Leśnicy dla rybołowa zarybią jeziora

Aż do 15 jezior obecnie są wpuszczane ryby wybranych gatunków. Wszystko po to, by jednemu z rzadszych ptaków szponiastych żyło się lepiej. Akcja zarybiania jezior jest prowadzona w ramach projektu realizowanego przez Lasy Państwowe.
15.10.2020 | Magdalena Stępińska, CILP

Aż do 15 jezior obecnie są wpuszczane ryby wybranych gatunków. Wszystko po to, by jednemu z rzadszych ptaków szponiastych żyło się lepiej. Akcja zarybiania jezior jest prowadzona w ramach projektu realizowanego przez Lasy Państwowe.

Wspomniane 15 jezior zostało wybrane na podstawie lokalizacji czynnych gniazd rybołowa. Ryby wpuszczane do zbiorników to kilkaset kilogramów polskich linów, karasi, karpi pospolitych, sandaczy i szczupaków, czyli gatunki dobrane do preferencji ptaków oraz operatów rybackich dla tych zbiorników. W tej chwili to małe rybki, ale na wiosnę powinny mieć ok. 15 cm wielkości, co dla rybołowów będzie najbardziej optymalną wielkością ryby.

Dlaczego leśnicy zajęli się wypuszczanie ryb do jezior? To jedno z działań projektu ochrony rybołowa, który Lasy Państwowe rozpoczęły w 2016 r. wspólnie z Komitetem Ochrony Orłów.

Właśnie w ramach projektu były prowadzone również prace związane z rozpoznaniem przyczyn spadku liczebności rybołowa. Uwzględniono możliwe scenariusze i dla każdego z nich sprecyzowano działania naprawcze.

Dlatego oprócz budowania platform z gniazdami, szkoleń z właścicielami stawów rybnych, zakładania loggerów ptakom w celu badania szlaków migracji, zaplanowano również zarybianie zbiorników wodnych. Ma to zapewnić bazę żerową ptakom, które w marcu powrócą do Polski z zimowisk.


Jak zauważono spadek liczebności rybołowa w Polsce może mieć związek z brakiem pokarmu. Dorosła para z młodymi potrzebuje w ciągu jednego sezonu ok. 175 kg ryb.

Przełowione jeziora mogą być powodem tego, że populacja tych chronionych ptaków od lat jest na niskim poziomie. Rybołowy należą do bardzo wyspecjalizowanych drapieżników. Gniazda zakładają przy zbiornikach wodnych, gdyż tam polują.

Większość ich pokarmu stanowią ryby o masie ok. 200-300 g. Warto dodawać, że nawet ustawienie szponów pomaga rybołowom mocno i pewnie chwytać śliskie ryby.

Lasy Państwowe ochronę rybołowa prowadzą w kompleksowy sposób. W najbliższym czasie leśnicy podpiszą umowę na budowę dwóch czatowni dla ornitologów – jednej w Międzyrzeczu i drugiej w Tucznie. Obie mają powstać do końca listopada. Czatownie są elementem birdwatchingu, który jest nie tylko popularną formą aktywności, ale także sposobem na edukację na temat tych wyjątkowych ptaków.

Nowo powstałe czatownie będą przy zbiornikach, gdzie polują rybołowy, będą tam także ustawione tablice edukacyjne o tym gatunku. 

Rybołowy już pod koniec sierpnia opuściły Polskę i są w drodze na dalekim południu. Dzięki założonym loggerom i stworzonej mapie, można podglądać online ptaki i ich trasy. Choć w poprzednich latach były przypadki skłusowania ptaków, to leśnicy i ornitolodzy mają nadzieję, że tym razem wszystkie osobniki, którym założono nadajniki GPS wrócą do Polski.