Woda z powodzi zostaje na czas suszy

O systemach nawadniania w starożytnym Egipcie uczył się chyba każdy. Ale że w Polsce również są podobne perełki hydrotechniki, wiedzą pewnie tylko specjaliści.
24.02.2020 | Anna Krasoń, CKPŚ

O systemach nawadniania w starożytnym Egipcie uczył się chyba każdy. Ale że w Polsce również są podobne perełki hydrotechniki, wiedzą pewnie tylko specjaliści.

Współcześnie wciąż zbyt często z namiarem wody „walczy się" za pomocą wałów. Tymczasem wysoką wodę można próbować zagospodarować, pozwalając jej rozlać się w miejscu, gdzie nie wyrządzi ona szkód ludziom. Tak zrobiło Nadleśnictwo Henryków, odtwarzając historyczny kompleks polderów zalewowych w leśnictwie Krzywina. Pierwsi budowniczowie świetnie wykorzystali rzeźbę terenu i stosunkowo niewielkim nakładem pracy potrafili gromadzić ogromne ilości wody, które dziś są trudne do oszacowania.

System jest genialny w swej prostocie, łącząc w sobie dwa ważne aspekty zarządzania wodą: ochronę przed powodzią i nawadnianie za sprawą... suchych zbiorników. Okazuje się, że mechanizm retencyjny wymyślony wiele dziesiątek, a pewnie już i setek lat temu, wciąż działa! Efektem rekonstrukcji polderów jest przywrócenie okresowych podtopień lasu, co prowadzi do odtwarzania się siedlisk łęgowych.

Wzdłuż cieku (Rowu Rożnowskiego) zlokalizowane są suche zbiorniki. Suche, ponieważ woda zalewa je tylko okresowo (wezbrania). Są to małe obiekty, o wielkości mniej więcej 30x30 m i głębokości do 1,2 m. Do napełniania zbiorniczków wykorzystuje się efekt naturalnego spadku terenu, a same zbiorniki oddzielone są od siebie małymi, niskimi wałami, położonymi prostopadle do cieku, co ogranicza szybki odpływ wezbranej wody „w dół”. Wnętrze polderu z tarasami zalewowymi i zbiorniczkami zamknięte jest groblą z przepustem, przez który przepływa ciek.


Faza I Swobodny przepływ wody przez przepust i groblę, retencja korytowa z nawadnianiem gruntu.
Faza II Woda wzbiera i spiętrza się na grobli, a następnie cofkowo przelewa się przez kolejne tarasy do zbiorników suchych, aż do maksymalnego wypełnienia polderu (maks. pojemności powodziowej).
Faza III Poziom wody opada, powoli zmniejsza się retencja polderu, ale woda wciąż utrzymuje się w mikrozbiornikach, służąc nawadnianiu gruntu.
Faza IV Powrót do swobodnego przepływu wody przez przepust – dalsza, wydłużona retencja w mikrozbiornikach wewnątrz polderu.


Kompleks polderów powstał na długo przed utworzeniem nadleśnictwa (większa część kompleksu znajduje się obecnie poza jego granicami). Widnieje on np. na mapach z 1932 r., ale niewykluczone, że jest znacznie starszy. Prawdopodobnie założony został przez henrykowskich cystersów i służył do regulowania poziomu wody, m.in. na cele przeciwpowodziowe i gospodarcze (hodowla ryb, które Rowem Rożnowskim transportowano ze stawu do stawu).
Szacuje się, że pojemność retencyjna całego obiektu (przy katastrofalnych warunkach, jak podczas powodzi w 1997 r.) to ok. 1,6 mln m sześć. wody! System składa się z wielu powiązanych ze sobą elementów: polderów zalewowych z suchymi zbiornikami i przelewami, rozdzielających je grobli, urządzeń piętrzących wodę, stawów, rowów i kanałów.


Oryginalny kompleks rozciąga się na powierzchni kilkuset hektarów, jednak obecnie jest podzielony pomiędzy kilku właścicieli i od dawna nie pełnił już w 100 proc. swoich funkcji. Jedną z jego części zarządza nadleśnictwo i ten właśnie fragment kompleksu polderów został odtworzony (prace objęły ok. 110 ha). Potencjał retencyjny odnowionej części polderów to 0,25 mln m sześć. wody.


Dziś, kilka lat po inwestycji, widać efekty ekologiczne, mimo że od momentu jej ukończenia nadleśnictwo nie musiało borykać się z naprawdę wielką wodą. Teren, na którym położone są poldery, jest płaski, o niewielkich spadkach, z lokalnymi dolinami. W obniżeniach terenu znajdują się bagna, obok łąki i pastwiska. Dominujący typ siedliska to las wilgotny (Lw), pełniący funkcje ochronne. System nawadniania został zrekonstruowany, ale nie na potrzeby hodowli ryb, tylko regeneracji rosnących tu lasów łęgowych. Dzięki przywróceniu podtopień znów pojawiają się rośliny ściśle powiązane z tymi siedliskami.
W najbliższych latach, w ramach kontynuacji projektu małej retencji, nadleśnictwo będzie odtwarzać inne elementy dawnego, pocysterskiego kompleksu retencyjnego: dwa zbiorniki wodne, niegdyś stawy hodowlane (a dziś miejsce żerowania mieszkających w okolicy bielików) i zbiornik suchy, spowalniający powierzchniowy odpływ wody po ulewnych opadach deszczu.