Leśne zwiastuny wiosny

Cieplejsze dni wywabiły spod ziemi pierwsze wiosenne kwiaty. Najwcześniej zakwitającymi leśnymi kwiatami są śnieżyce wiosenne i ranniki zimowe. Należą do największych florystycznych atrakcji przedwiośnia, które można obserwować w wielkopolskich lasach.
12.03.2018 | RAFAł ŚNIEGOCKI, RDLP POZNAń

Cieplejsze dni wywabiły spod ziemi pierwsze wiosenne kwiaty. Najwcześniej zakwitającymi leśnymi kwiatami są śnieżyce wiosenne i ranniki zimowe. Należą do największych florystycznych atrakcji przedwiośnia, które można obserwować w wielkopolskich lasach.

Oznak nadchodzącej wiosny jest coraz więcej. Na każdym kroku widać, że las powolutku zaczyna tętnić życiem. Wystarczy tylko zatrzymać się i rozejrzeć, wsłuchać w otaczającą przyrodę. Słychać melodyjny śpiew kosów o świcie, klucze wracających z zimowisk żurawi czy zobaczyć przebijające się nieśmiało z ziemi ranniki i śnieżyce. To właśnie te ostatnie wzbudzają w Wielkopolsce co roku olbrzymie zainteresowanie.

Mieszkańcy Poznania i okolic zwiastunów wiosny mogą szukać  niedaleko granic miasta, na terenie leśnictwa Uchorowo (Nadleśnictwo Łopuchówko). To właśnie tam  znajduje się największe stanowisko na nizinach śnieżycy wiosennej (Leucojum vernum), podobnej z wyglądu do znanych przebiśniegów, lecz o dużo większych kwiatach. Jej masowy zakwit przypomina ogromny dywan utkany z białych płatków rozsypany niedbale po całym lesie.

Zmierzając w kierunku śnieżycy, po drodze warto zatrzymać się w przy Pałacu Podworskim w Radojewie koło Poznania, gdzie na granicy Parku Krajobrazowego Radojewo co roku kwitną żółte ranniki  zimowe (Eranthis hyemalis).

Ścieżka z rannikami rozpoczyna się za Pałacem i prowadzi w głąb starodrzewiu. Warto odejść kawałek dalej i wdrapać się na niewielkie wzniesienia, z których roztacza się cudowny widok na żółte kobierce malutkich ranników. Ranniki niczym bryłki złota porozrzucane po lesie, kontrastują z jeszcze zimowym lasem i aurą.

Kwitną najwcześniej, gdyż od lutego do marca. Ich łacińska nazwa Eranthis hyemalis pochodzi od greckich słów: er – wiosna, anthos – kwiat i słowa hyems – zima. W tym roku ranniki zdecydowanie wyprzedziły śnieżyce, które w związku z bardzo mroźnymi dniami jeszcze śpią. Urok tysięcy malutkich żółtych kielichów z pewnością zachwyci. Nie wolno jednak ich zrywać.

Kwitnącymi zapowiedziami wiosny są także śnieżyce wiosenne. W Polsce śnieżyce wiosenne występuje w stanie naturalnym w Sudetach i Karpatach, szczególnie licznie w Bieszczadach, na wysokościach 530-1180 m n.p.m.

Poza obszarami górskimi została odnotowana w naturalnym środowisku tylko na Nizinie Śląskiej. Skąd więc śnieżyca przywędrowała do wielkopolskich lasów? Do dziś trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Jednak wydaje się, że jej pojawienie w tym miejscu można przypisać celowemu działaniu człowieka, gdyż dane historyczne nie potwierdzają jej występowania. Bez względu jednak na pochodzenie, roślina znalazła w Wielkopolsce warunki niezbędne do rozwoju, kwitnienia i wydawania owoców. Miejsce jej występowania zostało objęte w 1975 r.  ochroną rezerwatową. Rezerwat, któremu nadano nazwę „Śnieżycowy Jar”, o powierzchni 9 ha, jest najchętniej odwiedzanym rezerwatem wśród poznaniaków.

Śnieżyca wiosenna jest gatunkiem narażonym na wyginięcie, objętym ścisłą ochroną gatunkową. W innych rejonach kraju jej stanowiska zanikają (około 100 stanowisk) w Śnieżycowym Jarze czuje się dobrze. Jej zbiorowisko porastające dno jaru lasu dębowo-grabowego obecnie liczy kilka tysięcy sztuk i jest jedną z największych atrakcji przedwiośnia.

Śnieżyca jest jedną z najwcześniej kwitnących roślin, zdarza się, że zakwita już w lutym, choć przeważnie ma to miejsce w połowie marca. Należy jednak pamiętać, że kwitnie jedynie przez 2-3 tygodnie, dlatego by móc ją podziwiać należy się spieszyć.

Śnieżyce zdecydowanie lepiej czują się i pięknej wyglądają w środowisku naturalnym, nie wolno ich też zrywać. O ich bezpieczeństwo dbają pracownicy Nadleśnictwa Łopuchówko, którzy kierują turystów na specjalnie przygotowaną ścieżkę dydaktyczną oraz udzielają cennych informacji.

Dla przybywających do rezerwatu zmotoryzowanych turystów przygotowano parkingi leśne. Osoby ceniące czynny wypoczynek dojdą do rezerwatu ścieżką turystyczną wytyczoną ze Starczanowa lub z Uchorowa. Granicą rezerwatu biegnie również zielony szlak turystyczny z Białężyna do Łukowa