Leśny straszak na komary

Wrotycz pospolity to bylina o specyficznym zapachu, przypominającym kamforę. Warto jednak polubić tę roślinę, gdyż skutecznie odstrasza muchy, komary, mrówki, mszyce, mole, a nawet kleszcze.
13.08.2019 | ANNA JAKIMIUK, RDLP W BIAłYMSTOKU

Wrotycz pospolity to bylina o specyficznym zapachu, przypominającym kamforę. Warto jednak polubić tę roślinę, gdyż skutecznie odstrasza muchy, komary, mrówki, mszyce, mole, a nawet kleszcze.

Wrotycz pospolity (Tanacetum vulgare) to roślina powszechnie występująca na terenie Europy, w tym także w Polsce. Podobnie jak krwawnik, mniszek, łopian i nagietek należy on do rodziny roślin astrowatych. Występuje masowo m.in. na łąkach, polach, leśnych polanach i w przydrożnych rowach.

Jest to bardzo odporna roślina, dorastając nawet do 1,5 m wysokości. Posiada duże pierzaste liście oraz spłaszczone, bardzo ozdobne kwiatostany, złożone z żółtych kwiatów przypominających małe guziczki. Roślina kwitnie od czerwca do września.

Wrotycz ma naturalne właściwości, czyli charakterystyczny, silny zapach, odstraszające owady.  Roślinę można rozdrobnić i natrzeć nią skórę. Nadaje się także do zaparzenia. Tak przygotowanym naparem spryskuje się ciało. By ustrzec się przed natarczywymi owadami, stosuje się olejek eteryczny z wrotyczu, należy jednak pamiętać, żeby nie stosować go bezpośrednio na skórę. Wymaga on rozcieńczenia z olejem.

Roślinę można posadzić w doniczce przy drzwiach wejściowych i w ten sposób uchronić się przed atakiem namolnych komarów. Co więcej, wewnątrz domu, suszony wrotycz odstrasza mrówki, mole odzieżowe oraz pchły. Roślina sprawdzi się również w ogrodzie, pomaga zwalczyć takie szkodniki jak: mszyce, mrówki, pędraki, kwieciaki, gąsienice czy owocówki. 

Preparaty z wrotyczu wykazują także działanie grzybobójcze, dlatego mogą być wykorzystane przeciw chorobom grzybowym atakującym rośliny ogrodowe np. mączniak prawdziwy i rdze. Do zwalczania szkodników sporządza się gnojówkę, wyciąg, napar oraz wywar. Jeżeli posadzimy ją koło kalafiorów, pomidorów i ziemniaków – odstraszy stonkę.

Istotny z medycznego punktu widzenia czynny związek rośliny to olejek eteryczny nazywany tujonem. To właśnie on ma działanie przeciwpasożytnicze. Wrotycz zwalcza głównie robaki obłe, czyli glisty i owsiki. Napar z wrotyczu stosuje się także zewnętrznie na rany, wszy oraz świerzbowce.

Należy jednak pamiętać, że tujon znajdujący się we wrotyczu pospolitym w dużych ilościach okazuje się środkiem toksycznym. Nie zaleca się picia naparu przygotowanego wyłącznie z suszonych lub świeżych kwiatów wrotyczu pospolitego. Do wewnętrznego i zewnętrznego stosowania można przygotować mieszankę z łyżki suszonych kwiatów byliny oraz ziela macierzanki, tymianku i piołunu.

Przedawkowanie skutkuje przede wszystkim nudnościami, wymiotami, biegunką, nadmiernym poceniem się, zmianą rytmu serca oraz zawrotami głowy. W niektórych przypadkach pojawią się omamy i częstomocz. Nalewka przygotowana z wrotyczu pospolitego wykazuje silnie uzależniające działanie.

Poza tym preparaty zawierające wyciąg z rośliny nie powinny być stosowane przez kobiety w ciąży oraz karmiące piersią, gdyż przenika on do mleka matki.

Właściwości lecznicze wrotyczu wynikają również z zawartości aksylaryny w roślinie. Wykorzystuje się ją w leczeniu wirusa opryszczki. Wrotycz pospolity doskonale sprawdza się w przypadku zatruć i dolegliwości żołądkowych, ponieważ pobudza błonę żołądka do wydzielania śluzu. Z kolei w przypadku bólów reumatycznych używa się wcierek na obolałe miejsce.

Badania dowodzą, że wrotycz zawiera w swoim składzie partenolid, który ma silne działanie przeciwzapalne.

Czy to dla ozdoby, czy dla ochrony lub właściwości leczniczych warto uprawiać wrotycz pospolity. Uprawa jest łatwa, a sama roślina bardzo prosta w pielęgnacji. Najlepiej rośnie na stanowiskach słonecznych, w ziemi umiarkowanie suchej i przepuszczalnej. Zaletą tej rośliny jest szybki wzrost i odporność na mróz, dlatego nie trzeba jej przesadzać czy okrywać na zimę. Po posadzeniu wrotyczu wiosną kwiaty pojawiają się już na przełomie lata i wczesnej jesieni.