[Aktualizacja] Prezydencka para zainaugurowała akcję #sadziMy

W toruńskim Nadleśnictwie Rytel 26 kwietnia uroczyście zainaugurowano ogólnopolską akcję #sadziMy.  Inicjatorem akcji był prezydent Andrzej Duda, który wraz z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą, sadził młode drzewka na terenie zniszczonym przez huragan w 2017 r.
29.04.2019 | Jerzy Drabarczyk, CILP

W toruńskim Nadleśnictwie Rytel 26 kwietnia uroczyście zainaugurowano ogólnopolską akcję #sadziMy.  Inicjatorem akcji był prezydent Andrzej Duda, który wraz z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą, sadził młode drzewka na terenie zniszczonym przez huragan w 2017 r.

– Chciałbym, żeby kolejne pary prezydenckie, w kolejnych kadencjach sadziły las. By ta akcja nie miała jednorazowego charakteru – powiedział prezydent Andrzej Duda, dziękując uczestnikom ogólnopolskiej akcji za tak liczne przybycie. - Z tego miejsca chcę wszystkim podziękować. Zwłaszcza Lasom Państwowym, dyrekcji Lasów Państwowych, ale także wszystkim, którzy uczestniczą w tej wielkiej akcji realizowanej pod auspicjami Lasów Państwowych i Prezydenta Rzeczypospolitej.

Przypomniał także, że Nadleśnictwo Rytel to bardzo szczególne miejsce, m.in. przez tamtejsze nadleśnictwo w sierpniu 2017 r. przeszła nawałnica. - Zmasakrowała, zniszczyła wspaniały fragment Borów Tucholskich, zabierając także życie dwóm młodym harcerkom, Asi i Oldze – dodał. 

Natomiast Agata Kornhauser-Duda wyraziła nadzieję, że wspólne działanie pomoże przezwyciężyć różnego rodzaju przeciwności losu.
 
- Chciałabym, żeby to dzisiejsze doświadczenie było zachętą, by szukać wspólnych celów, budować więzi z myślą o przyszłości. Bo przecież ten las, który dzisiaj posadziliśmy, będzie rósł, będzie trwał i będzie cieszył następne pokolenia.
 
Pierwsza dama podziękowała również leśnikom za ich codzienną pracę. Zaznaczyła, że każdego roku leśnicy sadzą pół miliarda drzew. - Dzięki temu obszar leśny w Polsce cały czas się powiększa i stanowi już 30 procent całego obszaru naszego kraju. Leśnikom należą się podziękowania za niezwykły trud, który włożyli w likwidację szkód po nawałnicy, a także w to, by odnowić drzewostan właśnie tutaj, w Borach Tucholskich. To ogromne przedsięwzięcie, bo też skala szkód była rzeczywiście olbrzymia. Ale wierzymy, że dzięki zaangażowaniu pracowników Lasów Państwowych, które w tym roku obchodzą jubileusz 95-lecia istnienia – czego bardzo serdecznie gratulujemy -  na pewno uda się ocalić ten przyrodniczy skarb, jakim są Bory Tucholskie.

We wspólnym, dwudniowym sadzeniu wzięło udział ponad tysiąc osób, wśród nich był minister środowiska Henryk Kowalczyk oraz Małgorzata Golińska, wiceminister środowiska oraz Andrzej Konieczny, dyrektor generalny Lasów Państwowych.

Akcje wsparli pracownicy administracji publicznej, harcerze, żołnierze, strażacy z Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej, a także studenci i uczniowie szkół leśnych. - Jesteśmy z hufca Chojnice, harcerze z hufca Tuchola również tu są, są też z Włocławka i Łodzi - mówił podharcmistrz Przemysław Singer, drużynowy 42 Wielopoziomowej Drużyny Harcerskiej. - Już pomagaliśmy przy likwidacji skutków nawałnicy. Teraz chcemy odbudować to, co zniszczył wiatr.

Piotr Chybowski, inżynier nadzoru w Nadleśnictwie Rytel przypomniał, że leśnictwo Jakubowo, gdzie odbyło się sadzenie, zostało całkowiecie zniszczone. - Akcje jak ta w Rytlu unaoczniają społeczeństwu skalę spustoszenia, jakie spowodowała nawałnica np. w leśnictwie Jakubowo, które zostało całkowicie zniszczone. Średnia wielkość leśnictwa w Polsce to 1,5 tys. ha, a tu padł cały las.

