Żegnamy lato, witamy jesień

Koniec tegorocznego lata i początek astronomicznej jesieni nastąpi dokładnie w czwartek 22 września. Już teraz w niektórych miejscach Polski liście zmroził pierwszy przymrozek.
28.07.2017 | Urszula Olejnicka, Nadleśnictwo Browsk, Jadwiga Kuczyńska, Nadleśnictwo Strzebielino

Koniec tegorocznego lata i początek astronomicznej jesieni nastąpi dokładnie w czwartek 22 września. Już teraz w niektórych miejscach Polski liście zmroził pierwszy przymrozek.

Dopiero, co był powrót z wakacyjnych wojaży, a w szkołach zabrzmiał pierwszy dzwonek, a w powietrzu już czuć nadchodzącą jesień.

Ta pora roku z przytupem postanowiła zawitać do Puszczy Białowieskiej, a dokładnie do Nadleśnictwa Browsk. Jeszcze zanim skończyło się lato, bo 19 września w Puszczy były przymrozki, a temperatura spadła  nawet do – 1 stop. C. Liście otoczone zostały białą mroźną koronką, polany leśne, a na nich trawy pokryły się szronem. Na szczęście chłód na krótko zapanował w lesie, ponieważ słońce jeszcze mocno przygrzewa i przebiło się przez korony drzew.

Warto wiedzieć, że kalendarzowe pory roku zawsze zaczynają się w tym samym terminie, natomiast data początku astronomicznych pór roku się zmienia. Nadejście astronomicznej jesieni jest związane z równonocą jesienną, tzn. długość dnia od wschodu do zachodu słońca jest równa długości nocy od zachodu do wschodu słońca. Ten dzień nazywamy dniem przesilenia jesiennego. W dawnych kulturach był on hucznie świętowany, tak jak każda zmiana pór roku.

Dla jednych jesień jest przedsionkiem zimy, a dla innych wyczekiwaną porą roku. Wtedy to właśnie można wyruszyć na zbiory do lasu, a zbierać można nie tylko grzyby, ale także m.in. owoce jarzębiny. A właściwie jarzębu pospolitego (Sorbus aucuparia).

Przepis na jarzębinową konfiturę:
1 kg jarzębiny
1 kg jabłek
½ kg cukru
Owoce obrać z szypułek, przebrać, umyć i zamrozić na parę dni. Po rozmrożeniu, jarzębinę gotować z odrobiną wody, aż zacznie pękać. Wtedy dodać cukier. Gdy się rozpuści dodać obrane i pokrojone w drobną kostkę jabłka. Gotować do momentu aż jabłka zmiękną i staną się szkliste.

Przynajmniej dwa razy w roku jarzębina zachwyca swoim wyglądem: w maju w porze kwitnienia stroi się na biało, natomiast pod koniec lata zakłada koralową szatę i taka pozostaje aż do zimy.
Poza nieprzeciętną urodą posiada duże właściwości lecznicze. Owoce jarzębiny nazywane są pigułkami witaminowymi – zawierają witaminy C, P, K, PP, A, karoten (dwa razy więcej niż marchew), cukry, kwasy organiczne, substancje mineralne, pektyny i inne. Warto skorzystać z tej leśnej apteki i przyrządzić konfiturę.
Należy pamiętać, że surowe owoce są niejadalne, lecz po przemrożeniu lub zblanszowaniu tracą trujące właściwości i dużą część goryczki.

Owoce jarzębiny są chętnie zjadane przez ptaki, głównie drozdy, kwiczoły, kosy, jemiołuszki, jarząbki a także ssaki – borsuki i sarny. Nic więc dziwnego, że jej łacińska nazwa w dosłownym tłumaczeniu oznacza „łowiąca ptaki".

Jarzębina jest jednym z gatunków drzew biocenotycznych rosnących w lasach. O ich znaczeniu można przeczytać w informacji „Leśna stołówka pod jabłonią".