Bawiąc uczyć. Leśnicy na Dniu Ziemi

Ochrona powietrza i zmniejszenie emisji zanieczyszczeń produkowanych przez człowieka - to najważniejsze tematy Dnia Ziemi. Zagadnienia te poruszono niedzielę festynie w Warszawie na Polu Mokotowskim, gdzie nie mogło zabraknąć leśników.
28.07.2017 | Tomasz Zielonka

Ochrona powietrza i zmniejszenie emisji zanieczyszczeń produkowanych przez człowieka - to najważniejsze tematy Dnia Ziemi. Zagadnienia te poruszono niedzielę festynie w Warszawie na Polu Mokotowskim, gdzie nie mogło zabraknąć leśników.

Festyn, to przede wszystkim konkursy, gry i zabawy, jeśli jednak spojrzymy na coroczne raporty Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska, to hasło przewodnie imprezy „Palący temat – niska emisja”, do lekkich i przyjemnych nie należy. Od kilku lat Polska mocno pracuje na niechlubne miano Chin Europy.

Pod względem zanieczyszczenia powietrza jesteśmy w ścisłej czołówce. Jak pokazują najnowsze badania GIOŚ, jesteśmy niekwestionowanym liderem, np. jeśli chodzi o stężenia rakotwórczego benzo[a]pirenu. W Polsce sięgają one aż 600 proc. normy. Dla przykładu, u naszych południowych sąsiadów, w Czechach jest to 150 proc. normy, a w większości krajów europejskich stężenia te nie przekraczają 100 proc.

Po raz 15. Dzień Ziemi odbył się w Ośrodku Kultury Leśnej w Gołuchowie. Tego dnia przyjeżdżają tam uczniowie ze szkół z Kalisza, Pleszewa i gminy Gołuchów. To znakomita okazja do pokazania ich całorocznego zaangażowania w ochronę środowiska. Rokrocznie gromadzi się w Gołuchowie około pół tysiąca gości – orędowników idei ekologicznego życia. Wspólne świętowanie rozpoczęło się w obiekcie muzealnym „Powozownia”, gdzie gospodarze wydarzenia i zaproszeni goście skierowali do dzieci i młodzieży słowa uznania dla ich aktywności oraz cenne ekologiczne wskazówki. Następnie posadzono w parku-arboretum gatunek chroniony – sosnę limbę, która nie tylko upamiętniła ten wyjątkowy dzień, ale stała się również symbolem odnowienia opieki uczniowskiej nad parkiem-arboretum.  Ostatnia część obchodów przebiegała na dziedzińcu Zamku w Gołuchowie. Tutaj 42 gimnazjalistów z pięciu placówek szkolnych otrzymało odznaki „Honorowego Opiekuna Miejsc Przyrodniczo-Cennych Gołuchowa”, podsumowano projekty ekologiczne i konkursy, w tym plastyczny „Las magazynem węgla". Ogłoszono również wyniki rajdu „Pod drzewami", który w godzinach przedpołudniowych przebiegał w parku-arboretum.


Lasy i oceany mają największe naturalne możliwości pochłaniania dwutlenku węgla z powietrza. Niestety, jak do tej pory człowiek ma wpływ tylko na pierwszy z tych elementów, dlatego tak ważna jest prowadzona racjonalna gospodarka leśna. To starali się przekazać leśnicy uczestnikom. Przy stoisku Lecha Stępniewskiego, leśnika z Nadleśnictwa Drewnica posadzono specjalne drzewo, które symbolicznie pokazywało, jak jest przez nie pochłany dwutlenek węgla. - Zapraszamy do nadmuchania balonika i zawieszenia go na drzewie. Tłumaczymy, że my wydychamy dwutlenek węgla, a drzewo wiąże dwutlenek węgla. Dlatego symbolicznie wiążemy te baloniki na drzewie.

Każdy, kto nadmuchał balonik, albo odpowiedział na zadane pytanie otrzymał talon na sadzonkę, tych leśnicy przygotowali ponad pięć tysięcy. Rozdając młode drzewka, instruowali również, w jaki sposób powinno się je sadzić, na jakiej glebie, a także jak pielęgnować, żeby rosło i mogło spełniać swoje zadania dla ekosystemu.

Na festynie pojawiły się przede wszystkim rodziny z dziećmi, a że festyn odbywał się w centrum Warszawy, to leśnicy chcieli pokazać las na styku wielkich miast. Zapraszali uczestników do korzystania z jego bogactwa, jednocześnie przestrzegali przed zagrożeniami jakie ze sobą niesie. Najwięcej pytań dotyczyło kleszczy, które coraz częściej można spotkać również w mieście.

Przy stoisku z modelem wielkiego kleszcza na pytania zaniepokojonych rodziców odpowiadał Zbigniew Kamiński z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Warszawie. - Mówimy o faktach i obalamy mity. Informujemy też, co zrobić, jeśli okaże się, że na naszym ciele znalazł się taki nieproszony gość.

Leśnicy rozdawali ulotki, które przedstawiały skondensowaną wiedzę na temat niebezpieczeństw związanych z ukąszeniem przez kleszcza.

Pomysł na ekspozycje lasów na festynie brzmiał: poznaj las wszystkimi zmysłami. Dlatego też wszystko można było, obejrzeć, dotknąć, posłuchać, poczuć i oczywiście posmakować. Na pierwszym „smakowym stoisku” można było zapoznać się między innymi z przetworami z borówek, jagód i tarniny. Panie na stoisku częstowały słodkościami i rozdawały przepisy na leśne smakołyki.

Drugim „smakowym stoiskiem” był punkt bartnika. Zainteresowanie najmłodszych wzbudzał odwzorowanym modelem ogromnej pszczoły, którą oczywiście bez konsekwencji można było pogłaskać. Ponadto dzieci mogły tu zrobić świeczkę z prawdziwego pszczelego wosku i spróbować słodkiego miodu prosto z lasu.

Oprócz ciekawostek, leśnicy pokazali też sporą część swojej codziennej pracy, która wśród odwiedzających budziła wcale niemniejsze zainteresowanie.

Jak mówi Maciej Pawłowski, rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Warszawie. - To ważne, żeby ludzie, którzy nas odwiedzają widzieli także tę część naszej pracy. Chcemy, żeby wiedzieli, że te wszystkie piękne rzeczy wykonane z drewna, które nas otaczają pochodzą właśnie z polskiego lasu i nie byłoby ich, gdyby nie nasza praca. Dlatego pokazujemy też zrąb, pokazujemy, że drewno jest potrzebne i drewno pozyskujemy z lasu, ale jednocześnie chcemy, żeby społeczeństwo wiedziało, że jako leśnicy dbamy o to, żeby z roku na rok lasu w Polsce przybywało.

Swoje ekspozycje na Dzień Ziemi przygotowali leśnicy z okolic Warszawy, którzy do współpracy zaprosili kolegów z Leśnych Kompleksów Promocyjnych „Lasy Beskidu Sądeckiego” i „Sudety Zachodnie”. Po reakcjach i uśmiechach na twarzach odwiedzających stoiska Lasów Państwowych można uznać, że festyn zakończył się sukcesem.