Pomóżcie nam znaleźć sprawcę - apelują leśnicy

Leśnicy z Nadleśnictwa Cewice proszą o pomoc w ustaleniu osoby, która wywiozła do lasu zużyte opony. Hałdy zniszczonych opon zostały wyrzucone w kilku miejscach w lesie na terenie dwóch gdańskich nadleśnictw.
10.01.2019

Leśnicy z Nadleśnictwa Cewice proszą o pomoc w ustaleniu osoby, która wywiozła do lasu zużyte opony. Hałdy zniszczonych opon zostały wyrzucone w kilku miejscach w lesie na terenie dwóch gdańskich nadleśnictw.

We wtorek, 8 stycznia na profilu nadleśnictwa opublikowano post z apelem leśników. „Drodzy Państwo, jeśli macie pomysł, gdzie szukać sprawców, domyślacie się, jaki cel miało wycinanie opon albo zwyczajnie wiecie lub domyślacie się, kto może stać za tym zdarzeniem, dajcie nam znać” można przeczytać na profilu gdańskiego nadleśnictwa.

 

Po jednym dniu od publikacji apelu na profilu Nadleśnictwa Cewice leśnicy już otrzymali kilka wskazówek, kto może być sprawcą. - Nasza informacja została kilkaset razy udostępniona, dlatego wierzymy, że uda nam się ustalić osobę odpowiedzialną za wywiezienie śmieci - zapewnia Adam Dominiecki z Nadleśnictwa Cewice.

Opony zrzucono w kilku miejscach na terenie nadleśnictwa, ale głównie w leśnictwie Rokitki w okolicach Bochowa. Prawdopodobnie ten sam sprawca pozostawił w lesie „pamiątki” w sąsiednim Nadleśnictwie Lębork.

Kodeks wykroczeń
Art. 162.  § 1. Kto w lasach zanieczyszcza glebę lub wodę albo wyrzuca do lasu kamienie, śmieci, złom, padlinę lub inne nieczystości, albo w inny sposób zaśmieca las, podlega karze grzywny albo karze nagany.

Według leśników tylko w jednym miejscu zrzucono 200 opon, we wszystkich miejscach może ich być nawet ok. 2 tys. - Ktoś musiał wjechać samochodem z naczepą, aby pozbyć się takiej liczby opon - mówi Adam Dominiecki.

Poza tym opony mają wycięte brzegi. To, według leśnika może wskazywać, że ktoś odzyskiwał stalowe druty bądź felgi.

Na razie śmieci nie zostały uprzątnięte i wywiezione z lasu. - Sprawa została zgłoszona policji, która musi na miejscu przeprowadzić oględziny, dlatego nie możemy wywieźć tych hałd - mówi Dominiecki.

Według nadleśnictwa szacunkowy koszt wywozu to ok. 15 tys. zł, to więcej niż za sprzątanie śmieci w ubiegłym roku. W 2018 r. nadleśnictwo wydało ok. 13 tys. zł. Natomiast rocznie likwidacja nielegalnych wysypisk w lasach na terenie całego kraju kosztuje LP ponad 18 mln zł.