Uwodzicielskie misterium jelenich godów

Zaledwie dziesięć dni trwa najbardziej spektakularna część rykowiska, czyli jelenich godów.
28.07.2017 | Stanisław Blonkowski, emerytowany zastępca nadleśniczego w Nadleśnictwie Susz

Zaledwie dziesięć dni trwa najbardziej spektakularna część rykowiska, czyli jelenich godów.

Rykowisko trwa około cztery tygodni, a jego termin i nasilenie w znacznej mierze jest uzależnione od pogody. Zwłaszcza okres przymrozków powoduje wyraźne ożywienie jelenich amorów. Jednak najbardziej widowiskowa część leśnego misterium zwykle rozgrywa się między 10 a 20 września.

Z początku pojedynczo rozlegają się miłosne porykiwania byków szukających łań. Najwcześniej zaczynają ryczeć młode byki - to „organiści”.
W pierwszej dekadzie września, a zwłaszcza gdy przymrozek oszroni jesienny las, rykowisko nabiera tempa. Wtedy można już określić miejsca koncentracji jeleni – mogą to być śródleśne łąki, niedostępne, omijane przez ludzi tereny bagienne, młodniki, czasem świeżo odnowione powierzchnie zrębowe. Powoli zaznacza się swoista hierarchia, wywalczona przez najmocniejsze byki. Swą pozycję zdobywają dzięki wieńcom i tonacji ryku. Najmocniejszy, najbardziej doświadczony byk zwany stadnym, chętnie spuszcza „łomot” młodszym, a tym słabszym rywalom.

Byki w okresie rykowiska tracą nawet 20 proc. wagi.

Do walk dochodzi jednak bardzo rzadko. Potęga głosu mocnego byka trzyma na dystans słabszych konkurentów.

Oczywiście cała awantura dotyczy zdobycia przychylności jak największej liczby łani.

Gdy rykowisko osiągnie apogeum można je porównać do koncertu orkiestry symfonicznej: potężnym, niskim basem odzywa się byk stadny, posiadacz haremu składającego się czasem nawet z kilkunastu łań. To centrum rykowiska. Wokół kręcą się nieco słabsze byki, które usiłują „pyskować’ bykowi stadnemu. Krążą wokół chmary mając nadzieje, że stadny byk zagapi się na chwilę i będą mogły uwieść którąś z przychylnych mu łań.

Nie jest to łatwe, bo stadny byk bez przerwy biega wokół łań, czasem dość bezceremonialnym szturchnięciem zaganiając gapowiczkę „do szeregu”. Broni on dostępu do chmary innym bykom (tzw. chłystom, kibicom) i na każdy sygnał zbliżania się intruza reaguje „głosem straszenia”. Następnie wychodzi mu na spotkanie i jeśli przybysz nie ucieknie, dochodzi do decydującego spotkania. Walka jest zażarta. Zwycięzca obejmuje władanie nad chmarą łań, obwieszczając to tryumfalnym głosem, a zwyciężony musi salwować się ucieczką.

W oddali słychać tęskne porykiwania byków, które poszukują pojedynczych łań, nie mając szans w starciu z mocniejszymi rywalami. Łanie wyglądają na całkowicie niezainteresowane tym całym zamieszaniem, skupiając się na skubaniu trawy lub gałązek drzew i krzewów. Byki oczywiście nie mają czasu na solidną przekąskę co powoduje, że w okresie rykowiska tracą nawet do 20 proc. wagi.

Rykowisko trwa cztery tygodnie. W pierwszej połowie października dobiega końca.

W jeleniej chmarze przebywa również urodzona wiosną młodzież, która oczywiście niewiele wie o miłosnych uniesieniach. Młode byczki naśladują w zabawie pojedynki - te wprawki przydadzą się im w dorosłym życiu.

Bardzo stare byki, które lata świetności mają już dawno za sobą, prowadzą przeważnie tylko jedną łanię, odzywają się rzadko, prowadząc żywot skryty, jak na „starszego pana” przystało.

W pierwszej połowie października rykowisko dobiega końca, chociaż czasem tu i ówdzie słychać jeszcze smętne porykiwania.