Dobra, krecia robota

W Nadleśnictwie Człopa (RDLP w Pile) wzięto kreta, a raczej jego pracę pod lupę. Ten niepożądany w ogródkach i niedoceniony w lesie ssak może odgrywać dużą rolę w ograniczaniu liczby szkodliwych owadów.
28.07.2017 | MARIUSZ GRAś, NADLEśNICTWO CZłOPA

W Nadleśnictwie Człopa (RDLP w Pile) wzięto kreta, a raczej jego pracę pod lupę. Ten niepożądany w ogródkach i niedoceniony w lesie ssak może odgrywać dużą rolę w ograniczaniu liczby szkodliwych owadów.

W 2015 r. w leśnictwie Jeleni Róg (Nadleśnictwo Człopa) na świeżo posadzonej uprawie leśnej, zauważono uszkodzone sadzonek. Korzenie jednorocznej sosny były zgryzane, co powodowało ich zamieranie.

Po przeprowadzeniu prób glebowych okazało się, że głównymi sprawcami były 2-3- letnie pędraki chrabąszcza kasztanowca. W każdym dole próbnym (o wymiarach 0,5m x 1m x 0,5m) znajdowano kilka pędraków. Ich duża liczba oznaczała prawdopodobieństwo masowego pojawienia się pędraków, tak jak miało to miejsce w latach 60. ubiegłego wieku. Wtedy pędraczysko objęło swoim zasięgiem nadleśnictwa Człopa i Krzyż oraz Drawieński Park Narodowy, łącznie wystąpiło na powierzchni ok. 5 tys. ha.

Jedyną metodą walki z masowym pojawieniem się pędraków jest zastosowanie zabiegu chemicznego na już dojrzałą formę chrabąszcza. Wstępnie zabieg zwalczający był zaplanowany na 2017 r. Można go przeprowadzić tylko w okresie rójki, która odbywa się raz na cztery lata, po przeobrażeniu się pędraków w imago. W Nadleśnictwie Człopa taki zabieg został przeprowadzony w 1994 r. na powierzchni 452 ha.

W tym roku podczas ponownej kontroli nie stwierdzono występowania dużej liczby pędraków w glebie. Natomiast podczas tej inspekcji zauważono liczne kretowiska występujące na uprawach.

Kret europejski (Talpa europaea) w Polsce jest objęty ochroną gatunkową częściową.

Zostało to zgłoszone do Zespołu Ochrony Lasu w Szczecinku. Pracownicy ZOL wyliczyli, że na jednym hektarze występuje 10 kretów. Zwykle na hektarze bytują dwa, trzy ssaki. Korytarze były drążone pod sadzonkami na głębokości ok. 20-30 cm oraz na międzyrzędach, czyli w miejscach najliczniejszego występowania pędraków.

Pędraki są jednym z krecich przysmaków. Na terenie upraw leśnych ten owadożerny ssak znalazł dobre warunki do rozwoju silnej populacji, przy okazji utrzymywał liczebność szkodnika na poziomie gwarantującym znikome szkody w uprawach. 
Przedmiotem dalszej analizy będzie określenie wpływu kreta na przeżywalność sadzonek. W tym roku jesienią, przy współpracy ZOL w Szczecinku oraz Wydziału Ochrony Ekosystemów Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Pile, założono powierzchnie badawcze. Na tych wydzielonych fragmentach upraw sadzonki zostaną wzięte pod lupę. Osoby zaangażowane w „kreci projekt” będą sprawdzały, czy korytarze tych owadożernych ssaków nie powodują przesychania systemów korzeniowych i zamierania sadzonek.

Pospolity kret jest do tej pory dość mało poznany na terenach leśnych. Wstępne analizy mogą  napawać optymizmem, a leśnicy w walce ze szkodnikami korzeni mają sprzymierzeńca, który wcale nie robi „kreciej roboty”.