Osłabiony bielik nabiera sił

Już wkrótce, znaleziony kilka dni temu bielik, odzyska wolność. Młody samiec odzyskuje siły w specjalnym Ośrodku Rehabilitacji Ptaków Drapieżnych w Sobieńczycach, prowadzonym przez Lasy Państwowe.
28.07.2017 | JACEK LESZEWSKI, RZECZNIK PRASOWY RDLP W GDAńSKU

Już wkrótce, znaleziony kilka dni temu bielik, odzyska wolność. Młody samiec odzyskuje siły w specjalnym Ośrodku Rehabilitacji Ptaków Drapieżnych w Sobieńczycach, prowadzonym przez Lasy Państwowe.

Osłabiony, młody ptak został znaleziony w lasach Nadleśnictwa Strzebielino, gdzie został zauważony przez grzybiarzy. Ci, na szczęście, nie próbowali go złapać, ale zadzwonili do nadleśnictwa. Jak wyjaśnia Krzysztof Bober, leśniczy leśnictwa Luzino z informacji wynikało, że dwuletni samiec nie miał siły wzbić się do lotu, a jedynie chodził między drzewami. - Gdyby nie przytomna interwencja grzybiarzy, ptak nie miałyby szans na przeżycie – mówi.
Po schwytaniu bielik trafił do Ośrodka Rehabilitacji Ptaków Drapieżnych w Sobieńczycach, który od 10 lat jest prowadzony przez Nadleśnictwo Wejherowo.

Po badaniu okazało się, że samiec był bardzo osłabiony, odwodniony, a w piórach miał mnóstwo pasożytów. Nie wiadomo dokładnie z jakiej przyczyny zachorował. Ten piękny ptaka drapieżny od chwili przyjęcia do ośrodka jest na specjalnej diecie wzbogaconej o preparaty witaminowe.

Dzięki temu w ciągu kilku dni nabrał sił. Ptak powinien być wypuszczony w ciągu kilku dni, na tyle szybko, żeby nie zdążył przyzwyczaić się do ludzi.

Od kilku lat dzięki działaniom prowadzonym m.in. przez leśników i organizacje zajmujące się ochroną ptaków szponiastych, wzrasta populacja bielika. Polska jest trzecim w Europie krajem, co do liczby gniazdujących osobników tego gatunku (po Norwegii i Rosji). Prawdopodobnie na terenie kraju żyje ok. 800 par tych ptaków. W samym Nadleśnictwie Wejherowo jeszcze do niedawna były trzy strefy ochronne w pobliżu gniazd bielików, teraz jest ich sześć.