Suchy świerk przyczyną pożaru w Puszczy Białowieskiej

W poniedziałek 9 września w godzinach popołudniowych stało się to, czego od dawna obawiali się leśnicy z terenu Puszczy Białowieskiej. Na północnych obrzeżach puszczy wybuchł pożar.
10.09.2019 | REGIONALNA DYREKCJA LASóW PAńSTWOWYCH W BIAłYMSTOKU

W poniedziałek 9 września w godzinach popołudniowych stało się to, czego od dawna obawiali się leśnicy z terenu Puszczy Białowieskiej. Na północnych obrzeżach puszczy wybuchł pożar.

W Nadleśnictwie Browsk w wyniku silnych podmuchów wiatru suchy świerk, przewrócił się na linię energetyczną. Drzewo zerwało druty, w ten sposób powstało zarzewie pożaru, który natychmiast rozprzestrzenił się po lesie.

Z pożarem walczyło aż 12 zastępów straży pożarnej oraz wielu leśników. Porywy wiatru utrudniały walkę z ogniem, dlatego dowodzący akcją zdecydowali o wysłaniu samolotu gaśniczego, który dwukrotnie zrzucał wodę. Na szczęście, dzięki sprawnemu działaniu służb, pożar Puszczy Białowieskiej został szybko opanowany.

Więcej informacji o sytuacji w Puszczy Białowieskiej

- Niestety stało się to, czego się obawialiśmy. Płonie las, płonie nasza puszcza - mówi Robert Miszczak, nadleśniczy Nadleśnictwa Browsk, będący na miejscu tragedii. - W ciągu godziny ogień pochłoną hektar lasu, w ciągu następnej pół godziny, kolejne pół hektara lasu. Dzięki naprawdę szybkiej interwencji straży pożarnej, samolotu gaśniczego i leśników z Nadleśnictwa Browsk, pożar po kilku godzinach został opanowany. Trwają prace dogaszające - dodaje nadleśniczy.

Sytuacja w miejscu pożaru była kontrolowana przez całą noc. Leśnicy nieustannie pełnili dyżur, aby wyeliminować ewentualne wzniecenia się pożaru.