„Przełom Strwiąża” nowym rezerwatem przyrody

Ponad 437 hektarów ma utworzony na terenie Nadleśnictwa Ustrzyki Dolne rezerwat przyrody „Przełom Strwiąża”. Akt jego powołania podpisany został w poniedziałek 28 lipca w uroczysku „Puchary”. To kolejny taki obiekt w ramach inicjatywy „100 rezerwatów na 100-lecie Lasów Państwowych” i jednocześnie 105. w regionie. Zarządzenie o utworzeniu rezerwatu podpisał Sławomir Serafin, regionalny dyrektor Ochrony Środowiska w Rzeszowie.
29.07.2025 | Edward Marszałek, RDLP w Krośnie

Ponad 437 hektarów ma utworzony na terenie Nadleśnictwa Ustrzyki Dolne rezerwat przyrody „Przełom Strwiąża”. Akt jego powołania podpisany został w poniedziałek 28 lipca w uroczysku „Puchary”. To kolejny taki obiekt w ramach inicjatywy „100 rezerwatów na 100-lecie Lasów Państwowych” i jednocześnie 105. w regionie. Zarządzenie o utworzeniu rezerwatu podpisał Sławomir Serafin, regionalny dyrektor Ochrony Środowiska w Rzeszowie.

Dolina Strwiąża między Brzegami Dolnymi a Krościenkiem k. Ustrzyk to cenne przyrodniczo i geograficznie miejsce w paśmie Gór Sanocko-Turczańskich.

- Charakter tego rezerwatu określają trzy czynniki: krajobraz, rzeka i historyczna tożsamość - powiedziała Agnieszka Marcela, zastępca regionalnego dyrektora Ochrony Środowiska w Rzeszowie. - Strwiąż to jedyna rzeka w Polsce, której wody wpadają do Dniestru na terenie Ukrainy, a następnie do Morza Czarnego. Rezerwat obejmuje zbocza dwóch gór – Kiczery.

O samej inicjatywie leśników sprzed ponad trzech dekad przypomniał były nadleśniczy, Kazimierz Suchy. Warto wspomnieć, że 99 procent powierzchni nowego rezerwatu pozostaje w zarządzie Lasów Państwowych, zaś odcinkiem samej rzeki w jego granicach zarządzają Wody Polskie. Ciekawostką jest fakt, że od czasów królewskich teren obecnego rezerwatu był własnością państwową. W czasie zaborów należał do tzw. dóbr kameralnych, zaś w okresie międzywojennym pozostawał w zarządzie państwowego Nadleśnictwa Berehy Dolne. Obszar rezerwatu zaproponowali leśnicy do ochrony jeszcze w latach 90. ubiegłego wieku i wyłączyli teren z użytkowania.

- To bardzo ważne, że powstanie rezerwatu nie wiąże się z żadnymi stratami dla lokalnych społeczności – zaznaczył obecny na spotkaniu Bartosz Romowicz, poseł na Sejm RP. - Obyśmy tylko takie rezerwaty tworzyli, gdzie można pogodzić racje ekologów, mieszkańców i leśników.

W podobnym tonie wypowiadał się Maciej Szpiech, nadleśniczy Nadleśnictwa Ustrzyki Dolne, przypominając, że miejsce to dawni mieszkańcy nazywali „zamsy”, co w ciesielstwie oznacza deseczki spinające belki.

- Ten rezerwat też coś i kogoś łączy, spina, oddając metaforycznie ideę ochrony przyrody i godząc jej ochronę z interesami społecznymi – dodał nadleśniczy, zwracając uwagę na szczególne wartości przyrodnicze obszaru „Przełom Strwiąża”. - Występują tu liczne, często rzadkie i chronione organizmy, zarówno rośliny i zwierzęta oraz grzyby. Żyje tu orlik krzykliwy, dla którego wyznaczono dwie strefy ochronne, oraz bocian czarny, również z chronioną strefą gniazdowania.

W granicach rezerwatu oznaczono 33 stanowiska cennych porostów, jak puchlinka i granicznik płucnik, opisano łącznie 64 stanowiska organizmów objętych ochroną. To jedna z najciekawszych ostoi ksylobiontów – organizmów związanych z martwym drewnem – w regionie.