Odnaleźli szczątki poległych żołnierzy

Fundacja „Niezłomni” prowadzi prace w lasach Nadleśnictwa Radoszyce (RDLP w Radomiu) dotyczące poszukiwań szczątków partyzantów Armii Krajowej poległych w bitwie pod Białym Ługiem. Odnaleziono szczątki dwóch żołnierzy, którzy najprawdopodobniej polegli w walce z Niemcami.
17.05.2021 | Beata Kiełbus, Nadleśnictwo Radoszyce

Fundacja „Niezłomni” prowadzi prace w lasach Nadleśnictwa Radoszyce (RDLP w Radomiu) dotyczące poszukiwań szczątków partyzantów Armii Krajowej poległych w bitwie pod Białym Ługiem. Odnaleziono szczątki dwóch żołnierzy, którzy najprawdopodobniej polegli w walce z Niemcami.

27 października 1944 r. w miejscowości Biały Ług miała miejsce zwycięska bitwa, którą stoczył z Niemcami 25. pułk piechoty AK pod dowództwem majora Rudolfa Majewskiego „Leśniak". Jeden z batalionów jednostki składał się z żołnierzy Zgrupowania Stołpecko-Nalibockiego AK oraz ułanów 27. Pułku Ułanów pod ogólnym dowództwem cichociemnego Adolfa Pilcha „Góra”-„Dolina”.

W walce zginęło dziesięciu żołnierzy. Większość z 25. pułku piechoty oraz dwóch kresowian: pchor./ppor. Stanisław Bazarewski „Bazar” i ułan Henryk Izdebski „Lis". Żołnierzy pochowano w leśnej mogile, a już po wojnie ich ciała zabrały rodziny. Według relacji mieszkańców okolicznych wiosek nie wszyscy zostali jednak ekshumowani.

Dlatego w tym roku, 15 maja rozpoczęto poszukiwania w okolicy leśnego nagrobka w lasach Nadleśnictwa Radoszyce. Miejscowa społeczność wraz z leśnikami od lat dba o miejsca pamięci, to właśnie mieszkańcy gminy informowali, że w leśnej mogile mogą się znajdować ciała partyzantów.

Podczas prac sondażowych odnaleziono szczątki dwóch osób. Spodziewamy się, że mogą to być partyzanci, żołnierze Armii Krajowej 25. pułku piechoty, którzy zginęli w walce z Niemcami 27 października 1944 r. Być może w mogile pozostały ciała Bazarewskiego i Izdebskiego? Wolontariusze mają nadzieje, że uda się to ustalić po badaniach genetycznych.

Przy szczątkach odnaleziono kilkanaście cennych przedmiotów. To m.in. kilkanaście różnej wielkości guzików wojskowych, ale również fiolka z kartką. Jest to tzw. kartka grobowa, którą wkładano do grobu poległemu żołnierzowi. Był to swego rodzaju nieśmiertelnik z informacją o jego tożsamości. Po odczytaniu kartki być może będzie znana odpowiedź dotyczącą tożsamości osoby pochowanej.

Przy jednym z poległych był również sygnet oraz obrączka. Na sygnecie znajduje się wizerunek Matki Bożej Ostrobramskiej. Obrączka niestety nie zawiera grawerunku z datą, czy choćby inicjałami. Te przedmioty zostaną poddane specjalistycznej konserwacji. Być może dzięki temu uda się uzyskać więcej istotnych informacji na temat poległych.