Mroźna pogoda nie wystraszyła biegaczy

Ponad setkę biegaczy zgromadził w sobotę, 10 października, w Spychowie (RDLP w Olsztynie) finał akcji organizowanej w ramach „Biegam Bo Lubię LKP Lasy Mazurskie”.
28.07.2017 | MACIEJ LIGOCKI, NADLEśNICTWO SPYCHOWO

Ponad setkę biegaczy zgromadził w sobotę, 10 października, w Spychowie (RDLP w Olsztynie) finał akcji organizowanej w ramach „Biegam Bo Lubię LKP Lasy Mazurskie”.

Starty odbywały się na dystansach 200, 500, 1000 m (dla dzieci i młodzieży) oraz wspólny start na 6 i 10 km (główny bieg przełajowy). Pierwszy na metę biegu na 6 km wbiegł Wiktor Magdaleński ze Spychowa, uczeń technikum leśnego w Rucianem–Nidzie. Zwycięzca na najdłuższym dystansie, Leszek Stelmach z Pisza, pokonał trasę, w niecałe 38 minut.

Szczegółowe wyniki www.elektronicznezapisy.pl

Atrakcją była obecność Juranda wraz ze świtą, w role te wcielili się członkowie Stowarzyszenia Przyjazne Spychowo, którzy swoją pasją ożywiają historie z kart powieści Sienkiewicza, z powodzeniem realizując projekt wioski tematycznej. Jurand nie tylko dał sygnał do startu, którym był wystrzał z bombardy, nie tylko dekorował zwycięzców biegów dziecięcych, ale także w swojej mennicy wybijał pamiątkowe monety, które zawodnicy umieszczali w drewnianych medalach. Tak oryginalne pamiątki z biegu nie zdarzają się często.

Na zakończenie, po dekoracji wszystkich kategorii, goście wraz ze zwycięzcą biegu posadzili pamiątkowe drzewo, 10 października przypada Święto Drzewa organizowane we współpracy z Klubem Gaja. Cis zajął miejsce na koronie amfiteatru, opodal figury Juranda, wspaniale wpisując podkreślając związek drzew z literaturą.