Ruda kusicielka

Witajcie Kochani Chciałbym się Wam pochwalić moją ostatnią nietypową obserwacją. Zwiedzając okolice Pińczowa wspólnie z kolegą ornitologiem wypatrzyliśmy samiczkę kobczyka. Kobczyk jest sokołem wielkości pustułki, widywanym dość regularnie na przelotach, jednak uznawany jest nadal za nielęgowego dla Polski. Nigdy wcześniej nie widziałem tego sympatycznego sokoła, tym bardziej jestem uradowany z mojej obserwacji, gdyż jest to dla mnie "nowy gatunek" :)
30.05.2013

Witajcie Kochani Chciałbym się Wam pochwalić moją ostatnią nietypową obserwacją. Zwiedzając okolice Pińczowa wspólnie z kolegą ornitologiem wypatrzyliśmy samiczkę kobczyka. Kobczyk jest sokołem wielkości pustułki, widywanym dość regularnie na przelotach, jednak uznawany jest nadal za nielęgowego dla Polski. Nigdy wcześniej nie widziałem tego sympatycznego sokoła, tym bardziej jestem uradowany z mojej obserwacji, gdyż jest to dla mnie "nowy gatunek" :)

A my tymczasem wracamy z dalekiej kaniowej podróży po świecie i  skoncentrujemy się na gatunkach występujących w Polsce. Kanie znane są każdemu miłośnikowi ptaków. Polują na otwartych przestrzeniach przez to też łatwo je zauważyć. Odznaczają się również niepowtarzalną i wyjątkową sylwetką, którą omawialiśmy dokładnie w poprzednim rozdziale. Są to gatunki, które podlegają w Polsce ścisłej ochronie i wymagają dodatkowej ochrony czynnej, tzn. wytyczenia wokół gniazda stref: całorocznej i okresowej.

 

Kanie związane są z lasami a więc i leśnikami, którzy jako gospodarze i zarządcy terenu identyfikują takie gniazda i zgłaszają je do ochrony. Po uzyskaniu formalnej decyzji o utworzeniu strefy, którą wydaje Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, informacja o lokalizacji gniazda i wytyczonej strefie wprowadzana jest do specjalnego leśnego systemu informatycznego. Wyświetlana jest również na rejestratorze leśniczego – przenośnym, terenowym urządzeniu, w którym zapisane są wskazówki gospodarcze w odniesieniu do każdego leśnego wydzielenia, czyli najmniejszej jednostki taksacyjnej/ kartograficznej lasu. Można go przyrównać do kalendarza, w którym zapisane są z lekarską precyzją miary i czynności do wykonania, dotyczące np. wielkości wycinki i masy pozyskania drewna, prac pielęgnacyjnych młodego drzewostanu czy zabiegi odnowienia - sadzenia nowego lasu. W przypadku informacji o strefach i gniazdach ptaków chronionych leśniczy wie, które wydzielenia należy wyłączyć z prac gospodarczych, by zapewnić ptakom bezpieczeństwo.

 

Status gatunku strefowego reguluje Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 12 października 2011 roku w sprawie ochrony gatunkowej zwierząt. Dla obydwu kań przepisy są identyczne. Zakazy w strefie ochrony całorocznej obowiązują cały rok, natomiast w strefie okresowej  od 1 marca do końca sierpnia. Termin ten dostosowany jest do terminów przylotów i odlotów na zimowiska, gdyż kanie są gatunkami migrującymi. W przypadku kani rudej ptaki z południowych populacji Europy są osiadłe, podczas gdy pozostałe populacje, z centralnej i północnej Europy są w przeważającej części migrujące i lecą na zimowiska do Hiszpanii, Portugalii, południowej Francji, Szwajcarii i do południowych Włoszech. Tylko niewielka liczba ptaków migruje na zimowiska do Afryki (północne Maroko). Zachęcam Was do porównania tych danych z kanią czarną i pozostałymi gatunkami migrujących ptaków szponiastych.

 6655.jpg
Kania ruda jest prawdziwą ozdobą krajobrazu otwartego. (fot. Antoni Kasprzak)

 

Made in EU

Kania ruda jest europejskim endemitem, jej występowanie ogranicza się do Starego Kontynentu, czym bardzo się różni od jej szeroko rozpowszechnionej na pół świata kuzynki. Im bardziej populacja ma charakter lokalny tym większe znaczenie ma jej liczebność na danym obszarze. Mimo, iż kani czarnej jest zdecydowanie mniej w Polsce niż kani rudej, to w ujęciu globalnym jest jej po wielokroć więcej. Tym samym zmiany jej liczebności w Polsce nie wpłyną w żaden sposób na populację globalną, gdyż nasza populacja jest zaledwie ułamkiem procentu w skali świata. Dużo większe znaczenie będą miały natomiast zmiany dotykające polską populację kani rudej, której główny areał lęgowy koncentruje się w zachodniej i centralnej części naszego kontynentu. Poza Europą jej małe, rozproszone populacje znajdują się jedynie w północno-zachodniej Afryce.

