Leśnicy uczą się na przyszłych bartników

W czterech łódzkich nadleśnictwach jest realizowany projekt „Bartnictwo Puszczy Pilickiej”. Celem działań jest przekazanie wiedzy i umiejętności z zakresu kultury bartniczej nowemu pokoleniu bartników.
04.09.2020 | RDLP w Łodzi

W czterech łódzkich nadleśnictwach jest realizowany projekt „Bartnictwo Puszczy Pilickiej”. Celem działań jest przekazanie wiedzy i umiejętności z zakresu kultury bartniczej nowemu pokoleniu bartników.

Projekt jest realizowany przez Piotrkowskie Towarzystwo Przyrodnicze przy wsparciu finansowym Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu „Kultura Ludowa i Tradycyjna”.

Zajęcia dla przyszłych bartników odbywają się w czterech nadleśnictwach łódzkiej RDLP: Spale, Smardzewicach, Piotrkowie i Opocznie.

Warto dodać, że na terenie Puszczy Pilickiej do dziś przetrwały zanikające tradycje pozyskiwania miodu od dzikich pszczół. Mistrz tradycji - bartnik z Puszczy Pilickiej, który poprowadzi zajęcia, hoduje pszczoły w barciach wykonanych w żywych drzewach, wykorzystuje tradycyjne narzędzia i sposoby wchodzenia do barci za pomocą leziwa.

Bartnik jest depozytariuszem kultury bartniczej w Polsce. Kultura bartnicza obecnie oczekuje na wpis na Listę niematerialnego dziedzictwa ludzkości.

Część szkolenia będzie polegała na przeglądzie istniejących barci, przygotowaniu ich do sezonu oraz podbieraniu miodu. Wytypowane zostaną również drzewa, w których terminatorzy wykonają barcie.

Oprócz tego, uczniowie dowiedzą się jak przeprowadzić wiosenny przegląd barci, nauczą się wykorzystania tradycyjnych narzędzi do wykonania barci i do wchodzenia do niej, podbierania miodu czy wykonania barci w żywym drzewie.

Projekt rozpoczął się w czerwcu i potrwa do końca roku. Już jesienią, na podsumowanie projektu, a także dla popularyzacji bartnictwa, wśród lokalnej społeczności Nadpilicza odbędzie się „Dziejobranie”. W trakcie imprezy będzie można zobaczyć m.in. miodobranie z pobliskiej barci, pokazowe wykonanie kłody bartnej przez młodych bartników oraz pokaz wchodzenia do barci na tradycyjnym leziwie.

Trzy z czterech nadleśnictw biorących udział w projekcie już wcześniej rozpoczęły przygodę z pszczołami i tradycyjnym bartnictwem. W Nadleśnictwie Spała już jest 14 barci, w Nadleśnictwie Smardzewice – cztery, Piotrkowie – dwie oraz jedna naturalna barć w lipie przy biurze nadleśnictwa, zamieszkana przez pszczelą rodzinę od sześciu lat. Jedynie Nadleśnictwo Opoczno dopiero w tym roku włączyło się w pszczele działania.  

Ponadto Nadleśnictwo Spała ma duży wkład w powrót pszczół do lasu. W 2006 r. na zaproszenie Spalskiego Parku Krajobrazowego do Spały zawitało dwóch bartników z Baszkirii (azjatycka część Rosji), którzy w kilku wiekowych sosnach wydrążyli barcie i nauczyli zapomnianego fachu m.in. leśniczego Andrzeja Pazurę. W 2015 r. odbyły się pierwsze warsztaty bartnicze, które wciąż są kontynuowane. W 2017 r. w Spale odbyła się natomiast Międzynarodowa Konferencja „Dekada Polskiego Bartnictwa".

Natomiast w 2020 r. w Nadleśnictwie Skierniewice (niebiorącym udziału w projekcie) pszczelimi rodzinami została zasiedlona barć oraz kłoda bartna.

Barć w leśnictwie Łasieczniki została wydrążona w starej sośnie jesienią 2018 r., po czym zasiedlona w 2019 r. Niestety pszczela rodzina ucierpiała podczas jednej z ubiegłorocznych burz. W drzewo uderzył piorun, który spowodował pożar barci i śmierć wszystkich pszczół.

W tym roku podjęto kolejną próbę jej zasiedlenia. W ocenie specjalisty, miejscowego pszczelarza, który zainicjował i przeprowadził cały proces, pszczoły dobrze zareagowały na przeniesienie i wszystko powinno zakończyć się powodzeniem.

Natomiast kłoda bartna z leśnictwa Kaczew (uroczysko Bartnica) pierwszy raz została zawieszona i zasiedlona wiosną 2019 r. Niestety rodzina osypała się (umarła) zimą tego roku. Na szczęście w tym roku próby zasiedlenia kłody zakończyły się powodzeniem.

Łącznie w obu lokalizacjach wprowadzono do środowiska leśnego kilka tysięcy zapylaczy. Leśnicy mają nadzieję, że tym razem wszystko pójdzie zgodnie z planem i pszczoły utrzymają się w skierniewickich lasach na długie lata.

Jak jeszcze leśnicy pomagają pszczołom? Tej wiosny na terenie leśnictwa Jasień w Nadleśnictwie Spała powstało hektarowe poletko z drzewami i krzewami miododajnymi, które zapewnią pszczołom i innym owadom zapylającym, pokarm przez cały czas ich aktywności letniej.

W lesie rosną gatunki roślin dające pożytek dla pszczół od wiosny to jesieni, ale każda zima to poważna próba dla pszczelej rodziny. Leśnicy wiedzą, czego pszczołom potrzeba – sprzyjają im działania hodowlane w gospodarce leśnej mające na celu wspieranie i zwiększanie udziału gatunków miododajnych (m.in. skład gatunkowy i struktura drzewostanów, uwzględnianie mikrosiedlisk, wprowadzanie domieszek biocenotycznych, kształtowanie stref ekotonowych), pozostawianie bez użytkowania fragmentów starodrzewu stanowiących dogodne warunki do zakładania gniazd pszczelich, zagospodarowanie śródleśnych łąk, brak lub minimalna chemizacja środowiska.

Gatunki drzew i innych roślin miododajnych są źródłem nektaru, pyłku i spadzi (są roślinami żywicielskimi dla spadziujących mszyc, czerwców i miodunek). Drzewa dające spadź to dąb i jodła, a ponadto olsza, lipa, klon, jawor, jabłoń, czereśnia ptasia, wierzba, a z krzewów: dereń, głóg, leszczyna, wierzba, iwa, bez, berberys, jarząb, czeremcha i kruszyna oraz wiele gatunków roślin zielnych.

w_trosce_o_pszczoly_01.jpg