Komisja Europejska w Puszczy Białowieskiej

- W Puszczy Białowieskiej, wbrew temu co sugerują ekolodzy, nie ma żadnej wycinki drzew - podkreślał dyrektor generalny LP Konrad Tomaszewski podczas wizyty przedstawicieli Komisji Europejskiej.
13.06.2016 | TOMASZ ZIELONKA

- W Puszczy Białowieskiej, wbrew temu co sugerują ekolodzy, nie ma żadnej wycinki drzew - podkreślał dyrektor generalny LP Konrad Tomaszewski podczas wizyty przedstawicieli Komisji Europejskiej.

Powodem, dla którego delegaci KE przybyli w piątek 10 czerwca do Polski była skarga, którą w kwietniu tego roku na polski rząd złożyło siedem organizacji pozarządowych. Zarzucają one Ministerstwu Środowiska między innymi bezprawne zwiększenie limitów cięć w Puszczy Białowieskiej oraz brak konsultacji społecznych przy wprowadzaniu aneksu do Planu Urządzenia Lasu Nadleśnictwa Białowieża.

Dwa dni wcześniej w Białowieży zakończyła się wizyta ekspertów IUCN wysłanych do Polski z ramienia UNESCO.

Pięcioosobowej delegacji przewodniczył Stephanos Ampatzis, zastępca kierownika działu polityki spójności i oceny oddziaływania na środowisko. Według reprezentanta Komisji wizyta miała na celu zapoznanie się z faktami. Potwierdził, że powodem przyjazdu delegacji jest skarga złożona przez organizacje ekologiczne, z którymi delegaci spotkali się dzień wcześniej. - Chcemy zobaczyć, jak sytuacja wygląda tu na miejscu. Po powrocie do Brukseli przedstawimy naszym przełożonym wyniki tej wizyty i to oni podejmą decyzję, co dalej – powiedział przewodniczący delegacji.

Eksperci wraz z przedstawicielami Lasów Państwowych i Białowieskiego Parku Narodowego oglądali powierzchnie objęte programem Natury 2000. Oprócz dyrektora generalnego LP Konrada Tomaszewskiego i dyrektor BPN Olimpii Pabian, w wizycie uczestniczyli również wiceminister środowiska Andrzej Szweda-Lewandowski oraz przedstawiciele Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska i Instytutu Badawczego Leśnictwa.

Dyrektor generalny LP Konrad Tomaszewski wraz z leśnikami puszczańskich nadleśnictw opowiadał o konflikcie prawnym, który paraliżuje ruchy leśników umożliwiające czynną ochronę zagrożonych siedlisk ważnych z punktu widzenia Natury 2000. Zapewnił, że przekaże Komisji Europejskiej wszelkie potrzebne dokumenty, między innymi te, które pokażą, że skarga organizacji ekologicznych jest bezpodstawna. - Aneks podlegał szerokim konsultacjom społecznym, podlegał także on ocenie oddziaływania na środowisko – powiedział. Poza tym, jak podkreślił dyrektor generalny, nie ma, wbrew temu co sugerują ekolodzy, żadnej wycinki drzew.  

Jeżeli Komisja uzna, że dyrektywy Komisji Europejskiej zostały naruszone, procedury unijne przewidują konkretne kroki prawne. Państwo członkowskie, które naruszyło prawo unijne zostaje wezwane do usunięcia uchybienia. Wówczas, taki kraj ma dwa miesiące na odpowiedź. Jeżeli odpowiedź jest satysfakcjonująca, sprawę się zamyka. Jeżeli nie, KE wysyła uzasadnioną opinię, gdzie jeszcze raz formułuje się zarzuty. Jeżeli odpowiedź państwa członkowskiego kolejny raz jest niesatysfakcjonująca, Komisja może przekazać sprawę do Trybunału Sprawiedliwości w Strasburgu.