Lasy Państwowe stosują się do postanowień TSUE [wideo]

Lasy Państwowe w Puszczy Białowieskiej realizują i będą realizować środki tymczasowe z postanowienia wiceprezesa europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z 27 lipca 2017 r. - powiedział dyrektor generalny LP Konrad Tomaszewski, odnosząc się do wysłuchania stron przed trybunałem z 11 września.
14.09.2017 | CILP

Lasy Państwowe w Puszczy Białowieskiej realizują i będą realizować środki tymczasowe z postanowienia wiceprezesa europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z 27 lipca 2017 r. - powiedział dyrektor generalny LP Konrad Tomaszewski, odnosząc się do wysłuchania stron przed trybunałem z 11 września.

- Na terenie trzech puszczańskich nadleśnictw prowadzimy wyłącznie te działania, które są dopuszczalne w świetle postanowienia trybunału – z zakresu nieaktywnej gospodarki leśnej i związane z zapewnieniem o bezpieczeństwo publiczne. Oznacza to konieczność usuwania martwych drzew wszędzie tam, gdzie przebywają ludzie, a zatem nie tylko na drogach i szlakach, ale także w miejscach, gdzie zbierane są grzyby czy jagody oraz gdzie ilość martwego drewna stwarza zagrożenie pożarowe - wyjaśniał dyrektor generalny LP na konferencji prasowej.

Dyrektor Konrad Tomaszewski odniósł się także do przebiegu poniedziałkowego posiedzenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. - Nigdy wcześniej nie miałem do czynienia z taką sytuacją: wiceprezes trybunału zachował się nieprofesjonalnie i stronniczo, nakłaniając przedstawicielkę Komisji Europejskiej do zmiany treści wniosku w sprawie środka tymczasowego. KE chciała początkowo jedynie doprecyzowania pojęcia „bezpieczeństwo publiczne”, wiceprezes uznał zaś to za niepotrzebne i zamiast tego wymógł na przedstawicielce komisji wniosek o nałożenie kar za rzekome niedostosowanie się do postanowienia z 27 lipca – wyjaśnił. 

Zapytany, jak wygląda dalsza ścieżka postępowania przed europejskim Trybunałem Sprawiedliwości, dyrektor generalny LP wyjaśnił, że Komisja Europejska otrzymała cztery dni na sformułowanie nowego wniosku w sprawie zastosowania środków tymczasowych, zawierającego trzy elementy: hipotezę, dyspozycję i sankcję. - Problem w tym, że hipoteza założona przez Komisję Europejską, jakoby Puszcza Białowieska była lasem pierwotnym, jest nieprawdziwa. Od 1948 r. na większości powierzchni puszczańskich nadleśnictw wycinano i sadzono drzewa. To prawda, tamtejsza różnorodność biologiczna jest niezwykle cenna i przypomina tę pierwotną, ale to właśnie efekt prowadzonej tam gospodarki leśnej. Mimo to Lasy Państwowe dostosowały się do dyspozycji zawartej w postanowieniu o zastosowaniu środków tymczasowych i taka będzie nasza odpowiedź. Jeśli Komisja Europejska uważa, że jest inaczej, to będzie można to rozstrzygnąć jedynie w pełnym postępowaniu procesowym. Gdyby po takim postępowaniu trybunał stwierdził, że jest inaczej i nakazał ochronę bierną całej Puszczy Białowieskiej, będę musiał prosić tamtejszych nadleśniczych o wprowadzenie zakazu wstępu do lasu, bo nie będzie innej możliwości zagwarantowania ludzkiego bezpieczeństwa - powiedział.

mapki.jpg


Dyrektor Konrad Tomaszewski odniósł się także do kwestii wywozu drewna, ściętego ze względu na zagrożenie bezpieczeństwa publicznego. - Martwego drewna skumulowanego w Puszczy Białowieskiej jest tak dużo, że nie powoduje on już wzrostu różnorodności biologicznej, stwarza natomiast zagrożenie pożarowe, utrudnia pojawianie się nowej roślinności leśnej i emituje do atmosfery dwutlenek węgla. Wywóz części pozyskanego drewna jest zatem tylko środkiem nieaktywnej gospodarki leśnej. Tak jak w parkach narodowych, nie robi się tego dla zysku.

- Mimo przekonania o słuszności naszych racji, doprowadziliśmy do tego, że aż 45 proc. całej Puszczy Białowieskiej, licząc park narodowy oraz rezerwaty i powierzchnie referencyjne na terenie nadleśnictw, jest wyłączonych z jakichkolwiek działań gospodarczych. Zmiany tam zachodzące będziemy mogli porównać do tych na powierzchniach poddanych ingerencji człowieka. To pokaże, która strona ma rację. Ze względu na bezpieczeństwo ekologiczne kraju nie możemy jednak dopuścić do zaniechania działań na całej powierzchni Puszczy - dodał dyrektor generalny Lasów Państwowych.