To nieprawda, że LP „zatajają wycinkę drzew”

Twierdzenia, że Lasy Państwowe „znalazły sposób, by zataić skalę wycinki drzew” oraz „utajniają skalę wycinki drzew”, jakie znalazły się w artykułach p. Aleksandra Gurgula, opublikowanych 12 lutego br. w „Gazecie Wyborczej” oraz w portalu Wyborcza.pl, to całkowita nieprawda.
14.02.2019 | KRZYSZTOF TRęBSKI, P.O. RZECZNIK PRASOWY LASóW PAńSTWOWYCH

Twierdzenia, że Lasy Państwowe „znalazły sposób, by zataić skalę wycinki drzew” oraz „utajniają skalę wycinki drzew”, jakie znalazły się w artykułach p. Aleksandra Gurgula, opublikowanych 12 lutego br. w „Gazecie Wyborczej” oraz w portalu Wyborcza.pl, to całkowita nieprawda.

Wielkość pozyskania drewna w całych Lasach Państwowych, jak również na obszarze każdej z regionalnych dyrekcji LP oraz w poszczególnych nadleśnictwach, jest powszechnie dostępną informacją. Znaleźć ją można na wiele sposobów, np. zwracając się bezpośrednio do danej jednostki organizacyjnej LP, poprzez Biuletyn Informacji Publicznej, na stronie internetowej LP lub Banku Danych o Lasach, w zestawieniach Głównego Urzędu Statystycznego, w corocznych sprawozdaniach finansowo-gospodarczych LP lub corocznych „Raportach o stanie lasów w Polsce”.


Autor publikacji w „GW” i Wyborcza.pl doskonale o tym wie, bowiem wielokrotnie prosił LP o takie dane i zawsze mu je przekazywano, nawet jeśli sam z łatwością mógł je odnaleźć w dostępnych dla wszystkich wspomnianych źródłach. Wytłumaczeniem użycia tego rodzaju nieprawdziwych sformułowań w artykułach nie może być zatem niewiedza lub brak należytej staranności dziennikarskiej, lecz wyłącznie zła wola.

Co więcej, autor prosił LP o odniesienie się do złożonego zagadnienia prawnego dotyczącego tajemnicy przedsiębiorcy – niemającego nic wspólnego z powszechnie dostępnymi danymi o wielkości pozyskania drewna – i uzyskując informację, że otrzyma takie stanowisko przygotowane przez odpowiedni wydział, w ogóle na nie poczekał, lecz opublikował artykuł już następnego dnia.

Odnosząc się do samej kwestii udostępniania szczegółowych informacji o umowach zawieranych przez nabywców drewna z Lasami Państwowymi, mamy pełną świadomość obowiązków wynikających z ustawy o dostępie do informacji publicznej, w tym zasad udostępniania takich danych. LP przekazywały w tym trybie zarówno informacje o ilości drewna pozyskiwanego w poszczególnych nadleśnictwach, średnich uzyskanych cenach, jak i listę kontrahentów (zarządzenie nr 48 dyrektora generalnego LP z 2010 r., zawierające wykaz informacji stanowiących tajemnicę przedsiębiorstwa, nie wymienia bowiem wśród nich nazwy odbiorcy).

Należy jednak pamiętać, że prawo dostępu do informacji publicznej nie ma charakteru absolutnego. Wspomniana ustawa wprost przewiduje możliwość odmowy udzielenia stosownej informacji, jeśli stanowi ona tajemnicę przedsiębiorcy (przedsiębiorstwa). Konieczność ochrony tajemnicy przedsiębiorcy istnieje nie tylko wobec własnych prawnie chronionych tajemnic (danych handlowych) LP, ale również wobec poufnych informacji naszych kontrahentów. Obowiązek ten wynika wprost z treści umów handlowych zawieranych przez LP z nabywcami drewna.
Wzór takiej umowy, jest dostępny publicznie na stronach LP (sic!), już od kilku lat zawiera dwustronną klauzulę o poufności. Powszechnie obowiązujące przepisy prawa nie przewidują zamkniętego katalogu tajemnic przedsiębiorstwa. Może być on doprecyzowany przez strony w stosunku do wszystkich informacji, które mają dla nich wartość gospodarczą.