 

Kania ruda gniazduje mniej lub bardziej regularnie na terenie około 20 krajów, w tym w ogromnej większości w Niemczech, Francji i Hiszpanii. Mniejsze zagęszczenie kani rudej obserwuje się w południowej Szwecji, Szwajcarii, Włoszech w Portugalii oraz w Polsce. W pozostałych krajach jej liczebność jest niska. Obszar jej występowania szacuje się na 1,2 milionów km2. Dla porównania obszar występowania kani czarnej to blisko 70 milionów km2 w ponad 100 krajach na czterech kontynentach. Różnica jest kolosalna.

 

Całkowita ocena liczebności kani rudej jest trudna do oszacowania. Na terenie mojej rodzimej Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Poznaniu co roku do lęgów przystępuje około 30 par. Jednak kania jest gatunkiem troszkę niesfornym i przeważnie co roku buduje nowe gniazdo, co z kolei przysparza trudności leśnikom w nadążaniu za monitorowaniem tego gatunku. Na szczęście niczym spadające jabłko od jabłoni nowe gniazda budowane są przeważnie w pobliżu starych. Sądzimy, że kani jest dużo więcej niż wykazują to statystyki krajowe.

 

W skali Europy można przyjąć, iż stan populacji tego gatunku waha się w granicach od 19 000 do 32 000 w tym 67% tej liczby dotyczyłoby centralnej Europy (między wschodnią Francją a północno-wschodnimi Niemcami) a 22% Hiszpanii. Największą liczebnością odznaczają się Niemcy, gdzie populację kani rudej ocenia się od 12 000 do 25 000, w drugiej kolejności Hiszpania, z szacunkiem 3000-7000 par i Francja 2300 do 2900 par. Zmiany spadkowe liczebności tej kani obserwuje się w południowym zasięgu jej występowania, w pozostałych rejonach, zwłaszcza w centralnej Europie następuje jej ciągły wzrost.

 

Odbudowa populacji w północnej i centralnej części zasięgu może być spowodowana ścisłą ochroną, jaką został objęty ten gatunek oraz jego adaptacją do zmieniających się warunków środowiska, po ponad 300 latach prześladowania. Strzelanie, kolekcjonowanie jaj, porażenia prądem, zmieniająca się gospodarka rolnicza, pestycydy, zmiana krajobrazów, wylesianie, zmniejszenie się ilości dostępnej padliny a nawet zmniejszająca się ilość otwartych śmietnisk, przyczyniały się do spadku liczebności kani rudej. Dodatkowo kania ruda musiała konkurować z gatunkiem o większych zdolnościach adaptacyjnych - kanią czarną.

 

W Polsce kania ruda oceniana jest jako gatunek bardzo nieliczny o areale lęgowym obejmującym około 20% powierzchni kraju. Im dalej na południe tym o spotkanie z kanią rudą coraz trudniej. Praktycznie cała jej populacja dotyczy północnej i północno-zachodniej Polski. Według różnych źródeł szacowana jest na 700 par, na 1000 par lub na około 1500 par… Jak sami widzicie jest pewien problem z jej dokładnym ocenieniem. W skali populacji europejskiej, nie wliczając Rosji jest to kilka procent.

 

 6656.jpg
Mimo, iż kania ruda jest największym na świecie przedstawicielem rodzaju to w porównaniu z bielikiem różnica wielkości jest nadal widoczna. (fot. Antoni Kasprzak)

 

Ruda kita

Kania piękna jest i kropka. Jej ozdobą jest oczywiście ogon, z niezwykle długimi skrajnymi sterówkami o długości dochodzącej do 40 cm. To nawet więcej niż sterówki największych orłów. Zrobimy mały eksperyment i porównamy proporcje ciała kani, przyjmując długość ogona na 38 cm, mierzonego od nasady do końca sterówki t6 (skrajna) w stosunku do maksymalnej odnotowanej całkowitej długości ciała 72 cm, mierzonej od dzioba do końca ogona. Po dokładnych obliczeniach otrzymamy wynik rzędu co najmniej 53%, czyli ponad połowę długości ciała kani rudej stanowi ogon. To niesamowite! Warto również sobie przypomnieć, że kania ruda jest największą kanią na świecie, o rozpiętości skrzydeł od 143 do 171 cm. Samce są nieznacznie mniejsze od samic i ważą od 757 g do 1,22 kg, samice od 960 g do 1,60 kg. Na pytanie czy płomienno rudy ogon jest zawsze rudy odpowiedź jest twierdząca. Jedynie u młodych ptaków sterówki są nieco przyciemnione. Cechą charakterystyczną dla kani rudej jest nieustanne manewrowanie ogonem w locie patrolowym, to na lewo to na prawo. Lata przy tym dość wolno, często tuż nad ziemią, wykonując nagłe zwroty w powietrzu, dlatego bardzo łatwo ją zidentyfikować nawet z dalszej odłegości.

