędzia. Trzepał, bił skrzydłami o taflę spędzonych pomiędzy drzewami dni, tygodni, miesięcy i lat. Z każdym rokiem i zdobywanym doświadczeniem las hartował moją duszę i kuł, niczym kowal, rozgrzane do czerwoności żelazo, moją wiarę w to, że to co robię ma głęboki sens. Przez lata leśnych wędrówek patrzyłem na nieprawdopodobny majestat piękna przyrody tworzonej cudem natury, pokoleń, leśnych dłoni i twarzy ludzi, których duch, mimo szybko upływającego czasu, nie opuścił tego miejsca ani na chwilę”.
Mój związek z lasem trwa od 1979 roku, od rozpoczęcia nauki w Technikum Leśnym w Brynku.
Moje ulubione lasy to lasy mojego leśnictwa – Leśnictwa Leboszowice w Nadleśnictwie Rybnik.
To las mnie stworzył, nauczył odpowiedzialności i pokory. Pokazał, jak cieszyć się każdym dniem i jak szanować przemijający czas. Zainspirował, by zgłębić historię pokoleń leśnych ludzi, którzy na stałe związali swoje życie z przyrodą i budowali niepowtarzalną tożsamość wspólnoty leśników. W lesie zapisana jest historia najwspanialszej rodziny na świecie - leśnej braci, którą połączyła wspólna pasja, doświadczenia, postawa i siła charakteru. I jak to mój nieżyjący ojciec, nauczyciel powtarzał: „synu jak to dobrze, że jesteś leśnikiem. To jest jedyny zawód, do którego się nadajesz”.
Mógłbym godzinami opowiadać o latach spędzonych w jednym z najpiękniejszych miejsc i tworów na ziemi, magicznej szacie roślin i zwierząt zebranych w jedno krótkie słowo - las. Mógłbym całymi wieczorami wspominać pokolenia leśnych ludzi i czasy, które tworzyły twardych borowych braci, budujących własną niepowtarzalną tożsamość wspólnoty leśnych kamratów. O zielonych mundurach z naszytymi na kołnierzach dębowymi liśćmi, o świecie, który na naszych oczach przemija i odchodzi w dal, o głębi historii zabieranej do grobu z każdą śmiercią kolejnego leśnika. Mógłbym opowiadać o magii leśniczówkowych osad zaszytych na końcu świata i ludziach, którzy w nich żyli, kochali się, tworzyli najwspanialsze rodziny na świecie - leśną brać.
Im jestem starszy tym częściej wracam wspomnieniami do młodzieńczych lat, zastanawiam się, co kieruje człowiekiem, co lub kto wybiera nam drogę, którą kroczymy przez lata i którą wchodzimy w tworzący się wokół nas świat pasji, miłości, doświadczeń i przeżyć.