Taki cel – doprecyzowania ogólnej, istniejącej już w umowach klauzuli o poufności - miało wskazane w artykule pismo, skierowane drogą elektroniczną do kontrahentów z propozycją złożenia oświadczenia dotyczącego zakresu chronionych tajemnic. Działanie to nie miało na celu, wbrew tezie artykułu, „zatajenia skali wycinki drzew” – to absurdalny zarzut zważywszy na powszechną dostępność danych o wielkości pozyskania drewna w LP.

Zmierzało jedynie do uzyskania od kontrahentów informacji o tym, jakie treści uważają oni za poufne. Podpisanie oświadczenia zależało wyłącznie od woli kontrahenta. LP, reprezentujące Skarb Państwa w zakresie zarządzania lasami, nie mogą bowiem pozwolić sobie na to, by narazić się na ewentualne zarzuty i odpowiedzialność odszkodowawczą wobec kontrahentów za ujawnienie informacji, które stanowią ich – kontrahentów - tajemnicę przedsiębiorcy.

LP niezmiennie stoją na stanowisku, że informacje zawarte w oświadczeniu, takie jak w szczególności konkretna cena, warunki płatności, ilość czy gatunek nabytego przez danego przedsiębiorcę drewna mają istotną wartość gospodarczą. Pozwalają one choćby na przewidywanie strategii rozwoju poszczególnych firm (np. na podstawie corocznego wzrostu zakupów). Ich ujawnienie mogłyby zostać wykorzystane przez konkurentów danego przedsiębiorcy, aby utrudnić mu pozyskanie surowca niezbędnego do produkcji w kolejnym roku.
Nadmierna transparentność w tym zakresie mogłaby mieć zatem daleko idące skutki dla rozwoju tego sektora i jego konkurencyjności.
Konieczność utajnienia szczegółów dotyczących transakcji handlowych, w tym np. stosowanych cen, nie dotyczy wyłącznie sfery działalności LP, ale jest normalną praktyką rynkową, stosowaną przez przedsiębiorców z różnych branż, w tym z sektora publicznego. Oczekiwanie, na gruncie ustawy o dostępie do informacji publicznej, pełnej transparentności działań handlowych prowadziłoby do daleko idących negatywnych skutków, np. rodziłoby ryzyko manipulacji na rynku.

Niezależnie od tego powstaje pytanie, na ile dostęp do tego rodzaju danych, jak np. wartość transakcji dokonywanych z podmiotami prywatnymi, realizuje cel zawarty w ustawie o dostępie do informacji publicznej. Trzeba bowiem pamiętać, że ustawa ta nie zakłada prawa dostępu do wszelkich informacji na temat działalności podmiotów objętych zakresem jej zastosowania, ale tylko tych, które dotyczą „spraw publicznych”. Co istotne, w przypadku sprzedaży drewna przez LP nie mamy do czynienia z wydatkowaniem środków publicznych, bowiem to LP uzyskują przychody ze sprzedaży drewna od przedsiębiorców – nabywców drewna, a nie odwrotnie. Z kolei zasady prowadzenia sprzedaży drewna są szczegółowo opisane w - dostępnych publicznie - zarządzeniach i decyzjach dyrektora generalnego Lasów Państwowych.

Kwestia zakresu informacji udzielanych przez LP i podstaw ewentualnej odmowy udzielenia niektórych informacji jest obecnie przedmiotem postępowań przed sądami administracyjnymi. W przypadku uznania przez sądy, że LP mają obowiązek udostępnić również informacje, które w ocenie LP stanowią tajemnicę przedsiębiorcy, LP będą oczywiście wykonywać prawomocne wyroki bez zbędnej zwłoki, tak jak robiły to do tej pory.