Ważny wkład leśnictwa w rozwój polskiej wsi [WIDEO]

Ponad 8,5 tys. osób 13 maja wzięło udział w konferencji „Jeszcze Polska nie zginęła – wieś”. Celem konferencji było nie tylko zdiagnozowanie problemów polskiej wsi, ale także wytyczenie dalszych kierunków jej rozwoju. Podczas spotkania referat wygłosił Konrad Tomaszewski, dyrektor generalny Lasów Państwowych.
15.05.2017 | JERZY DRABARCZYK

Ponad 8,5 tys. osób 13 maja wzięło udział w konferencji „Jeszcze Polska nie zginęła – wieś”. Celem konferencji było nie tylko zdiagnozowanie problemów polskiej wsi, ale także wytyczenie dalszych kierunków jej rozwoju. Podczas spotkania referat wygłosił Konrad Tomaszewski, dyrektor generalny Lasów Państwowych.

W spotkaniu w Toruniu wzięli udział leśnicy, myśliwi oraz rolnicy z NSZZ RI „Solidarność”, a także przedstawiciele środowiska naukowego, którzy wraz z parlamentarzystami i samorządowcami dyskutowali nad wkładem leśnictwa, rolnictwa i łowiectwa w rozwój polskiej wsi.

W czasie konferencji Beata Kempa, szefowa kancelarii prezesa Rady Ministrów odczytała list skierowany do uczestników spotkania przez premier Beatę Szydło. W liście, premier podkreśliła, że Polska dysponuje „wyjątkowym bogactwem, którego racjonalne wykorzystanie daje gwarancję rozwoju naszej ojczyzny. Użytkowanie tych zasobów musi zakładać ich jednoczesną ochronę i docenianie skarbów polskiej ziemi”.
Według premier polska wieś ma ogromny potencjał produkcji żywności o wysokiej jakości, unikalne zasoby lasów i pól, setki tysięcy zwierzyny łownej i niepowtarzalna różnorodność przyrodniczą. Listy do uczestników spotkania przesłali także marszałek Sejmu, Marek Kuchciński, oraz marszałek Senatu, Stanisław Karczewski. 

Otwierając konferencję naukową minister środowiska Jan Szyszko zaznaczył, że obecny rząd przywiązuje wielką wagę do spraw związanych ze środowiskiem naturalnym. Zaznaczył, że stan środowiska przyrodniczego mierzy się tylko jednym parametrem - występowaniem rodzimych, żyjących dziko gatunków roślin, zwierząt i grzybów. W Polsce, jak dodał Jan Szyszko, mamy je wszystkie. - Jest tak dzięki temu, że  przywiązanie do ziemi zaowocowało tym, że te gleby są niezniszczone. Z kolei dzięki polskiemu leśnictwu i jego modelowi opartemu o wiedzę i prawa przyrodnicze, mamy coraz więcej lasów, które możemy użytkować. 

Minister dodał także, że trzy elementy: rolnictwo, leśnictwo i łowiectwo - wzajemnie się uzupełniają. - Sprawiają, że zasoby przyrodnicze użytkujemy, a jednocześnie mamy to, czego inne państwa nie mają – powiedział.

Według ministra łącznikiem między rolnictwem a leśnictwem jest łowiectwo. Polski model łowiectwa, jak zaznaczył minister, jest oparty o zdrowe zasady gospodarowania populacjami zwierząt. 

Zdaniem prof. Wandy Olech-Piaseckiej,dziekan wydziału Nauk o Zwierzętach SGGW, prawidłowo prowadzone łowiectwo ma na celu dbanie o populacje zwierząt.  Ekspertka broniła idei łowiectwa, jako troski o ekosystem i populacje zwierząt. Jednocześnie zwróciła uwagę na ogromne zmiany, jakie nastąpiły w polskim rolnictwie. - Rozwój rolnictwa i intensywna gospodarka rolna powodują w wielu miejscach uproszczenie środowiska. I niektóre gatunki zwierząt na tym profitują, natomiast inne tracą powiedziała.

Jak zaznaczyła, tracą te gatunki, które oprócz pożywienia poszukują schronienia w roślinności śródpolnej, m.in. przepiórki, kuropatwy i zające. Zdaniem prof. Olech-Piaseckiej gospodarka zasobami ma wspomóc odtworzenie tych gatunków, które nie zyskują na zmianach. - To myśliwi pomagają i współpracują z rolnikami oraz leśnikami dbając o środowisko, starając się ten uproszczony ekosystem wzbogacić. Gdyby nie praca myśliwych, polegająca na kontroli populacji dużych zwierząt, byłoby z nimi znacznie więcej problemów – dodała.

Z kolei Konrad Tomaszewski, dyrektor generalny Lasów Państwowych prezentujący referat „Leśnictwo dla polskiej wsi” na wstępie podkreślił, iż Lasy ponoszą olbrzymi wysiłek realizując kilkanaście projektów rozwojowych. Właśnie po to, aby pobudzić rozwój terenów niezurbanizowanych, by tam kreować powstawanie nowych miejsc pracy.

– Jedną z naszych powinności jest wspomaganie administracji publicznej, w tym zapewnienie rozwoju terenów wiejskich - zaznaczył. Jednocześnie dyrektor przypomniał, że LP zatrudniają obecnie 26 tys. osób. Kolejne 50 tys. pracuje wokół Lasów – w zakładach usług leśnych, a jeszcze kolejne 300 tys. w przemyśle drzewnym.

Wnioski płynące z sobotniej konferencji w Toruniu trafią do Ministerstwa Środowiska, stając się podstawą polityki rządu w tym zakresie.