Nadleśnictwo Białowieża odpowiada na zarzuty

W odniesieniu do nieprawdziwych informacji o wycięciu dębu w oddziale 338A, publikowanych przez media i aktywistów z „Obozu dla Puszczy” informujemy, że drzewo to było wcześniej złamane przez wiatr i zawieszone na innym drzewie.
14.09.2017 | NADLEśNICTWO BIAłOWIEżA

W odniesieniu do nieprawdziwych informacji o wycięciu dębu w oddziale 338A, publikowanych przez media i aktywistów z „Obozu dla Puszczy” informujemy, że drzewo to było wcześniej złamane przez wiatr i zawieszone na innym drzewie.

W Puszczy Białowieskiej kontynuowane są prace związane z zapewnieniem bezpieczeństwa publicznego. Wycinane są przede wszystkim zamarłe świerki stojące w bezpośrednim sąsiedztwie dróg, szlaków i innych miejsc związanych ze wzmożoną obecnością ludzi.

Drzewami niebezpiecznymi mogą być nie tylko świerki. Zagrożenie stanowią również drzewa zawieszone na innych drzewach.
Zasady bhp mówią wprost, że drzewa takie powinny być usunięte w pierwszej kolejności.
 Tak było w przypadku dębu w oddziale 338A w leśnictwie Teremiski (Nadleśnictwo Białowieża).

Wprawdzie dąb był żywy, lecz zahubiony i spróchniały. W czasie wichury złamał się i oparł o sąsiadujące martwe drzewo. Zgodnie z zasadami bhp, podczas prac związanych z zapewnianiem bezpieczeństwa drzewo zostało ścięte i obalone na ziemię.
Dąb pozostanie w lesie do naturalnego rozkładu.

Aby rozwiązać wszelkie wątpliwości, co do wieku drzewa zostanie z niego pobrany mały wyrzynek i oddany do badania.