W całym kraju na terenie lasów jest wiele różnych obiektów turystycznych. Służą ludziom, ale nie wszyscy ludzie traktują je po ludzku. Stąd większość leśników codziennie z niepokojem spogląda na miejsca w swoim leśnictwie oznakowane niebieską tablicą z literą „P" i sosenką lub taką tablicą:
Zrobiła się już całkiem późna jesień i każdy szanujący się miłośnik przyrody powinien pomyśleć o otoczeniu opieką ptaków, które pojawiają się coraz bliżej ludzkich siedzib. Warto już przygotować i wyczyścić karmnik oraz zaopatrzyć się w zapas odpowiedniej dla gatunku karmy. To także czas, kiedy można pomóc ptakom i nie tylko im, poprzez przygotowanie nowych i wyczyszczenie już wcześniej wywieszonych budek, skrzynek i schronów.
Kiedy mówimy o zapachu lasu to zwykle myślimy o balsamicznej woni sosen lub pełnym wilgoci i garbników aromacie puszczy. Dla mnie zapach lasu to jedyna, niepowtarzalna woń świeżo wzruszonej, leśnej ziemi. Uwielbiam ten zapach i ten czas... To właśnie teraz jest ten czas, gdy z przyjemnością wdycham zapach młodego lasu. Choć jeszcze go nie ma, a powierzchnia niedawnego zrębu pokrywa się różnobarwnymi płatami świeżej ziemi i staje się powoli nowa uprawą. Jesień to czas orki zrębów pod wiosenne nasadzenia, a my, leśnicy nazywamy to awansowym przygotowaniem gleby.
Przez lata kontaktów z lasem i ludźmi lasu spotykałem różnych drwali. Po raz pierwszy miałem dziś jednak do czynienia z drwalem pracującym na wysokościach. Dziś przed południem jego wysokość drwal przypięty linami, asekurowany przez swojego kolegę, mnie i strażników leśnych, wymachiwał wokół konarów potężnego dębu równie potężną piłą marki Stihl:
Dziś Święto Niepodległości i często słychać znaną pieśń legionową „ O mój rozmarynie rozwijaj się”. Zastanowiło mnie dlaczego właśnie o rozmarynie śpiewali legioniści? Lubię czytać o symbolice roślin i zastanawiać się nad na pozór banalnymi i zwykłymi słowami, których jednak często nie rozumiemy… Ale na razie może o ostatnich dniach z życia leśniczego.
Dziś piękna, słoneczna, jesienna niedziela. Usiadłem po śniadaniu i kawie przed komputerem, bo pora uporządkować fotografie, których nazbierało się sporo. Ale utknąłem już na pierwszym folderze. Nosi on tytuł: „Jesień na Czarnej Drodze”. Utonąłem w sentymentalnych myślach… Ale cóż się dziwić? To jest las mojego dzieciństwa, a potem także dzieciństwa moich córek.
MODLITWA DO ŚWIĘTEGO HUBERTA. Święty Hubercie, Patronie myśliwych i leśników, polecam się w szczególny sposób Twojej opiece i proszę, abyś swoim wstawiennictwem przed Bogiem wspierał mnie we wszystkich potrzebach. Wyjednaj mi łaskę naśladowania Twoich cnót. Kieruj moim umysłem, prowadź moje oczy i ręce, abym wypełniał swoje zadania zgodnie z prawem Stwórcy. Strzeż mnie od złych przygód i doprowadź do zbawienia wiecznego. Amen. (Ks. W. Fratczak. Patroni myśliwych. Wydawnictwo Duszpasterstwa Rolników)