Propozycja na wrześniowe wędrówki

Koniec wakacji wcale nie oznacza, że rezygnacji z wyjazdów. Tym bardziej, że w polskich lasach jest wiele zakątków, które swą urodą kuszą także późnym latem.
31.08.2016 | PAWEł FABIJAńSKI

Koniec wakacji wcale nie oznacza, że rezygnacji z wyjazdów. Tym bardziej, że w polskich lasach jest wiele zakątków, które swą urodą kuszą także późnym latem.

O jednym z nich można przeczytać w aktualnym numerze „Ech Leśnych”.
Paweł Fabijański w tekście „W kadyńskich dobrach” opisuje Rezerwat Kadyński Las. Ten chroniony obszar znajduje się na terenie Nadleśnictwa Elbląg.

W wielogatunkowym, liściastym kompleksie nie brakuje bardzo starych drzew, wśród których prym wiedzie posągowo potężny dąb. W głębokich, cienistych wąwozach kwitnie, o dziwo, kilka typowo górskich gatunków roślin, kawałek dalej ciągnie się Zalew Wiślany, a za mierzeją - morze.

Na terenie rezerwatu rośnie pomnik przyrody „DąbBażyńskiego”, za czasów cesarskich zwany „królewskim” – obecnie jeden z najgrubszych i zarazem najstarszych dębów szypułkowych w Polsce. Ma około 720lat, 21 metrów wysokości, ponad metr obwodu w pierśnicy (na wysokości 130 cm) i 13,5 metrów przy ziemi.W drzewie znajduje się ogromna dziupla, która, według dawnych relacji, mogła pomieścić „jedenastu zbrojnych pachołków w rynsztunku” - obecnie wejście do niej jest zagrodzone płotkiem.

Rezerwat, o powierzchni trochę ponad 8 ha, powstał w 1972 r., położony jest na stromym, prawie stumetrowej wysokości, północnym stoku Wysoczyzny Elbląskiej, opadającym nad Zalew Wiślany. Skarpa to pozostałość dawnego  klifu nadmorskiego, ukształtowanego prawdopodobnie zanim jeszcze powstała Mierzeja Wiślana.

U podnóża zbocza usadowiła się wieś Kadyny, o wyjątkowo bogatych dziejach. Na przełomie XIX i XX w. była własnością cesarza niemieckiego Wilhelma II. O dawnych czasach przypomina pałac, a w niegdysiejszych zabudowaniach folwarcznych mieści się stadnina koni.
Niemymi świadkami historii są też liczne zabytkowe domy mieszkalne. Kiedyś Kadyny słynęły z produkcji majoliki - z polecenia cesarza w 1905 r. powstała tu manufaktura, wytwarzająca ów rodzaj zdobnego fajansu początkowo na potrzeby dworu, a później również dla licznych odbiorców w kraju i za granicą.

Rezerwat zajmuje część dawnego parku dworskiego, dziś już zupełnie zdziczałego. Pamiątką przebrzmiałej świetności są też rosnące pojedynczo i w grupach stare drzewa - ponad 300-letnie dęby, 200-letnie buki, okazałe lipy, klony, wiązy i jesiony.
Na jego skraju ciągnie się aleja starych dębów, to pozostałość starodawnej, pierwotnej puszczy nadmorskiej. Niegdyś bez porównania liczniejsze, wycinane dla pozyskania znakomitego  budulca, z czasem ustąpiły miejsca bukom, które świetnie się zadomowiły i dominują do dziś, stanowiąc około 80 proc. drzewostanu.

Cały tekst o nadmorskim rezerwacie można przeczytać w „Echach Leśnych".

Osobliwością są gatunki typowe dla gór: kosmatka gajowa, wiechlina Chaixa i przetacznik górski. Rośnie też, podobnie objęty ochroną, bluszcz pospolity, oplatający pnie i konary wielu drzew.
Warto wejść na górującą nad zielonym przestworem platformę widokową, z której podziwiać można rozległą panoramą lasów Wysoczyzny Elbląskiej i Zalew Wiślany.