Zaporowy Maraton po leśnemu

W lasach bieszczadzkich przez dwa dni trwały zmagania triathlonistów, maratończyków i miłośników marszów nordic walking.
28.07.2017 | Edward Marszałek, rzecznik prasowy RDLP w Krośnie

W lasach bieszczadzkich przez dwa dni trwały zmagania triathlonistów, maratończyków i miłośników marszów nordic walking.

Wśród ponad 300 uczestników znaczącą grupę stanowili leśnicy z całej Polski, a w organizację przedsięwzięcia mocno włączyli się pracownicy Nadleśnictwa Ustrzyki Dolne. W ramach cyklu imprez pod wspólną nazwą Zaporowy Maraton rozegrano I Mistrzostwa Polski Leśników w Półmaratonie Górskim i Zawody Nordic Walking z klasyfikacją leśników.

W sobotę 20 września walczyli triathloniści, którzy pływali w zalewie Myczkowieckim, biegli przez dwie bieszczadzkie zapory i wjeżdżali rowerami na górę Jawor. W morderczej walce z czasem i własnymi słabościami wzięło udział prawie 150 zawodników, wśród których znakomicie zaprezentowali się leśnicy: Paweł Biernadzki z Nadleśnictwa Brzozów i Wojciech Starzyk z Nadleśnictwa Narol, zajmując na swym dystansie miejsca w drugiej dziesiątce.

Więcej informacji na: www.zaporowymaraton.pl

Najwięcej jednak działo się w niedzielę, gdy do walki ruszyli biegacze. Na 22-kilometrowej trasie półmaratonu rywalizowało 94 śmiałków, w tym kilkunastu członków Klubu Biegających Leśników, dla których bieszczadzkie błoto było tylko wyzwaniem do walki. Najlepszy z leśników, Karol Borowski z Siemian, zajął znakomite szóste miejsce w klasyfikacji open, drugi zaś był Łukasz Dziuban z Nadleśnictwa Ustrzyki Dolne (dziesiąty w open), a trzeci Krzysztof Kisielewski z Nadleśnictwa Dwukoły.

W górnej części tabeli uplasowali się kolejni ludzie lasu: Stanisław Mroczka z Nadleśnictwa Kołaczyce, Piotr Król z Nadleśnictwa Krzeszowice, Paweł Bednarczyk z Nadleśnictwa Ustrzyki Dolne. Klasą dla siebie był doświadczony biegacz Jarosław Oleksy z Nadleśnictwa Limanowa, dla którego dystans 22 km wydawał się zbyt krótki i jako jedyny z leśników „pociągnął” ultra maraton – 60 km, dając leśnej młodzieży przykład niezwykłego hartu ducha.  

Znakomicie na trasie poradziły sobie leśniczki: Dorota Bonarska-Ważny z Nadleśnictwa Narol, która zdobyła czwarte miejsce w rywalizacji kobiet, oraz Anna Wiercińska i Agata Lenkiewicz-Bardzińska (obie z Nadleśnictwa Lutowiska).

Miłośnicy nordic walking zmagali się na dystansach 5, 10 i 22 km. Przebiegały one uroczymi zakątkami w okolicy Zalewu Myczkowieckiego. Ponad 40 uczestników miało wyjątkową okazję do marszu wprost wymarzonymi do tego typu wędrówek trasami, których na terenie nadleśnictw Ustrzyki Dolne i Lesko wyznaczono ponad 100 km. Tu również Brać Leśna miała swą klasyfikację. Na najwyższych stopniach leśnego podium stanęli: Edward Marszałek z RDLP w Krośnie (10 km) i Piotr Szczygieł z RDLP w Lublinie (22 km)

Kilkudziesięciu maluchów zgromadził też Bieg Skrzata, w którym każdy uczestnik otrzymał sadzonkę kłokoczki południowej – krzewu bardzo cenionego na Podkarpaciu. W ceremonii wręczenia nagród uczestniczył Roman Dudek, nadleśniczy Nadleśnictwa Ustrzyki Dolne.

Każdy z uczestników otrzymał pamiątkowy medal, zwycięzcy maratonu uhonorowani zostali statuetkami tołhaja – bieszczadzkiego zbójnika, którego pomnik stoi w centrum Orelca.

Organizatorem imprezy była Bieszczadzka Fundacja Rozwoju Postaw Twórczych ORELEC GALA. Patronat honorowy sprawował Dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie.