O losie Puszczy na forum w Krynicy

„Puszcza Białowieska – lasy naturalne czy też dziedzictwo kulturowe miejscowej ludności" to temat panelu dyskusyjnego, który odbył się podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy.
13.09.2016 | MINISTERSTWO ŚRODOWISKA

„Puszcza Białowieska – lasy naturalne czy też dziedzictwo kulturowe miejscowej ludności" to temat panelu dyskusyjnego, który odbył się podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy.

W panelu wzięli udział Jan Szyszko, minister środowiska, Konrad Tomaszewski, dyrektor generalny Lasów Państwowych, oraz Mieczysław Gmiter, przedstawiciel lokalnej społeczności z Białowieży.

Paneliści omówili zagrożenia, jakie powoduje ekspansja kornika drukarza i rolę zrównoważonej gospodarki leśnej w utrzymaniu unikalnych siedlisk przyrodniczych. Poruszyli również kwestię wpisania Puszczy na listę światowego dziedzictwa przyrodniczego UNESCO.

Zapis z panelu można zobaczyć na stronie dziennika Rzeczpospolita.

- Dziedzictwo kulturowe naszych dziadów i pradziadów jest niszczone. Za chwilę całe połacie lasu będą zamknięte dla turystów, bo żaden leśniczy nie odważy się wpuścić tam ludzi – mówił Mieczysław Gmiter.

Jak podkreślił wpisanie Puszczy nie listę światowego dziedzictwa przyrodniczego UNESCO w 2014 r. odbyło się bez konsultacji z lokalną społecznością. Dodał również, że działania podjęte przez Ministerstwo Środowiska oraz Lasy Państwowe pozwolą uratować Puszczę.

- Rozpoczęliśmy proces naprawczy w Puszczy Białowieskiej. Na początek zrobiliśmy inwentaryzację siedlisk i występujących gatunków. Aby rozwiązać spór z ekologami zostawiliśmy 17 tys. ha, czyli 1/3 obszaru Puszczy, gdzie nie będziemy robić nic, zgodnie z ich sugestiami – powiedział Jan Szyszko.

Za ewentualne wyginięcie cennych gatunków i siedlisk - nadmienił minister środowiska -  odpowiedzialność, przynajmniej moralna, na pewno będzie po stronie tych organizacji, które dzisiaj postulują zostawienie Puszczy samej sobie.

Dyrektor LP Konrad Tomaszewski wyjaśnił, że wyznaczone obszary referencyjne pozwolą rozstrzygnąć, czy rację mają ekocentryści, którzy uważają, że bioróżnorodność można utrzymać przez bezczynność, czy też ci, którzy pielęgnują ją w Puszczy metodami gospodarki leśnej od 100 lat. Podkreślił, że Puszcza Białowieska pod względem przyrodniczym nie jest puszczą pierwotną, a jej drzewostan został przynajmniej raz wymieniony ręką człowieka.

Minister środowiska wspomniał również o propozycji pomagania krajom UE w reintrodukcji gatunków i siedlisk, które tam wyginęły. – Bioróżnorodność, jaką mamy w Polsce, jest wyjątkowa na skalę światową. Mamy pełen wachlarz gatunków. W krajach Unii wiele gatunków zaginęło. Polska szkoła ochrony przyrody jest jedną z lepszych w świecie. Potrafimy odtwarzać zasoby przyrodnicze i pomożemy krajom unijnym w przywracaniu gatunków i siedlisk, również finansowo – poinformował minister środowiska. Jak dodał, do współpracy w tym zakresie, zaprasza również organizacje ekologiczne, które upominając się o cenną przyrodniczo Puszczę Białowieską, to powinni być zainteresowani odtwarzaniem charakterystycznych dla puszczy gatunków na terenie Unii.

Dyskusji towarzyszyła wystawa o tym samym tytule, składająca się z 17 plansz prezentujących Puszczę jako dziedzictwo miejscowej ludności. Ukazują m.in. mapy, które świadczą o długotrwałym prowadzeniu gospodarki leśnej w Puszczy Białowieskiej.