 

 6658.jpg
Sterówka dorosłej (po lewej) i młodej (po prawej) kani rudej. (fot. RŚ)

 

 

Wyprawa na kanie

Gdzie najłatwiej spotkać kanię rudą? Przede wszystkim w otoczeniu pól, łąk, lasów i jezior. Jest to gatunek typowo urozmaiconego krajobrazu, w którym przeważnie znajduje się większy zbiornik wodny lub rzeka. Nie jest jednak aż tak bardzo uzależniona od wody jak kania czarna. Optymalnym jej siedliskiem są pobrzeża lasów liściastych i mieszanych, sąsiadujących z terenami otwartymi, na których poluje (łąki, obszary podmokłe, nieużytki, tereny uprawne, wrzosowiska). Dlatego gniazdo znajduje się przeważnie nie dalej niż 50 metrów od skraju drzewostanu, najczęściej na starej sośnie, w rozwidleniu głównego pnia. W przeciwieństwie do większości dużych drapieżników kania ruda może gnieździć się na nizinach nawet w małych, izolowanych zadrzewieniach śródpolnych. Ptak ten unika raczej obszerniejszych, zwartych kompleksów leśnych. Istnieją doniesienia historyczne o występowaniu w miastach (Anglia), gdzie żywiła się padliną. Także do dziś odnotowuje się przypadki gniazdowania w środowiskach parkowych, na obrzeżach miast, wsi, w pobliżu dróg czy wysypisk, na których znajduje „łatwy pokarm”. Jest to proceder, który z roku na rok się nasila. W ostatnich latach coraz częściej obserwuje się w Polsce kanie na wysypiskach, w tym również na wysypiskach odpadów przetwórczych – przetwórstwa mięsnego, zwłaszcza w pobliżu ferm drobiu i rzeźni.

 

Utonąć w śmieciach

To nie wszystko w temacie odpadów. Kania ruda i czarna to gatunki o bardzo wysublimowanym guście estetycznym. Mówię to troszkę z przekorą, gdyż mimo swojej gracji i wdzięku kania wielu osobom kojarzy się głównie ze śmieciami! I nie mam tu na myśli zdobywania pokarmu lecz wystrojenie gniazda. Nie od dziś wiadomo i ta wiedza przekazywana jest z pokolenia na pokolenie - w jaki sposób rozpoznać kaniowe gniazdo? Odpowiedź jest prosta – po śmieciach. Kanie do swoich gniazd znoszą praktycznie wszystko co znajdą w okolicy. Wyściółka gniazda może się składać z rozmaitych skrawków szmat, papierów, folii, sznurków etc. Poszukując takiego gniazda czasami wystarczy patrzeć pod nogi, gdyż takie mini wysypisko znajduje się pod zasiedlonym drzewem. Zanim znów w myślach przeklniemy nasz własny gatunek za zaśmiecanie lasów, warto wówczas podnieść głowę do góry, gdyż może tym razem to nie my jesteśmy sprawcami. Kontrolując gniazda kań najczęściej spotykam się z torebkami foliowymi z marketów i różnymi sznurkami. Nigdy nie było mi dane zobaczyć dorosłego ptaka w locie z taką torbą na zakupy, ale z pewnością musi to dziwnie wyglądać. Z drugiej strony pamiętajmy, że śmieci są naszym wytworem i kanie po prostu zbierają to co my wyrzucimy, często niestety w środowisku leśnym. Zabieranie śmieci do gniazda jest zachowaniem wyjątkowym w świecie ptaków szponiastych i charakterystycznym tylko dla tego gatunku. W gnieździe kań na próżno z kolei szukać zielonych liści czy świeżo ulistnionych gałązek. Samo gniazdo nie jest duże, zbudowane niezbyt starannie z patyków i suchych gałązek. Ma z reguły średnicę od 45 do 60 cm i wysokość 25-30 cm.

 

 6657.jpg
Charakterystyczne wcięcie w ogonie - znak rozpoznawczy kani rudej (fot. Antoni Kasprzak)

Supermarket dla kań

Wysypiska to obecnie smutny jak dla mnie obraz supermarketu dla kań. Wiąże się to z preferencjami pokarmowymi tego gatunku. Pożywienie jest bowiem bardzo zróżnicowane, zależne od aktualnej zasobności siedliska, a nawet od indywidualnej specjalizacji. Duży udział stanowi padlina, mniejsze ssaki i ptaki (w tym jaja i pisklęta). Dietę uzupełniają także gady, płazy, ryby oraz  bezkręgowce. Warto zwrócić uwagę na sanitarną funkcję kań – jeśli polują na ryby to głównie martwe i chore, które łatwo podebrać z wody. Podobnie z ptakami - w większości ofiarami są młode, chore lub ranne osobniki. Zdarza się, że kanie polują również na piechotę, chwytając duże owady jak chrząszcze czy pasikoniki. Kanie są również prawdziwymi ptasimi złodziejami, nękającymi inne ptaki i  odbierającymi im zdobycz w locie.

 

Na zakończenie zachęcam Was serdecznie do śledzenia kolejnych wpisów o kaniach. Dziś żegnamy już gatunek, który niewątpliwie jest jednym z najpięknieszych szponiastych naszego kontynentu, który wciąż fascynuje i kusi nie tylko miłośników ptaków ale i doświadczonych ornitologów.

 

Rafał
rafal@erys.pl