Posadzenie lasu to dopiero początek

Każdego roku leśnicy sadzą ok. 500 mln nowych drzew. Jednak posadzenie lasu wiosną jest początkiem a nie końcem pracy.
28.07.2017 | JADWIGA KUCZYńSKA, NADLEśNICTWO STRZEBIELINO

Każdego roku leśnicy sadzą ok. 500 mln nowych drzew. Jednak posadzenie lasu wiosną jest początkiem a nie końcem pracy.

Najmłodsze pokolenie lasu, czyli od posadzenia do 8-10 lat,  jest zwane przez leśników uprawą. W tym wieku las potrzebuje szczególnej troski i doglądania. Zakres prac i zagrożeń z jakimi trzeba się zmierzyć jest szeroki. Niekiedy leśnicy muszą nawet codziennie wizytować dany teren.

Pierwszym zagrożeniem, na jakie są narażone drzewka to ogryzanie kory przez chrząszcza szeliniaka sosnowca. Jego żer bywa tak silny, że doprowadza do uschnięcia całych połaci upraw. Zagrożona powierzchnia musi być kontrolowana nawet codziennie. Leśnicy próbują ograniczyć szkody poprzez wykładanie wałków sosnowych z odartą korą. Zapach żywicy zwabia szeliniaki, chroniąc tym samym młodziutkie drzewka. Wydaje się jednak, że najskuteczniejszą metodą jest tzw. przelegiwanie, czyli nieodnawianie zrębów przez trzy lata od wycięcia. Jest to wystarczający czas, by przeschły korzenie sosen, na których żerują larwy szeliniaka.

Wycięta a nieodnowiona powierzchnia nie jest zapomniana przez leśników, lecz przygotowywana w ten sposób do bezpiecznego wyhodowania młodego pokolenia lasu.

Innym problemem, z jakim leśnicy muszą się zmierzyć na uprawie jest zachwaszczenie. Małe i delikatne drzewka nie są w stanie oprzeć się konkurencji szybko rozwijających się chwastów. Najbardziej sadzonkom zagrażają śmiałek, trzcinnik, malina, jeżyna, żarnowiec i paprocie. Rośliny te wytwarzają parasol, który szczelnie odcina dostęp światła. Konkurencyjną roślinność należy wykosić a zabieg taki jest zwany pielęgnacją gleby. Każdego roku tylko w Nadleśnictwie Strzebielino (RDLP w Gdańsku) wykasza się uprawy na powierzchni ok. 250-300 ha, na niektórych powierzchniach aż dwukrotnie w każdym sezonie.

Gdy leśnicy pozbędą się konkurencji roślin zielnych, do głosu dochodzą drzewa i krzewy, w szczególności brzozy i osiki. Są to tzw. gatunki pionierskie, łatwo odnawiające się poprzez samosiew. Cechuje je też bardzo szybki wzrost, szybszy niż wielu posadzonych i pożądanych w uprawie gatunków. Tu znowu potrzebna jest ingerencja leśnika. Niepożądane drzewka należy usunąć. Przy okazji wśród gatunków docelowych usuwa się drzewka chore, uszkodzone czy nadmiernie wyrośnięte (tzw. przerosty). Prace te nazywane są czyszczeniami wczesnymi.

Bardzo ważną i czasochłonną częścią pracy leśnika jest zabezpieczenie uprawy przed szkodami, jakie powodują sarny i jelenie. Młode i wrażliwe drzewka zagrożone również są przez suszę, mróz, ulewne deszcze i szereg innych czynników.

Leśnicy muszą sprostać tym wszystkim niebezpieczeństwom. Jednak efekt końcowy starań jest tego wart, ponieważ stan upraw jest powodem do satysfakcji i dumy.