W Nadleśnictwie Gołąbki wyrasta Las Społeczny

Na miejscu lasu zniszczonego przez huragan w 2017 r. wyrasta nowy las. W akcję wspólnego sadzenia w toruńskim Nadleśnictwie Gołąbki angażują się uczniowie, organizacje pozarządowych oraz pracownicy pobliskich firm.
16.04.2019 | JóZEF KAZIMIERZ POPIEL, NADLEśNICTWO GOłąBKI

Na miejscu lasu zniszczonego przez huragan w 2017 r. wyrasta nowy las. W akcję wspólnego sadzenia w toruńskim Nadleśnictwie Gołąbki angażują się uczniowie, organizacje pozarządowych oraz pracownicy pobliskich firm.

W Lesie Społecznym posadzono165 tys. sadzonek: sosna zwyczajna – 76 tys., dąb bezszypułkowy – 32 tys., buk pospolity – 13 tys., brzoza brodawkowata – 8 tys., dąb czerwony – 7 tys., grab pospolity – 6,4 tys., dąb szypułkowy – 6 tys., świerk pospolity – 4 tys., modrzew europejski – 4 tys., daglezja zielona – 1,5 tys., krzewy biocenotyczne – łącznie 5,3 tys. m.in. jabłoń, śliwa, grusza, róża i jarzębina.     

Uczestnicy wspólnego sadzenie lasu, który został zniszczony dwa lata temu podczas huraganu, chcą współtworzyć Las Społeczny. Leśnicy zdecydowali, aby na ten wyjątkowy las przeznaczyć prawie 21 ha w leśnictwie Brudzyń, które obok Mięcierzyna zostało najbardziej doświadczone przez nawałnicę.

Nowo sadzony las będzie uwzględniał funkcje społeczne, a także zróżnicowaną strukturę gatunkową uprawy. Posłuży miejscowej społeczności, odpowie na potrzeby ludzi, będzie wzrastał z kolejnymi pokoleniami. Leśnicy zadbali o urządzenie go dla aktywnej turystyki, rekreacji i edukacji.

Już w poprzednim sezonie założono Leśną Aleję Niepodległości dla uczczenia 100. rocznicy odzyskania niepodległości. W tym roku już pierwszego dnia (5 kwietnia) na wspólnym sadzeniu pojawiło się dużo autokarów szkolnych. Liczba uczniów przerosła najśmielsze oczekiwania organizatorów, pomóc w sadzeniu chciało ponad 220 uczniów placówek z całego regionu. Doliczając grupy z kilku firm i zakładów pracy, frekwencja wyniosła ponad 310 osób.

Po krótkim powitaniu i instruktażu, wszystkie grupy pod opieką leśników wyruszyli na wyznaczone miejsce sadzenia. Pod opieką instruktora każdy mógł zobaczyć, jak wygląda prawidłowo posadzone drzewko. Dołek wykopany szpadlem musi zapewnić miejsce dla korzeni sadzonek kilku gatunków, w tym sosny wyhodowanej w warunkach kontenerowych (z bryłką). Ważne jest również obsypanie korzeni wilgotną ziemią i udeptanie jej do wysokości szyi korzeniowej.

Po takiej pokazówce sadzący, dobrani w pary, coraz lepiej radzili sobie z kolejnymi sadzonkami. Leśnikom pomogli pracownicy zakładów usługowych, a każda grupa miał swojego zaopatrzeniowca, który dbał o zapas sadzonek w wiaderkach.

Kolejnego dnia, w sobotę w akcji uczestniczyło prawie 400 chętnych. Doliczając załogę nadleśnictwa z rodzinami liczba uczestników podczas wspólnego sadzenia sięgnęła 800 osób.

Doniosłość akcji wymagała specjalnego uhonorowania partnerów uczestniczących w przedsięwzięciu. Na tę okazję ustanowiono status Założyciela Lasu Społecznego potwierdzony pamiątkowym certyfikatem. W dokumencie zapisano okoliczności dramatu pałuckich lasów, wysiłek i poświęcenie ludzi lasu, inicjatywę społecznej solidarności przy jego odtwarzaniu.

Po nawałnicy z sierpnia 2017 r. wydawało się, że skala dramatu przerasta możliwości leśników. Setki hektarów połamanych drzew były zaskoczeniem, ilustracją do zmian klimatycznych. W jedną noc siłami natury zniweczony został wysiłek kilku pokoleń ludzi. Już drugi rok trwa porządkowanie, przywracania lasu na otwartych powierzchniach. Zabliźniają się kolejne rany w leśnym krajobrazie Pałuk.