Oblicza Ludzi Lasu
Profesja: leśnik, ornitolog, fotograf przyrody
Paweł pracuje na stanowisku inżyniera nadzoru w Nadleśnictwie Miradz. Jak sam o sobie mówi: choć najpierw swoje kroki częściej kierowałem ku wodzie i bagnom, było wędkarstwo i „bieganie za ptakami”, to chyba właśnie one zaprowadziły mnie do lasu.
Mój związek z lasem trwa minimum 35 lat.
Lubię wszystkie lasy to kujawskie Lasy Miradzkie, Puszcza Białowieska oraz nadmorskie lasy Wybrzeża Słowińskiego.
Las daje mi przestrzeń do życia zawodowego oraz jest miejscem, w którym realizuję własne pasje, a co za tym idzie – odpoczywam w nim.
Dzięki lasom w mojej okolicy mogę fotografować przyrodę. Zatrzymywanie w kadrach piękna leśnych krajobrazów, roślin oraz zwierząt to sposób dzielenia się z innymi własnymi przeżyciami. Począwszy od najbliższej rodziny, przez znajomych oraz inne osoby, wykorzystując swoje zdjęcia staram się ukazywać wielkie znaczenie lasów dla rolniczego regionu Kujaw. Lasów, które skrywają tajemnice początków polskiej państwowości, a także znacznie wcześniejszego osadnictwa ludzi na tych ziemiach.
Las nie zawsze był obecny w moim życiu. Dla chłopaka z blokowiska żywiołem do 12-13 roku życia była piłka nożna, wyścigi kapsli i inne podwórkowe atrakcje. Gdy rodzice przeprowadzili się na skraj miasta odkryłem rower i możliwości, które dawał. Pojawiła się lornetka, a w ręce wpadł atlas „Ptaki Polski” Jana Sokołowskiego. Zacząłem poznawać okoliczne lasy i żyjące w nich ptaki. Do czasu wyjazdu na studia leśne w Poznaniu zdążyłem zżyć się z lasami, bagnami i jeziorami na Kujawach i Pojezierzu Gnieźnieńskim. Nie było już odwrotu, fascynacja lasem pochłonęła mnie całkowicie.
Obecnie jako leśnik, ale przede wszystkim pasjonat dzikiej przyrody i radości jaką daje z nią obcowanie, zdaję sobie sprawę, że tylko zrównoważone korzystanie z jej „darów” gwarantuje dobrą przyszłość dla nas i naszych dzieci. Widocznie postępujące zmiany klimatyczne odciskają swe piętno także na lasach. Pogłębiający się brak wody w przyrodzie, który tak dotkliwie doświadcza Kujawy (oczywiście nie tylko), cały kalejdoskop szkodników owadzich, grzybowych, a do tego gwałtowne huragany stawiają przed leśnikami nie lada wyzwanie, aby zapewnić trwałość i ciągłość lasu. Fotografując przyrodę przemierzam w szerz i wzdłuż lasy, w których pracuję i obserwuję wspomniane zmiany, także wśród ptaków. Jeśli chodzi o ptaki to cieszy fakt, że leśna ptasia brać trwa i nie znika ta szybko z naszego otoczenia jak wiele gatunków polnych, nie wspominając już o awifaunie mokradeł.
Zdarzało się, że zdjęcia mojego autorstwa wyróżniane i nagradzane były na różnych konkursach fotograficznych, m.in.: "Foto-eko" organizowanym przez PTOP „Salamandra”, „Lasy w obiektywach leśników” organizowanym przez Lasy Państwowe, „Przyroda Województwa Kujawsko – Pomorskiego” organizowane przez wojewodę kujawsko – pomorskiego” i innych. Prezentowane były również na wystawach fotograficznych, m.in. w Mogileńskim Domu Kultury, na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu, w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Mogilnie, w Bibliotece Miejskiej w Strzelnie, na Festiwalu Fotografii Przyrodniczej i Krajobrazowej w Krynicy.
Wiele zdjęć, które wykonałem znalazło również swoje miejsce w publikacjach. Wymienić tutaj chcę takie pozycje jak: „Lasy Miradzkie. Z dziejów Nadleśnictwa Miradz”, „Strzelno – to wielka rzecz” obie autorstwa Mariana Przybylskiego, „Rok w Lasach Kujawsko – Pomorskich” wydanych przez RDLP w Toruniu, „Barwy Przyrody wielkich rzek Ziemi Lubuskiej” autorstwa Piotra Chary czy też w obu wydaniach (2008 i 2024) obszernego dzieła „Łowiectwo” napisanego przez Henryka Okarmę i Andrzeja Tomka.




