Wyciągnął z auta zakleszczonego mężczyznę

O niebywałym szczęściu może mówić kierowca fiata, który podczas wyprzedzania ciężarówki wjechał do rowu. Mężczyznę uratował strażnik leśny z toruńskiego Nadleśnictwa Osie.
06.12.2018

O niebywałym szczęściu może mówić kierowca fiata, który podczas wyprzedzania ciężarówki wjechał do rowu. Mężczyznę uratował strażnik leśny z toruńskiego Nadleśnictwa Osie.

Włodzimierz Wiśniewski z Nadleśnictwa Osie tuż przed godz. 22 wracał do domu ze służby, kiedy przy drodze pomiędzy miejscowościami Osie, a Warlubie zauważył leżący w rowie samochód. W aucie, odwróconym kołami do góry, był zakleszczony kierowca.

Strażnik leśnik wyciągnął mężczyznę z pojazdu. - Kierowca był przytomny, stwierdziłem u niego kilka ran i stłuczeń, na szczęście nie miał żadnych złamań, ale był w szoku - opowiada Włodzimierz Wiśniewski.

Pan Włodzimierz udzielił kierowcy pierwszej przedmedycznej pomocy, po czym odwiózł do domu. Kierowcą okazał się mieszkaniec miejscowości Rybno, który jechał do pracy na nocną zmianę do miejscowości Osie. Niestety, podczas wyprzedzania samochodu ciężarowego wjechał do rowu.                                                          

Po kilku dniach Włodzimierz Wiśniewski skonstatował się z uratowanym mężczyzną. Na szczęście, rany okazały się niegroźne, poszkodowany spędził tylko kilka dni w domu. - Obecnie czuje się dobrze i już wrócił do pracy. Podczas naszej rozmowy nadal przeżywał niedawny wypadek, również bardzo emocjonalnie dziękował za udzieloną pomoc - mówi strażnik leśny