Żmije powoli budzą się po zimie

Już za kilka dni wróci do Polski słońce, a tym samym dodatnie temperatury. Ze swoich zimowych kryjówek zaczną wychodzić gady, wśród nich żmije.
16.03.2018 | SZYMON WASIAK, WOJCIECH RUSEK, NADLEśNICTWO TUREK

Już za kilka dni wróci do Polski słońce, a tym samym dodatnie temperatury. Ze swoich zimowych kryjówek zaczną wychodzić gady, wśród nich żmije.

Podczas ubiegłego, cieplejszego weekendu, kiedy temperatura  dochodziła do kilkunastu stopni Celsjusza powyżej zera, niektóre zwierzęta budziły się do życia po okresie zimowego spoczynku.

Jednym z nich jest żmija zygzakowata (Vipera berus), jest jedyny jadowity wąż żyjący w Polsce. Najczęściej, po zimowych chłodach, będzie  można ją spotkać na obrzeżach lasów, a także przy drogach i ścieżkach leśnych, gdzie będzie zażywać słonecznych kąpieli.

W Polsce możemy spotkać trzy barwne formy tego gatunku: szarą (w odcieniach srebrzystoszarym do grafitowego), brązową (ceglastą do ciemnobrązowej) oraz czarną.

Poszczególne odmiany występują z różną częstotliwością w różnych regionach kraju. Najrzadszą jest forma czarna (melanistyczna), w niektórych krajach nazywana żmiją piekielną.

Żmije prowadzą dość skryty tryb życia, są bardzo płochliwe, w momencie zagrożenia najczęściej uciekają do nor, w sterty gałęzi bądź kamieni. Jednak gad ten  atakuje odruchowo, gdy nie ma możliwości ucieczki.

Dlatego podczas bliskiego spotkania ze żmiją, należy zachować ostrożność, ominąć i pozwolić wygrzewać się w promieniach słońca.  

Ulubionym jej środowiskiem życia są polanki, podmokłe lasy, stosy kamieni na pograniczu pól i lasów, zwłaszcza w okolicach górzystych. Doskonałym miejscem rozrodu dla tych gadów mogą być przydomowe skalniaki, gdzie szczeliny między kamieniami stanowią schronienie, a trociny i kora stwarzają dobre warunki termiczne.

Mimo że liczba ukąszeń przez żmije jest niewielka, to budzi ona powszechny strach, dlatego setki tych gadów giną z rąk wystraszonych turystów.

Sama rana jest często niezauważalna; dwa drobne otarcia naskórka, które jednak wkrótce zaczynają puchnąc i boleć, pojawiają się duszność. Dorosły, zdrowy człowiek powinien takie ukąszenie przeżyć bez większych komplikacji, choć niebezpieczne mogą być ukąszenia w twarz i szyję, z uwagi na szybkie przemieszczenie się jadu w krwiobiegu. Mogą one być rzeczywistym zagrożeniem życia dzieci. Dlatego, jeśli już dojdzie do ukąszenia, należy szybko podać antytoksynę w zastrzyku. Jad jest też niebezpieczny dla osoby będącej pod wpływem alkoholu.

W Polsce żmija zygzakowata jest dosyć pospolita, jednak liczniej występuje tylko w miejscach, gdzie znajduje odpowiednie dla siebie środowisko. Od 1986 r. podlega ochronie gatunkowej, tak jak wszystkie polskie gady.