Koziołek uratowany przez leśników

O dziwnie zachowującej się sarnie pracowników Nadleśnictwa Kudypy poinformowali mieszkańcy podolsztyńskiej miejscowości Siła. Po udaniu się we wskazane miejsce okazało się, że koziołek rzeczywiście potrzebuje pomocy.
25.01.2019 | PAULINA RUTKOWSKA, NADLEśNICTWO KUDYPY

O dziwnie zachowującej się sarnie pracowników Nadleśnictwa Kudypy poinformowali mieszkańcy podolsztyńskiej miejscowości Siła. Po udaniu się we wskazane miejsce okazało się, że koziołek rzeczywiście potrzebuje pomocy.

Na polu, zaledwie kilka metrów od drogi błąkał się młody samiec sarny. Na widok ludzi nie wykazywał  żadnych oznak zaniepokojeniaTo właśnie zwróciło naszą uwagę, że coś z tym zwierzakiem musi być nie tak, w normalnych warunkach zdrowa sarna dawno by uciekła – wyjaśnia Piotr Sambor, pracownik nadleśnictwa. I rzeczywiście, zwierzę pozwoliło bez żadnego problemu do siebie podejść. Szybkie oględziny wykluczyły wszelkie urazy zewnętrzne, ale koziołek był wyczerpany i prawdopodobnie odwodniony.

Postanowiono, że sarnę najlepiej przewieźć do prowadzonego w Nadleśnictwie Olsztynek Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Napromku. Pozostawienie jej na polu, w stanie, w którym się znajdowała sprawiłoby, że stałaby się łupem leśnych drapieżników, wałęsających się psów lub mogłaby spowodować kolizję na pobliskiej drodze.

Kazik, bo takie imię szybko nadano koziołkowi, został przetransportowany do Napromka. Tam pod opieką leśników z Nadleśnictwa Olsztynek nabiera sił i wraca do zdrowia. Mamy nadzieję, że okres rekonwalescencji nie będzie długi i sarna wkrótce wróci do lasu.