Leśnicy uratowali kobietę

Tylko szybka reakcja pracowników Nadleśnictwa Ośno Lubuskie (RDLP w Szczecinie) uratowała życie kobiecie.
02.07.2016 | WOJCIECH CHOCHOWSKI, ZASTęPCA NADLEśNICZEGO NADLEśNICTWA OśNO LUBUSKIE

Tylko szybka reakcja pracowników Nadleśnictwa Ośno Lubuskie (RDLP w Szczecinie) uratowała życie kobiecie.

Z okna na pierwszym piętrze kamienicy położonej naprzeciwko nadleśnictwa, pomocy wzywała niepełnosprawna kobieta. Jako pierwsza, wołającą zauważyła Agnieszka Harasimowicz z nadleśnictwa.
To właśnie pani Agnieszka zaalarmowała pozostałych pracowników. Z okna mieszkania wydobywał się dym, nikt nie miał wątpliwości, że trzeba natychmiast działać. Każda chwila oczekiwania na przyjazd straży pożarnej mogła skończyć się tragicznie. Na pomoc wybiegło pięciu pracowników nadleśnictwa.

Pierwszy do płonącego mieszkania dotarł leśniczy Grzegorz Kulik oraz specjalista Leszek Wawryszuk i podleśniczy Paweł Skrzypacz. Leśnicy wydostali z mieszkania poszkodowaną lokatorkę. Kobieta, o czym wiedzieli leśnicy, jest osobą niepełnosprawną, sama nie byłaby w stanie uciec z płonącego mieszkania. Kiedy weszli do lokalu, starsza pani siedziała przerażona w kącie kuchni. To właśnie w tym pomieszczeniu zaczął się pożar, paliło się jej wyposażenie.
Poszkodowana została wyniesiona najpierw na korytarz, a potem w bezpieczne miejsce poza budynek. Leśnicy udzielili je pierwszej pomocy i poczekali na przyjazd karetki. Kobieta doznała poparzeń, została przewieziona do szpitala w Sulęcinie.

Pracownicy nadleśnictwa ugasili ogień, który w każdej chwili mógł przedostać się na drewniany strop. Jednak bardzo gęsty, gryzący dym uniemożliwił dalsze działania w mieszkaniu.  Leśnicy pomogli również wydostać się z kamienicy pozostałym mieszkańcom.