Ogromne zainteresowanie akcją #sadziMY

Pełne ręce roboty 26 kwietnia mieli w całej Polsce leśnicy. Tego dnia odbyła się ogólnopolska akcja #sadziMY. Zainaugurował ją prezydent Andrzej Duda w toruńskim Nadleśnictwie Rytel, jednym z najbardziej zniszczonych przez huragan w 2017 r.
30.04.2019

Pełne ręce roboty 26 kwietnia mieli w całej Polsce leśnicy. Tego dnia odbyła się ogólnopolska akcja #sadziMY. Zainaugurował ją prezydent Andrzej Duda w toruńskim Nadleśnictwie Rytel, jednym z najbardziej zniszczonych przez huragan w 2017 r.

W ciągu zaledwie kilku godzin leśnicy z 430 nadleśnictw rozdali chętnym ponad 100 tys. sadzonek. Młode drzewka trafiły do każdej osoby, która tego dnia zgłosiła się do pracowników LP. Co ważne, każdy mógł zasadzić swoje drzewko w dowolnie wybranym miejscu. Akcja, jak donoszą leśnicy cieszyła się bardzo dużym zainteresowaniem.

W rekordowo szybkim tempie sadzonki trafiły do chętnych w Białymstoku. Tam w ciągu niecałych dwóch godzin leśnicy przekazali aż 2 tys. sadzonek świerków. Od samego początku akcja cieszyła się olbrzymią popularnością, a mieszkańcy Białegostoku gromadzili się przed namiotem z sadzonkami jeszcze przed godziną rozpoczęcia wydawania. Natomiast 30 nadleśnictw RDLP w Białymstoku rozdały jeszcze ponad 1500 młodych drzewek - świerków i lip.

Dwukrotnie więcej sadzonek rozdali leśnicy z lubelskich nadleśnictw. Mnóstwo chętnych do otrzymania drzewek pojawiło się także przed siedzibą tamtejszej dyrekcji LP. – Polscy leśnicy posadzą w tym roku 500 milionów drzew. Chcemy zachęcić do wspólnego sadzenia jak największe rzesze społeczeństwa, a w szczególności tych, którym leży na sercu dobro przyrody i wraz z wiosną odzywa się w nich zew, żeby „coś posadzić”. Niezmiernie cieszymy się, że w naszej akcji uczestniczy tak wiele osób i są to reprezentanci całego społeczeństwa. Mamy nadzieję, że otoczycie troskliwą opieką posadzone drzewka – mówił do licznie zgromadzonych mieszkańców Lublina Mirosław Waniewski, zastępca dyrektora ds. gospodarki leśnej.

Szczecinecka dyrekcja LP przekazała uczestnikom akcji #sadziMY aż 6722 młodych drzewek. Jak zapewniają szczecineccy leśnicy było, w czym wybierać, gdyż przygotowali sadzonki świerku, sosny, lipy, jodły, olszy, wiązu oraz buka.

Czasami leśnicy chcąc dotrzeć do jak największej liczby osób „angażowali” do akcji także osoby spoza LP. Tak było w Nadleśnictwie Daleszyce (RDLP w Radomiu), gdzie lokalny listonosz informował mieszkańców, szczególnie osoby starsze, które mogły mieć trudność z dotarciem do informacji, o możliwości otrzymania drzewka od leśników.  Natomiast Nadleśnictwo Pińczów, także z terenu RDLP w Radomiu, dodatkowo przekazało 100 buków dla tegorocznych maturzystów z Liceum Ogólnokształcącego w Pińczowie kończących w tym dniu (26 kwietnia) rok szkolny.

Łącznie leśnicy z 23 nadleśnictw radomskiej dyrekcji LP rozdali ponad 5300 drzewek. Najwięcej sadzonek odebrali mieszkańcy dużych miast: Radomia, Kielc, a także Skarżyska. Leśnicy rozdawali gatunki iglaste: świerk, modrzew i oczywiście świętokrzyską specjalność – jodłę. Nie brakowało też gatunków liściastych, wśród nich długowiecznych dębów. Wśród przekazywanych w ramach #sadziMY gatunków były też klon jawor, buk, wiąz, brzoza i olsza. Wiele nadleśnictw rozdawało drzewka i krzewy miododajne, pożyteczne dla zwierząt i innych organizmów takie jak lipa, jarząb, śliwa ałycza, a nawet róża i kalina koralowa.

Natomiast w 33 nadleśnictwach Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Olsztynie rozdano niemal 8 tys. drzewek. Leśnicy z Kudyp rozdawali sadzonki świerka. Ale na przykład w Nadleśnictwie Wichrowo do pobrania były wyhodowane w tutejszej szkółce dęby.

