Zakończyła się sprawa kradzieży drewna

Zapadły wyroki skazujące w sprawie kradzieży drewna, do których dochodziło w ciągu ostatnich trzech lat na terenie czterech nadleśnictw: Dojlidy, Bielsk, Rudka i Żednia (RDLP w Białymstoku).
14.11.2017 | JACEK PYCHNER, NADLEśNICTWO DOJLIDY

Zapadły wyroki skazujące w sprawie kradzieży drewna, do których dochodziło w ciągu ostatnich trzech lat na terenie czterech nadleśnictw: Dojlidy, Bielsk, Rudka i Żednia (RDLP w Białymstoku).

Już wiosną 2015 r. Straż Leśna nadleśnictw Dojlidy i Rudka złapała na gorącym uczynku kilka osób zajmujących się kradzieżami drewna, jak również ich sprzedażą na terenie Białegostoku. Złodzieje ukradli łącznie ok. 100 m3 drewna na kwotę niemal 20 tys. zł.

W sprawie zapadł wyrok skazujący cztery osoby, w tym trzy za kradzież drewna, a jedną za paserstwo. Jedna z osób została skazana na 3 lata pozbawienia wolności, druga na 2 lata pozbawienia wolności na okres próby 4 lat, trzecia na 1 rok i 2 miesiące pozbawienia wolności na okres próby 2 lat. Natomiast paser został ukarany wysoką grzywną.

Złodziejom udowodniono kradzież 87 m3 drewna o wartości ponad 17 tys. zł. Natomiast kara za skradzione drewno wyniosła ponad 60 tys. zł.

Ponadto podczas dochodzenia ujawniono miejsce składowania, gdzie znajdowało się około 25 m3 skradzionego drewna. W trakcie całego postępowania udało się odzyskać 35 m3  surowca.

Grupa nie przerwała procederu nawet podczas prowadzenia postępowania i oczekiwania na orzeczenie sądu. Mimo grożącym im wyrokom złodzieje nadal zajmowali  się kradzieżami.
Straż Leśna nadleśnictw Dojlidy i Bielsk, aby wykryć złodziej użyła urządzeń monitorujących i określających miejsce położenia skradzionego drewna. W powyższej sprawie zostały oskarżone kolejne trzy osoby.

Od początku w sprawę była zaangażowana policja z Białymstoku oraz Łap, dzięki którym sprawnie przeprowadzono czynności wyjaśniające.