Lasy ujawniają tajemnicę sprzed 3000 lat!

Bezcenny skarb, pochodzący z epoki brązu, sprzed 3000 lat, odkryto na Białej Górze pod Sanokiem w lesie Nadleśnictwa Brzozów. Są to ozdoby, drobne paciorki wykonane z blachy miedzianej, zaś na wierzchu uwagę zwraca okrągła, miedziana płytka, z widocznym ornamentem puncowanym w formie kropek.
27.05.2019 | EDWARD MARSZAłEK, RZECZNIK PRASOWY RDLP W KROśNIE

Bezcenny skarb, pochodzący z epoki brązu, sprzed 3000 lat, odkryto na Białej Górze pod Sanokiem w lesie Nadleśnictwa Brzozów. Są to ozdoby, drobne paciorki wykonane z blachy miedzianej, zaś na wierzchu uwagę zwraca okrągła, miedziana płytka, z widocznym ornamentem puncowanym w formie kropek.

Odkrywcą jest sanoczanin, Mieczysław Skowroński, wytrawny poszukiwacz śladów historii, który współpracuje również z londyńskim British Museum. W Polsce współpracuje z muzealnikami niosąc pomoc w identyfikacji archeologicznych stanowisk.

Znalazca o swym odkryciu powiadomił konserwatora zabytków i Muzeum Historyczne w Sanoku, po czym z udziałem archeologa Piotra Kotowicza w ulewnym deszczu dokonali oględzin miejsca i wydobyli całe znalezisko, przewożąc je do badań w sanockim muzeum.

W terenie udało się zidentyfikować ślady „wkopu” i rodzaj pojemnika z tkaniny lub skóry, który stanowił ochronę kosztowności.

Podczas specjalnie zwołanej konferencji prasowej pokazano bryłę ziemi z wystającymi z niej elementami z brązu. Badacze jeszcze nie wiedzą, co kryje się w środku, choć wystające nity, paciorki i rurki pobudzają wyobraźnię. Sam znalazca Mieczysław Skowroński nie krył radości.

- Poszukiwaniami zajmuje się od lat, ale  nie przypuszczałem, że uda mi się coś takiego odkryć w okolicy rodzinnej miejscowości  – mówił odkrywca mieszkający na co dzień w Londynie – Chciałbym podziękować też Nadleśnictwu Brzozów i Muzeum Historycznemu w Sanoku za wyrażania zgody na poszukiwania.

– To prawdziwa archeologiczna rewelacja – zaznaczał archeolog Piotr Kotowicz. – Skarb z brązu pochodzący sprzed 3000 lat bardzo rzadko trafia w stanie nienaruszonym do rąk archeologów, a tu mamy do czynienia z absolutnie nietkniętym znaleziskiem. Tym większe uznanie należy się odkrywcy, który zachował się bardzo profesjonalnie. To już kolejna tajemnica, którą kryły lasy ujawniona w ostatnich latach, pokazująca, że dzisiejsze lesiste stoki Gór Słonnych były przed wiekami mocno zaludnione. Jestem wdzięczny Nadleśnictwu Brzozów za wielką przychylność dla naszych działań badawczych.

Podczas spotkania zaprezentowano też średniowieczny tasak, znaleziony w żwirowni nad Sanem. Dzięki specyficznemu środowisku, w którym zalegał przez pół tysiąca lat, zachowała się na nim część drewnianej oprawy rękojeści.