- W większości nadleśnictw sadzonki skończyły się szybciej niż się spodziewaliśmy, gdyż chętnych było wielu – mówi Tomasz Kałamarz, koordynujący akację w RDLP w Krośnie. - Sadzonki stawały się również doskonałym pretekstem do rozmowy i odpowiedzi na pytania dotyczące bieżących problemów polskich lasów i tematów związanych z ochroną przyrody.

W trakcie #sadziMY na terenie podkarpackich nadleśnictw rozdano 6116 drzew leśnych, głównie świerków, sosen, jodeł i buków. Wśród przygotowanych przez leśników gatunków znalazły się również dęby, graby, klony, olchy, a także sadzonki sosny czarnej, która ze względu na odporność na zanieczyszczenie powietrza może być sadzona w aglomeracjach miejskich.

W 35 nadleśnictwach RDLP w Szczecinie leśnicy rozdali 8155 sadzonek drzew, które trafiły do mieszkańców lokalnych społeczności. Na chętnych czekały m.in. świerki, dęby i buki. W większości nadleśnictw sadzonki skończyły się bardzo szybko, np. w Nadleśnictwie Myślibórz wydawanie drzewek trwało tylko jedną godzinę. Zdarzyły się również przypadki rezerwacji telefonicznej, a sadzonki były odbierane później. Tamtejsi leśnicy otrzymali też informacje o już posadzonych drzewkach w ogrodach i działkach.

Gatunki drzew miododajnych wzbudzały duże zainteresowanie osób, które przyszły do łódzkich nadleśnictw. Tamtejsze nadleśnictwa rozdały ponad 7700 drzewek, a pierwsi chętni przyjechali jeszcze przed ich otwarciem. Powodów sadzenie drzewka, jak mówią leśnicy z nadleśnictw RDLP w Łodzi, było zapewne tyle, ilu chętnych. Niektórzy chcieli w ten sposób uczcić urodziny wnuków, narodziny dziecka czy upamiętnić rocznicę ślubu.  

Natomiast leśników z pilskiej dyrekcji Lasów, tam przekazano niemal 5 tys. sadzonek, wiele osób pytało, czy akcja będzie kontynuowana w przyszłym roku.

Akcja #sadziMY została zainaugurowana przez parę prezydencką w Nadleśnictwie Rytel. Tylko tam, podczas dwóch dni posadzono aż 300 tys. sadzonek, głównie dębu szypułkowego, ale znalazły się tam również lipy oraz klony.  Ponad tysiąc osób wspólnie posadziło 100 ha nowego pokolenia lasu.

Podczas inauguracji prezydent wyraził nadzieję, że akcja #sadziMY zapoczątkuje zwyczaj, który będą kontynuowały kolejne prezydenckie pary.  – Chciałbym, żeby kolejne pary prezydenckie, w kolejnych kadencjach sadziły las. By ta akcja nie miała jednorazowego charakteru – powiedział prezydent Andrzej Duda, dziękując uczestnikom ogólnopolskiej akcji za tak liczne przybycie.

Dlaczego akcja #sadziMY rozpoczęła się w toruńskim nadleśnictwie? Gdyż to właśnie to nadleśnictwo jest jednym z tych najbardziej dotkniętych przez huragan z sierpnia 2017 r. Nawałnice w całej Polsce spustoszyły lasy na obszarze większym od powierzchni  aglomeracji warszawskiej. Połamanych albo przewróconych zostało około 10 mln drzew. Powierzchnia szkód po nawałnicach sięgnęła 68 tys. ha, masa drewna poklęskowego wyniosła 8,44 mln m3, natomiast powierzchnia do całkowitego odnowienia to 27 tys. ha. Największe szkody nawałnice wyrządziły w 25 nadleśnictwach czterech regionalnych dyrekcji Lasów Państwowych: toruńskiej, gdańskiej, poznańskiej i szczecińskiej.

Tylko w toruńskiej  dyrekcji LP całkowicie zostało zniszczonych ok.20 tys. ha lasów, najwięcej w nadleśnictwach Rytel, Czersk, Runowo i Przymuszewo.

Do początku kwietnia uprzątnięto już 7,6 mln m3 drewna z połamanych i powalonych drzew. Co ważne, prace odnowieniowe już ruszyły. W najbliższych latach na terenach poklęskowych, by przywrócić las leśnicy posadzą blisko 220 mln nowych drzew. Jednocześnie zostanie pozostawionych ponad 1,2 tys. ha powierzchni leśnej do naturalnego odnowienia. Szacuje się, że koszty poniesione przez LP na uprzątnięcie i odnowienie obszaru klęski wyniosą w latach 2017-2024 około 1,5 mld zł.