LP chcą przywrócić dropia

W tym roku Lasy Państwowe rozpoczęły projekt reintrodukcji dropia zwyczajnego. Ostatnie dzikie dropie wyginęły w Polsce pod koniec lat 80. ubiegłego wieku.
13.02.2018 | Mateusz Grzębkowski, Wydział Ochrony Przyrody DGLP

W tym roku Lasy Państwowe rozpoczęły projekt reintrodukcji dropia zwyczajnego. Ostatnie dzikie dropie wyginęły w Polsce pod koniec lat 80. ubiegłego wieku.

Głównym celem projektu „Reintrodukcja dropia zwyczajnego Otis tarda na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej” jest stworzenie wolnościowej populacji tych ptaków. Na początku Uniwersytet Zielonogórski, jeden z partnerów programu, przygotuje Studium Wykonalności Projektu, czyli dokument stanowiący merytoryczną podstawę całości przedsięwzięcia. Będzie to kompendium wiedzy o sposobie wychowania młodych ptaków oraz o miejscach w krajobrazie rolniczym zachodniej Polski, gdzie bytowały ostatnie dzikie dropie,  nadających się do ich wsiedlania. W dokumencie wskazane zostaną także zasady współpracy z rolnikami i zasady finansowania odpowiednich dla dropia upraw.

Zaangażowany w projekt Leśny Bank Genów Kostrzyca wyznaczy populację, która pod względem genetycznym będzie odpowiednia do założenia stada zarodowego. W przyszłości LBG będzie odpowiadał za prowadzenie księgi rodowodowej i zarządzaniem zasobami genetycznymi.

W projekcie zostaną wykorzystywane doświadczenia w zakresie hodowli i reintrodukcji dropi wypracowane przez ornitologów z Niemiec, Węgier oraz Wielkiej Brytanii. Pozyskane ptaki trafią do budowanego Ośrodka Hodowli Dropia w Nadleśnictwie Świebodzin oraz woliery pokazowej w stołecznym ZOO.

Na Nadleśnictwie Świebodzin (RDLP w Zielonej Górze) będzie spoczywał główny ciężar hodowli. To stamtąd mają pochodzić ptaki, które podczas kilkustopniowego procesu adaptacji trafią na wolność.

Warto zaznaczyć, że w Europie większe populacje dropia znajdują się w Niemczech (Brandenburgia), na pograniczu Austrii, Czech i Słowacji, w Hiszpanii, na Węgrzech i w Rosji. Próby reintrodukcji dropia podejmowane są w Wielkiej Brytanii i Szwecji.

Drop jest jednym z najcięższych gatunków ptaków zdolnych do aktywnego lotu. Samce osiągają masę nawet 16-18 kg, są cięższe nawet od łabędzi niemych. Samice są lżejsze i znacznie mniejsze, gdyż ważą zaledwie 4-6 kg.

Ptaki te preferują rozległe tereny otwarte. Jednak wraz ze przekształceniami krajobrazu i siedlisk spowodowanymi intensyfikacją, mechanizacją i chemizacją rolnictwa, a także powstawaniem monokultur upraw, zmianą uprawianych gatunków roślin, zagęszczaniem sieci linii energetycznych, transportu kolejowego oraz rolnictwa, coraz trudniej mogły znaleźć dla siebie optymalne warunki. Tym bardziej, że jest to gatunek mało plastyczny ekologicznie i trudno przystosowuje się do nowych warunków środowiska. To skutkowało drastycznym spadkiem liczebności, w efekcie całkowitym zanikiem krajowej populacji.

Problemem stało się również kłusownictwo oraz wzrost liczebności populacji lisa.

Państwa europejskie, które zajmują się czynną ochroną dropia w Europie chcą, aby Polska została sygnatariuszem  Memorandum of Understanding on the Conservation and Management of Middle-European Populations of the Great Bustard – wielostronnego porozumienia pod auspicjami Konwencji o ochronie wędrownych gatunków dzikich zwierząt, które ma na celu ochronę środkowoeuropejskiej populacji dropia. W dokumencie zawarte są wytyczne  dotyczące ochrony tego gatunku ptaka, m.in. kształtowania siedlisk, a także likwidacji zagrożeń.

Natomiast z zaleceń Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody (IUCN) dotyczących reintrodukcji wynika, że wsiedlać osobniki można, kiedy przyczyny wyginięcia zostały wyeliminowane.
Z uwagi, że potencjalne siedliska nie znajdują się w zarządzie Lasów Państwowych, będzie niezbędna ścisła współpraca z właścicielami gruntów, rolnikami i zarządcami infrastruktury. Do osiągnięcia tego celu konieczne będzie wybranie obszaru, w którym antropogeniczne zagrożenia nie będą występować, a te naturalne, jak drapieżnictwo, zostaną zminimalizowane.

W 2026 r., na podstawie osiągniętych rezultatów i zdobytych doświadczeń, będzie można odpowiedzieć na pytanie, czy projekt będzie kontynuowany i czy istnieje merytoryczne uzasadnienie do kontynuowania dalszych działań.

Jeżeli hodowla będzie przebiegała pomyślnie, a znaczne obszary odpowiednich siedlisk zostaną przygotowane, to reintrodukcja wejdzie w drugi etap polegający na przywracaniu tego gatunku do środowiska.

Nadzieją jest znaczna populacja dropia w Brandenburgii (ponad 230 osobników), która może w przyszłości wzmacniać tę, która powstanie po polskiej stronie granicy. 

Partnerami projektu, oprócz wspominanych Uniwersytetu Zielonogórskiego, LBG Kostrzyca, Nadleśnictwa Świebodzin i ZOO w Warszawie, są także Park Narodowy „Ujście Warty”, Liga Ochrony Przyrody oraz jednostki DGLP.