Akcja #sadziMy była prowadzona przez Lasy Państwowe w całym kraju. We wszystkich 430 nadleśnictwach każdy mógł odebrać sadzonkę i posadzić ją we własnym ogródku. Leśnicy przygotowali ponad 100 tys. sadzonek, dostępne były zarówno gatunki drzew iglastych, jak i liściastych, np. miododajnych lip. O akcji #sadziMy czytaj także na stronie RDLP w Białymstoku oraz RDLP w Lublinie

Na terenie leśnictwa Jakubowo w  ciągu dwóch dni (26-27 kwietnia) uczestnicy #sadziMy wspólnie z leśnikami posadzili ponad 300 tys. młodych dębów szypułkowych. Ponad tysiąc osób wspólnie posadziło 100 ha nowego pokolenia lasu. Na obrzeżach placówek posadzono gatunki biocenotyczne – lipę i klon.

Leśnicy nie mają wątpliwości, że wspólnie posadzone drzewa będą rosły. - W tamtym miejscu jest żyzne siedlisko, poza tym pąki na sadzonkach jeszcze nie pękły, a w nocy ma padać upragniony deszcz - zapewniali drugiego dnia tuż po skończonym sadzeniu.

- W najbliższych latach na terenach poklęskowych leśnicy posadzą łącznie blisko 220 mln nowych drzew. Dziś w ramach akcji #sadziMY rozpoczynamy to piękne dzieło odnowy zniszczonego lasu - powiedział minister środowiska Henryk Kowalczyk.

Natomiast wiceminister środowiska podkreśliła rolę lasów w procesie zapobiegania zmianom klimatu. - Lasy są niezastąpione zarówno jako ekosystemy, które wpływają na jakość powietrza i zapobieganie zmianom klimatu, jak i źródło najbardziej ekologicznego surowca – zaznaczyła wiceminister Małgorzata Golińska.

Dyrektor generalny LP Andrzej Konieczny przedstawił aktualne dane dotyczące rozmiarów samej klęski, a także bieżący stan prac związanych z usuwaniem jej skutków. Przypomniał, że nawałnice spustoszyły lasy na obszarze większym od powierzchni  aglomeracji warszawskiej. Połamanych albo przewróconych zostało około 10 mln drzew. Powierzchnia szkód po nawałnicach sięgnęła 68 tys. ha, masa drewna poklęskowego wyniosła 8,44 mln m3, natomiast powierzchnia do całkowitego odnowienia to 27 tys. ha.Największe szkody nawałnice wyrządziły w 25 nadleśnictwach czterech regionalnych dyrekcji Lasów Państwowych: toruńskiej, gdańskiej, poznańskiej i szczecińskiej.

Tylko w toruńskiej  dyrekcji LP całkowicie zostało zniszczonych ok.20 tys. ha lasów, najwięcej w nadleśnictwach Rytel, Czersk, Runowo i Przymuszewo.

– Lasy Państwowe sukcesywnie likwidują skutki huraganu. W ciągu dwóch lat uprzątnęliśmy ponad 90 procent całego obszaru po kataklizmie. Pracowało przy tym ponad 1,2 tysięcy leśników i około 4 tysiące pracowników zakładów usług leśnych mających do dyspozycji tysiąc różnych specjalistycznych maszyn i pojazdów – mówił dyrektor.

Dodał, że do początku kwietnia uprzątnięto już 7,6 mln m3 drewna z połamanych i powalonych drzew. Jak wyjaśniał, w tym roku etap prac porządkowych zostanie zakończony. Odnawianie zniszczonych terenów rozpoczęto już jesienią 2018 r. W najbliższych latach na terenach poklęskowych, by przywrócić las leśnicy posadzą blisko 220 mln nowych drzew. Jednocześnie zostanie pozostawionych ponad 1,2 tys. ha powierzchni leśnej do naturalnego odnowienia.

Szacuje się, że koszty poniesione przez LP na uprzątnięcie i odnowienie obszaru klęski wyniosą w latach 2017-2024 około 1,5 mld zł. Ale to dopiero początek długiej i kosztownej pracy. Przez kolejne dekady, nim powstanie nowy, dojrzały las, zakładane dziś uprawy będą musiały być zabezpieczane i pielęgnowane. - Głównym naszym celem jest przywracanie żywotności terenów dotkniętych przez huragan, czyli przywracanie lasów i przywracanie funkcji, które wypełniają: przyrodniczej, społecznej i gospodarczej realizowanej w LP – podkreślał Andrzej Konieczny.